Drukuj Powrót do artykułu

Ojciec i ewangelizator – jak połączyć powołanie rodzinne z misją w Kościele?

24 lipca 2026 | 16:43 | ks. Marek Ludwig | Gliwice Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Billy Leivon / Unsplash

We współczesnym duszpasterstwie coraz głośniej wybrzmiewa temat dojrzałego zaangażowania wiernych świeckich. Mężczyźni w Kościele nie chcą być tylko biernymi uczestnikami niedzielnej liturgii, ale pragną realnie i aktywnie głosić kerygmat. Pojawia się jednak fundamentalne pytanie: jak połączyć intensywną działalność ewangelizacyjną z rolą męża i ojca, nie doprowadzając przy tym do kryzysu rodzinnego, wypalenia czy nawet depresji?

Dla zaangażowanego katolika punktem wyjścia musi być zawsze świadomość, gdzie leży jego pierwotna odpowiedzialność. Ryszard Paluch (gość „Madej Duchowości” w odcinku ks. Krzysztofie Grzywoczu, pedagog i promotor duchowości codzienności) zapytany o swoje życiowe drogi, odpowiada bez wahania: bycie mężem i ojcem to moje pierwsze powołanie.

Doświadczeniem walki o właściwe proporcje w życiu dzieli się także Łukasz Kukier, członek Szkoły Nowej Ewangelizacji w Gliwicach i koordynator międzynarodowego projektu „Ewangelizacja bez granic”. Przyznaje on otwarcie, że w jego życiu był moment, w którym zaangażowanie w misję zdominowało codzienność, co w konsekwencji doprowadziło go do ciężkiej depresji:

„Bóg jest Bogiem porządku, więc przede wszystkim trzeba zadbać o ten dom, a ewangelizacja jest misją, która wchodzi dopiero później” – wyjaśnia.

Lekcją, którą wyciągnął z kryzysu, było ścisłe wdrożenie „złotej hierarchii wartości”:

1. Pan Bóg jako źródło wszystkiego.
2. Współmałżonek (żona) jako najważniejsze, sakramentalne powołanie.
3. Dzieci.
4. Praca zawodowa pozwalająca utrzymać dom.
5. Wspólnota i ewangelizacja – dopiero na samym końcu.

Tłumaczy, że uporządkowanie życia według tych priorytetów przynosi upragniony pokój serca i chroni przed duchowym wypaleniem się. Gdy ten fundament jest stabilny, duszpasterstwo przestaje być ucieczką od obowiązków domowych, a staje się naturalnym owocem przepełnionego miłością życia rodzinnego.

Łączenie roli ojca i ewangelizatora nie może być samotnym projektem mężczyzny. Wymaga ono głębokiej komunikacji z żoną i szukania wspólnych przestrzeni działania. Łukasz Kukier w najnowszym odcinku podcastu diecezji gliwickiej podkreśla, że kluczowe jest partnerskie planowanie i koordynowanie rodzinnych kalendarzy.

Co więcej, ewangelizacja staje się o wiele łatwiejsza, gdy żona nie tylko „pozwala” mężowi służyć, ale sama włącza się w dane dzieło w miarę swoich możliwości – wtedy, gdy jest to wspólna decyzja małżonków. Podczas zjazdów rekolekcyjnych EBG na Górze Świętej Anny żona Łukasza czynnie go wspiera, przejmując opiekę nad najmłodszymi i towarzysząc uczestnikom. Dzięki temu misja staje się ich wspólną drogą, na której małżonkowie nawzajem się budują i wspierają, dając dzieciom żywe świadectwo wiary.

Łączenie ojcostwa i ewangelizacji to trudna sztuka, która wymaga pokory, rezygnacji z własnych planów i ciągłego wracania do sakramentów. Jednak przy zachowaniu właściwych priorytetów okazuje się, że najlepszą amboną dla ojca jest jego własny dom, a najpiękniejszym kerygmatem – miłość, jaką darzy swoją żonę i dzieci. Te doświadczenia przekonują tych, którzy dopiero co usłyszeli imię Jezus.

Więcej w podcaście „Mądra Duchowość” – odcinek 13: o wypaleniu ewangelizacją, wyborach i pasji z Łukaszem Kukierem –

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.