Drukuj Powrót do artykułu

Obchody 50. rocznicy śmierci Sługi Bożego ks. Romana Kotlarza w Koniemłotach

18 sierpnia 2026 | 07:45 | ks. wk | Koniemłoty Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. ks. Wojciech Kania

Uroczystości rozpoczęły się od posadzenia pamiątkowego dębu, któremu nadano imię „Roman”. Drzewo ma przypominać kolejnym pokoleniom o życiu, kapłaństwie i świadectwie Sługi Bożego ks. Romana Kotlarza, a zarazem być znakiem pamięci o duchownym pochodzącym z Koniemłotów.

Symbolicznego posadzenia dębu dokonali biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz oraz biskup radomski Marek Solarczyk. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele rodziny ks. Kotlarza, parafianie, samorządowcy oraz osoby pielęgnujące pamięć o kapłanie.

Następnie uczestnicy obchodów zgromadzili się na Eucharystii, której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Homilię wygłosił bp Marek Solarczyk. Przypomniał drogę cierpienia i prześladowań ks. Romana Kotlarza, rozpoczętą po wydarzeniach radomskiego Czerwca ’76, podkreślając, że jego życie i śmierć pozostają świadectwem wierności, wytrwałości i zaufania Bogu.

– W tym szczególnym dniu, w kościele parafialnym w Koniemłotach, stajemy przed Panem Bogiem ze szczególną refleksją. Pomaga nam ją podjąć Sługa Boży ks. Roman Kotlarz – syn tej ziemi, kapłan diecezji sandomierskiej, który poniósł męczeńską śmierć w Radomiu – mówił bp Solarczyk.

Nawiązując do czytania z Księgi Proroka Ezechiela, duchowny wskazał na człowieka pozostającego blisko Boga, który zostaje wprowadzony w doświadczenia nie zawsze dla niego zrozumiałe, ale dzięki zaufaniu staje się świadkiem i przewodnikiem dla innych.

Bp Solarczyk przypomniał, że 25 czerwca 1976 roku, kiedy rozpoczął się dramatyczny rozdział życia ks. Kotlarza, przypadała uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Zastanawiał się nad tym, co przeżywał kapłan, błogosławiąc na schodach kościoła Świętej Trójcy w Radomiu protestujących robotników, a następnie słysząc o ich cierpieniu i represjach.

– Co czuł później, kiedy słyszał o ich cierpieniu i prześladowaniach, a następnie sam stał się uczestnikiem cierpienia, męki i ostatecznie śmierci? Nie wiemy tego do końca – mówił biskup radomski.

Jak zaznaczył, człowiek w takich chwilach mierzy się nie tylko z tym, co dostrzegają i komentują inni, ale również z doświadczeniami, o których mówi jedynie Bogu.

– Niech więc ta 50. rocznica męczeńskiej śmierci ks. Romana Kotlarza stanie się także dla nas zaproszeniem, abyśmy byli ludźmi bliskości, wierności i trwania przy Bogu, gotowymi przyjmować to, co On nam ofiarowuje – powiedział bp Solarczyk.

Koniemłoty są miejscem, w którym rozpoczęła się historia życia i powołania ks. Romana Kotlarza. Po pięćdziesięciu latach od jego śmierci pamięć o nim pozostaje żywa zarówno w rodzinnych stronach, jak i wśród osób przypominających jego solidarność z robotnikami represjonowanymi przez władze komunistyczne.

Ks. Roman Kotlarz urodził się 17 października 1928 roku w Koniemłotach. Po ukończeniu seminarium duchownego przyjął święcenia kapłańskie w 1954 roku. Posługiwał w kilku parafiach, a od 1961 roku był proboszczem parafii w Pelagowie koło Radomia.

25 czerwca 1976 roku znalazł się w Radomiu, gdzie trwał protest robotniczy. Przyłączył się do manifestujących i ze schodów kościoła Świętej Trójcy pobłogosławił idących robotników. W kolejnych dniach podczas nabożeństw modlił się za uczestników protestu, mówił o ich krzywdzie i upominał się o osoby poddawane represjom.

Jego postawa zwróciła uwagę komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Kapłan był inwigilowany i szykanowany. Według świadectw miał być również wielokrotnie nachodzony i brutalnie pobity przez funkcjonariuszy. Jego stan zdrowia gwałtownie się pogorszył.

Ks. Roman Kotlarz zmarł 18 sierpnia 1976 roku w wieku 47 lat. Z czasem stał się jednym z symboli duchownych wspierających ludzi walczących o godność i podstawowe prawa w czasach PRL. Kościół rozpoczął jego proces beatyfikacyjny, dlatego przysługuje mu tytuł Sługi Bożego.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.