Opinie
Pieniądze
Temat, który przyciąga wszystkich. Bardziej odważni pytają się o to na początku, inni na końcu rozmowy. Ale każdego interesuje, kto, gdzie, ile, kiedy itp. Dzisiaj piszę o tym.
Polscy motocykliści podjęli się „Adopcji Serca” dzieci z Foyer (+ wywiad z inicjatorem)
Od lutego 2015r. forum motocyklistów Husarria.com objęło swoją opieką dwóch wychowanków naszego sierocińca: dziewięcioletnią Darielle i rocznego Urbana. Husarria.com łączy polskich motorowców z Irlandii i Irlandii Północnej. Porozmawialiśmy z Tomaszem Gzikiem, pomysłodawcą tej akcji, który w zeszłym roku odwiedził nasz sierociniec.
Odpust Świętego Mikołaja
Proboszcz z parafii pod wezwaniem św. Mikołaja, w malowniczej wsi podhalańskiej, zadzwonił do mnie w połowie listopada ub. r. z prośbą:
– Ignacy, czy możesz odprawić Mszę świętą na odpust naszego patrona św. Mikołaja?
– Witam księdza proboszcza bardzo serdecznie. Cieszę się, że dzwonisz i dziękuję za pamięć. Czy ty wiesz, gdzie ja teraz mieszkam?
– Nie wiem, przepuszczam, że już nie w Krakowie.
– Tak jest, teraz znowu mieszkam w Warszawie.
Pigułka fałszu
Niepokoją argumenty resortu zdrowia, którymi stara się przekonać Polaków, że pigułka ellaOne musi być na naszym rynku dostępna bez recepty. Jeszcze bardziej niepokoją próby ukrywania prawdziwego znaczenia słów.
Jacky Assoungat: „Jeśli się znalazłam w Polsce, to mam dać z siebie wszystko”.
Wychowanka naszego domu po 5 latach studiów w Kaliszu dzieli się z nami swoimi przemyśleniami. O zadaniu bycia przykładem, nowych doświadczeniach w Polsce, o małych marzeniach Kamerunki i dużych problemach Kamerunu w dzisiejszym wywiadzie.
Odnaleziony ideał św. Franciszka?
Odnaleziona XIII wieczna biografia św. Franciszka z Asyżu jeszcze mocniej podkreśla jego braterstwa z całym stworzeniem. Franciszek kochał swoich braci ludzi i zwierzęta, uznając ich za synów tego samego Stwórcy. Czy z powodu swych radykalnych tez tak długo pozostawała w ukryciu?..
Madagaskar – wyspa życzliwości.
Już 3 miesiące pracuje na Madagaskarze. Od 13 tygodni obserwuje tutejsze dzieci. Od 91 dni bawię się z nimi, uczę i gram w piłkę. Już 2184 godzin oddycham tutejszym powietrzem, już nie wiem, ile razy doświadczyłam ogromnej życzliwości.
Miasto nadziei
Na początku grudnia poznałam Edith. Od tamtego czasu jest bardzo częstym gościem w moich myślach i nowym lokatorem mojego serca. Edka, bo tak nazywam ją w spolszczonej wersji, przyjechała z Lusaki do Mansy na wakacje. Wraz z siostrą i dwoma innymi dziewczynkami mieszkała obok naszego domku. Razem spędziłyśmy Boże Narodzenie i byłyśmy sąsiadkami do 7 stycznia.
Spotkanie w bibliotece
Wigilia. Dochodzi godzina 15. Ogarnia mnie niepokój i zniecierpliwienie. Spodziewałam się smutku i tęsknoty za domem, ale nie niepokoju. Za kilka godzin moja rodzina przełamie się opłatkiem, a ja właśnie zakładam sportowy t-shirt i idę do oratorium. Nie zdążyłam przygotować upominków dla wspólnoty. Nie wypisałam kartki z życzeniami dla księdza i Pauliny. Nie pomogłam lepić uszek do barszczu. Nie przybrałam świątecznymi ozdobami naszej sztucznej choinki. Nie wyprasowałam sukienki na kolację. Nie zdążyłam porozmawiać z rodziną. Nie wysłuchałam nawet jednej polskiej kolędy. Za chwilę narodzi się Pan Jezus, a ja jestem nieprzygotowana!
I kto tu brudas?
„Wszyscy to wiedzą”, ale nikt tego głośno nie powie, że „murzyn jest brudny”. Tak się składa, że większość Kameruńczyków, a na pewno nasze dzieci w sierocińcu, myślą zupełnie odwrotnie. Biały człowiek jest postrzegany jako wielki brudas. Więc tak…..


