Drukuj Powrót do artykułu

O. Piotr Szymański, polski jezuita uzyskał prawo pobytu i pracy duszpasterskiej w Rosji

22 lipca 2026 | 18:00 | SIR, pb, jodo | Nowosybirsk Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Maciej Stanecki

W wypowiedzi z cyklu #OpinieKAI, o. Piotr Szymański SJ z Katolickiego Gimnazjum w Tomsku opowiada o pracy w tym syberyjskim mieście oraz o wspólnocie katolickiej. Dzieli się też refleksjami na temat zmian w religijności młodego pokolenia katolików, z którymi ma kontakt jako pedagog w jedynym w Rosji gimnazjum katolickim o pełnym zakresie klas.

Polski jezuita Piotr Szymański ukończył dwuletnie studia magisterskie z pedagogiki na uniwersytecie państwowym w Tomsku, co daje mu prawo do stałego pobytu w Rosji. Jest on drugim księdzem na tej ścieżce legalizacji pracy duszpasterskiej dla zagranicznych duchownych, którzy pragną „służyć mieszkańcom rozległych obszarów Syberii”, wyjaśnił biskup pomocniczy diecezji Przemienienia Pańskiego w Nowosybirsku Stephan Lipke w biuletynie diecezjalnym.

„W Tomsku byłem wcześniej jako magister nowicjatu w 2017 roku, żeby popatrzeć na nasze jezuickie dzieła w Rosji. Nigdy w życiu nie przypuszczałem, że będę miał możliwość tam żyć i pracować.” – opowiada o. Piotr Szymański w rozmowie z KAI. Wcześniej wiele lat pracował w Gdyni, gdzie mieszkał od rozpoczęcia nowicjatu aż doszedł do funkcji rektora seminarium zakonnego. „To był już długi czas w jednym miejscu i poprosiłem ojca prowincjała o zmianę, żeby mnie gdzieś przeniósł z Gdyni. Zostałem wysłuchany. Ojciec zadał pytanie, co myślę o Tomsku.”

Tomsk to już Syberia, część azjatycka Rosji. Jest tam daleko a warunki klimatyczne są bardzo surowe – od minus 40 w zimie do plus 40 latem. Jezuici są przede wszystkim zaangażowani w parafię. Kościół wybudowany został przez zesłańców syberyjskich w 1832 roku. Jest też kilka placówek w innych miejscowościach, m.in. w Białymstoku Syberyjskim. Wierni to w ogromnej części potomkowie Polaków; albo zesłańców, albo tych, którzy pojechali tam dobrowolnie. Parafia liczy około 200 osób.

Ojcowie prowadzą też prywatną, katolicką szkołę w Tomsku. Uczy się tam ponad 200 dzieci, z których mniejszość to katolicy. Większość to prawosławni i niewierzący. Młodzież chwali sobie szkołę z powodu niewielkich klas i indywidualnego podejścia do uczniów.
„Nasza szkoła mimo, że jest prywatna i katolicka, działa w systemie państwowym. Władze zasugerowały nam, że w szkole nie może być nauki religii, co wynika ze świeckiego charakteru państwa rosyjskiego, zapisanego w konstytucji. Zamieniliśmy te lekcje na etykę. Możemy bezpośrednio mówić o Bogu, o czym rodzice są uprzedzani. Jest modlitwa w szkole i właśnie taki przedmiot jak etyka. Nie jest to wprost nauka katolicka, ale dużo opowiadamy o wartościach jak sprawiedliwość, przebaczenie, wolność, pokój. Dla młodych ludzi są to tematy bardzo ważne i bardzo sobie to cenią. W tym wszystkim mówimy też oczywiście o Bogu.” – opowiada ojciec Piotr.
Wspólnota katolicka w Tomsku choć nieliczna jest bardzo związana z Kościołem i ze sobą wzajemnie. Dużo jest przejawów wiary tradycyjnej i ludowej. „Młodsi dużo bardziej szukają Boga żywego i relacji z Nim. Dopytują o to, po co się modlić i jaki ma to sens. Czy ja mogę mieć relację z Jezusem, jako Bogiem żywym? Dla nich ważna jest właśnie ta żywa wiara.” – mówi ojciec Piotr.

Biskup Lipke z Nowosybirska podkreśla, że ścieżka pedagogiczna, którą wybrał ojciec Piotr, jest dostępna „także dla sióstr zakonnych, które, mamy nadzieję, zechcą do nas dołączyć. Ułatwi to również zbliżającą się zmianę pokoleniową” wśród duszpasterzy. Zwrócił też uwagę na przydatny aspekt praktyczny: dogłębne studiowanie rosyjskiej historii, filozofii, pedagogiki jest pomocne dla osób przybywających na Syberię po raz pierwszy oraz przyczynia się do ich „inkulturacji i doskonalenia umiejętności językowych”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.