Drukuj Powrót do artykułu

Od jednego dolara do 219 kościołów i kaplic

09 sierpnia 2026 | 18:58 | o. Kasmir Nema SVD, Vatican News PL | Dżakarta Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Vatican Media

Wszystko zaczyna się od odbudowy ludzkich serc i małych gestów miłości – mówi Gregory Tan, założyciel indonezyjskiej fundacji Vinea Dei. Organizacja, korzystając z cyfrowego crowdfundingu za pośrednictwem platformy Jala Kasih, pomogła już w budowie 219 kościołów i kaplic w odległych i ubogich wspólnotach katolickich w całej Indonezji. Wspiera także edukację dzieci oraz formację seminarzystów.

Ponad dziesięć lat temu Albertus Gregory Tan był bliski rezygnacji z podjętej inicjatywy na rzecz lokalnych wspólnot. Ograniczone środki i kolejne trudności sprawiły, że zaczął się zastanawiać, czy powinien ją kontynuować. Wtedy otrzymał anonimową kopertę z jednym dolarem i krótką wiadomością ze słowami otuchy. „Czułem, że Bóg zaprasza mnie, bym szedł dalej” – wspomina Gregory.

Ten drobny gest stał się początkiem działalności, która z czasem objęła tysiące ludzi. Fundacja Vinea Dei i platforma Jala Kasih pomogły w budowie 219 kościołów i kaplic w odległych wspólnotach katolickich w Indonezji. „Budynki są jedynie widocznym rezultatem” – podkreśla Gregory. „Prawdziwą misją jest budowanie ludzi, dawanie nadziei, umacnianie wiary i przypominanie tym, którzy żyją na marginesie, że nie zostali zapomniani”.

Odbudowywać nie tylko kościoły

Kiedy Gregory po raz pierwszy poczuł pragnienie zaangażowania się w odbudowę Kościoła, rozumiał to wezwanie bardzo dosłownie. Sądził, że chodzi przede wszystkim o wznoszenie budynków sakralnych tam, gdzie wspólnoty katolickie nie mają miejsca, w którym mogłyby gromadzić się na modlitwie i liturgii.

Lata podróży do odległych wiosek stopniowo zmieniły jednak jego sposób patrzenia. „Kościół odbudowuje się na długo przed położeniem pierwszego kamienia” – wyjaśnia dziś. „Zaczyna się to wtedy, gdy ludzie towarzyszą sobie nawzajem, dzielą swoje ciężary i stają się znakami Bożej miłości”.

Jak podkreśla, każdy projekt budowlany jest także drogą przemiany. Mieszkańcy wiosek wnoszą taki wkład, na jaki mogą sobie pozwolić: pracę, materiały, żywność albo po prostu słowa wsparcia. Uczą się współpracować, przezwyciężać różnice i na nowo odkrywać siłę własnej wspólnoty. Kiedy budowa kościoła dobiega końca, powstaje coś jeszcze ważniejszego – odnowione poczucie przynależności.

Lekcja wiary z odległych wspólnot

Spośród wielu miejsc, które Gregory odwiedził, jedno wspomnienie nadal wyznacza kierunek jego misji. W pierwszym kościele wspieranym przez Vinea Dei, na terenie diecezji Sibolga, spotkał dzieci, które z radością śpiewały pieśni religijne, mimo że żyły w skrajnym ubóstwie. „Miały tak niewiele, a mimo to ich wiara była przepełniona radością” – wspomina. Ich postawa stała się dla niego lekcją, której nigdy nie zapomniał. „Nauczyły mnie, że miłość Boga nie zależy od materialnego bogactwa. Czasem ci, którzy mają najmniej, objawiają największą wiarę”.

Takie doświadczenia utwierdziły go w przekonaniu, że ewangelizacja nie zaczyna się od wielkich programów, lecz od obecności: od towarzyszenia ludziom, słuchania ich i pozwalania im doświadczać bliskości Boga poprzez proste gesty współczucia i troski.

Kościół, który mówi językiem swojego ludu

To samo przekonanie wpływa na sposób, w jaki Vinea Dei realizuje projekty budowy kościołów. Zamiast narzucać wszędzie jednakowe rozwiązania, fundacja zachęca lokalne wspólnoty do wyrażania własnej tożsamości kulturowej poprzez architekturę sakralną. Jeden z niedawno ukończonych kościołów na wyspie Flores wykorzystuje tradycyjny styl architektoniczny Mbaru Niang, nawiązujący do dziedzictwa ludu Manggarai.

Dla Gregory’ego nie jest to jedynie kwestia architektury. „Kiedy ludzie rozpoznają własną kulturę wewnątrz Kościoła, dostrzegają również, że Chrystus jest już obecny w ich historii, tradycjach i sposobie życia” – podkreśla.

Jego zdaniem inkulturacja pozwala Ewangelii głębiej zakorzenić się w lokalnej rzeczywistości, ponieważ wyraża ją poprzez symbole, które są ludziom znane i bliskie.

Od budowy kościołów do edukacji

W miarę rozwoju fundacja rozszerzała swoją działalność poza budowę kościołów. Obecnie Vinea Dei przyznaje również stypendia i zapewnia wsparcie edukacyjne dzieciom z niezamożnych rodzin katolickich. Fundacja wychodzi z założenia, że inwestowanie w młode pokolenie jest kolejnym sposobem budowania przyszłości Kościoła.

Inicjatywa jest niemal w całości wspierana przez katolików świeckich. Przedsiębiorcy, nauczyciele, księgowi, studenci, bankowcy, młodzi specjaliści i emeryci – każdy wnosi taki wkład, na jaki pozwalają mu jego możliwości i talenty. Wielu z nich nigdy się nie spotkało, a mimo to łączy ich wspólne pragnienie służby. Zdaniem Gregory’ego właśnie tak w praktyce wygląda Kościół synodalny. „Każdy ma swoje powołanie. Każdy ma coś do zaoferowania. Misja Kościoła należy do wszystkich ochrzczonych”.

Zacznij tam, gdzie jesteś

Patrząc w przyszłość, Gregory ma nadzieję, że Vinea Dei będzie mogła docierać do kolejnych najbardziej odległych wspólnot, a jednocześnie wspierać seminarzystów, których formacji zagrażają trudności finansowe. Marzy również o tym, by pewnego dnia inicjatywa wyszła poza Indonezję i mogła służyć Kościołowi także w innych częściach świata.

Jego końcowe przesłanie pozostaje jednak zaskakująco proste. Nie jest apelem o wpłaty, ale zaproszeniem do działania. „Nie prosimy wszystkich o wspieranie Jala Kasih” – podkreśla. „Wspierajcie własną parafię. Pomagajcie swojej lokalnej wspólnocie. Odwiedzajcie tych, którzy czują się samotni. Dodawajcie otuchy tym, którzy przeżywają trudności. Zacznijcie od czegoś małego. Bóg często rozpoczyna wielkie misje od bardzo małych gestów miłości”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.