Odpust ku czci św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy
19 października 2026 | 09:42 | mraj, red. bz | Trzebnica Ⓒ Ⓟ
Fot. Maciej Rajfur– Chrześcijaństwo nie może być zamknięte tylko w murach kościoła. Nasza modlitwa, nasza Eucharystia, w której uczestniczymy, musi nas otwierać na świat – mówił bp Marek Mendyk podczas uroczystości odpustowych ku czci św. Jadwigi Śląskiej w Międzynarodowym Sanktuarium w Trzebnicy. Biskup świdnicki zachęcał, by na wzór patronki Śląska przekuwać wrażliwość w konkretne czyny miłosierdzia.
Uroczystej Mszy św. 18 października w Trzebnicy przewodniczył bp Marek Mendyk. W homilii zwrócił uwagę, że święci często wydają się nam postaciami z odległego świata, a ich życie – niedoścignionym wzorem. Tymczasem św. Jadwiga, mimo że żyła na przełomie XII i XIII wieku, pozostaje aktualną inspiracją dla współczesnych chrześcijan.
– Kościół wspomina ją dzisiaj nie dlatego, że nosiła koronę. Wspomina ją dlatego, że pod tą koroną kryło się serce niezwykle wrażliwe na drugiego człowieka – podkreślił.
Jak zaznaczył kaznodzieja, Jadwiga uczy przede wszystkim odpowiedzialności za słabszych. Jej książęca pozycja i majątek nie były dla niej jedynie przywilejami, ale zobowiązaniem wobec potrzebujących. Święta wychodziła poza mury zamku, troszcząc się o ubogich, chorych i wykluczonych. Zakładała szpitale i przytułki, a także wstawiała się za ludźmi skazywanymi na surowe kary.
– Władza, status, majątek to nie są przywileje, ale zobowiązanie wobec słabszych – mówił bp Mendyk. Przypomniał, że Jadwiga nie ograniczała się do współczucia na odległość, lecz odpowiadała na konkretne ludzkie potrzeby.
Biskup zwrócił również uwagę na zdolność świętej do przezwyciężania osobistych dramatów. Jadwiga doświadczyła śmierci męża i niemal wszystkich swoich dzieci, w tym Henryka Pobożnego, który zginął w bitwie pod Legnicą w 1241 r. Przeżywała także bolesny konflikt między synami.
Mimo cierpienia nie zamknęła się w rozpaczy. Potrafiła szukać dróg prowadzących do dobra, pokoju i pojednania. Jej postawa pokazuje, że nawet najtrudniejsze doświadczenia nie muszą odbierać człowiekowi nadziei ani zdolności do służenia innym.
Kaznodzieja przypomniał również, że Jadwiga potrafiła działać na rzecz pokoju w sytuacjach kryzysowych. W 1229 r., gdy jej mąż Henryk Brodaty został pojmany przez Konrada Mazowieckiego, podjęła niebezpieczną podróż, by doprowadzić do jego uwolnienia. Jej postawa była przykładem odwagi, opanowania i szukania porozumienia zamiast eskalowania konfliktu – opowiadał bp Mendyk.
Odnosząc przesłanie świętej do współczesności, bp Mendyk podkreślił, że wiara nie może ograniczać się do praktyk religijnych. Eucharystia i modlitwa powinny prowadzić do większej wrażliwości na cierpienie oraz gotowości do pomocy.
– Nie zmienimy całego świata i nie zlikwidujemy całego mnóstwa cierpienia, ale możemy zmienić świat pojedynczego człowieka. Człowieka, którego Bóg stawia na naszej drodze – przekonywał.
Na zakończenie homilii zachęcił wiernych, by stawali się przedłużeniem rąk św. Jadwigi w rodzinach, miejscach pracy i wspólnotach. Największą wartością, jaką człowiek może pozostawić po sobie, nie są bowiem zgromadzone dobra, lecz miłość okazana najsłabszym.
Po Eucharystii wierni przeszli ulicami miasta w procesji z Najświętszym Sakramentem i relikwiami św. Jadwigi Śląskiej.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

