Drukuj Powrót do artykułu

ONZ: liczba uchodźców spadła

21 czerwca 2026 | 16:39 | o. jj | Genewa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. United Nations Photo

Po raz pierwszy od dekady liczba osób przymusowo przesiedlonych na świecie nieznacznie spadła. Jak poinformował Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR), w 2025 r. było ich prawie 118 milionów, czyli o około 4,4 proc. mniej niż rok wcześniej. ONZ podkreśla jednak, że spadek ten nie jest powodem do optymizmu. Wynika on głównie z powrotów uchodźców i osób wewnętrznie przesiedlonych do swoich krajów, często w warunkach braku bezpieczeństwa i bez realnego wyboru. 20 czerwca obchodzono Światowy Dzień Uchodźcy. Nawiązał do niego dzisiaj podczas modlitwy Anioł Pański w Watykanie papież Leon XIV wzywając do przyjmowania ofiar prześladowań.

“Powroty, które nie są bezpieczne lub są wymuszone, nie stanowią rozwiązania problemu. Mogą stać się początkiem kolejnej fali przesiedleń” – powiedział w Genewie wysoki komisarz ONZ ds. uchodźców, Barham Salih, nawiązując do własnych doświadczeń jako osoby, która niegdyś uciekła przed prześladowaniami w Iraku. Według raportu UNHCR pod koniec 2025 r. na świecie było około 41,6 mln uchodźców, którzy przekroczyli granice swoich państw, oraz niemal 70 mln osób przesiedlonych wewnętrznie.

Powrót do krajów pogrążonych w kryzysie 

Jak zauważa amerykański dziennik “The New York Times”, w minionym roku do domów powróciło 14,7 mln uchodźców i osób wewnętrznie przesiedlonych, o połowę więcej niż w 2024 r. Był to drugi najwyższy wynik od czasu rozpoczęcia prowadzenia takich statystyk ponad 50 lat temu. Ponad milion osób wróciło do Syrii po upadku reżimu Baszara al-Asada, co rozbudziło nadzieje na odbudowę kraju.

Z kolei niemal dwa miliony Afgańczyków powróciło do Afganistanu głównie dlatego, że zostali zmuszeni do opuszczenia Pakistanu i Iranu, trafiając do kraju dotkniętego ubóstwem i kryzysem żywnościowym. „Te liczby odzwierciedlają cierpienie na historyczną skalę. Ludzie wracają do państw pogrążonych w kryzysie, często bez wyboru, podczas gdy drogi prowadzące do bezpieczeństwa są zamykane” – stwierdził David Miliband, prezes organizacji humanitarnej International Rescue Committee.

ONZ zwraca uwagę, że konflikty zbrojne nadal powodują masowe przesiedlenia. Wojna domowa w Sudanie doprowadziła w ubiegłym roku do przesiedlenia ponad 9 mln osób wewnątrz kraju. Do końca marca wojna amerykańsko-izraelska z Iranem zmusiła do opuszczenia domów 3,2 mln Irańczyków, a do połowy maja działania wojenne Izraela w Libanie spowodowały przesiedlenie ponad miliona mieszkańców tego kraju. “Już niemal jedna piąta ludności Libanu została przesiedlona. To sytuacja całkowicie nie do zaakceptowania i nie możemy dopuścić, aby stała się nową normą” – podkreślił Salih.

Przepaść między potrzebami uchodźców a gotowością rządów 

Niepokój budzi także los milionów ludzi pozostających przez lata na uchodźstwie. W 2025 r. siedmiu na dziesięciu uchodźców żyło poza ojczyzną co najmniej od pięciu lat, a niektórzy nawet od dziesięcioleci. Wielu z nich mieszka w obozach w ubogich krajach, w bardzo trudnych warunkach. Najwięcej takich osób pochodzi z Afganistanu, Demokratycznej Republiki Konga i Mjanmy.

UNHCR zapowiedział, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat chce zmniejszyć o połowę liczbę osób pozostających w długotrwałym przesiedleniu, przede wszystkim dzięki dobrowolnym powrotom. Jednocześnie organizacja ostrzega przed rosnącą przepaścią między potrzebą przesiedlenia uchodźców do bezpiecznych państw a gotowością rządów do ich przyjmowania. W 2025 r. jedynie 81 tys. osób zostało przyjętych w ramach programów przesiedleńczych, podczas gdy rok wcześniej było ich 188 tys. “Ta liczba musi wzrosnąć” – powiedział Salih. “Każda niebezpieczna przeprawa przez morze i każda śmierć na pustyni świadczą o porażce społeczności międzynarodowej, która nie zapewniła bezpiecznych i legalnych dróg tym, którzy nie mają innego wyjścia”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.