Opinie
Jan M. Jackowski: finansowanie in vitro na mocy programu narusza prawo
Jeśli wprowadza się finansowanie ze środków publicznych kontrowersyjnego programu bez odpowiedniego umocowania prawnego, to narusza się zasady demokratycznego państwa prawa – powiedział KAI senator Jan Maria Jackowski, komentując złożenie przez grupę senatorów PiS wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie stwierdzenia niekonstytucyjności rządowego programu finansowania in vitro.
Współczesne niewolnictwo
Kiedy pada słowo „niewolnictwo”, kojarzy się nam ono ze starożytnością bądź importem niewolników z Czarnego Lądu. Tymczasem papież Franciszek mówi wprost, że jest to jeden z problemów dzisiejszego świata. Współczesnym formom niewolnictwa – wyzyskowi i handlowi ludźmi – poświęca swoje orędzie na zbliżający się Światowy Dzień Pokoju, jak również podpisuje deklarację współpracy z innymi wyznaniami w dziele zwalczania tego problemu.
Modlitwa z Patronem Ekologów
Msza święta za ekologów w bazylice św. Franciszka w Krakowie była centralnym punktem programu świętowania 35.lecia ogłoszenia św. Franciszka patronem ekologów na jakie Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu – REFA zaprosił swych przyjaciół, współpracowników i krakowskich ekologów 2 grudnia 2014 r. Towarzyszyła mu debata o współczesnych wyzwaniach dla ekologów i aktualności inspiracji franciszkańskiej.
Amore infinito
Kilka miesięcy temu Plácido Domingo był w Poznaniu. Marek zaprosił mnie, by tam pojechać i uczestniczyć w koncercie hiszpańskiego tenora z okazji kanonizacji Jana Pawła II. Niestety nie mogłem brać udziału w tym wydarzeniu. Marek wręczył mi płytę CD „Amore Infinito” z piosenkami natchnionymi z pism papieża Polaka, mówiąc: im więcej Ksiądz będzie słuchał, bardziej będzie się Księdzu podobało.
Niepełnosprawni – trzy twarze sierocińca Foyer Saint Dominique
We Foyer Saint Dominique mieszkają nie tylko sieroty. Ojciec Darek opiekuje się także osobami niepełnosprawnymi. Mieszkają tu trzy dziewczyny z różnymi problemami, ale mające ze sobą coś wspólnego: przy nich łatwo zapomnieć, że są niepełnosprawne, gdyż na co dzień są tak pełne życia.
Dziękuję, że jesteś
Gratitude Day- bardzo ważny dzień wdzięczności. Dziękować można słowami, upominkiem, gestem. Uczniowie dziękują nauczycielom, nauczyciele przełożonym, a dzieci rodzicom.
To jest dzień „salezjańskiego wariactwa”. Afrykańskie śpiewy, tańce i jeszcze więcej biało-czarnego uśmiechu.
Pierwsze kroki
Powoli uczę się imion dzieci i poznaję ich charaktery. Wiem już, że Martina niewiele rozumie po angielsku, ale uśmiecha się, nawet kiedy nie wie o co chodzi. Joelle lubi być przytulana, Karishma jest albo smutna, albo niegrzeczna, Maya ciągle chce być w centrum uwagi. Niektóre dzieci czują się kochane przez rodziców, nawet jeśli oni nie potrafią ich utrzymać. Kilkoro z nich rodzice potraktowali jak niepotrzebny przedmiot. A jeszcze inne nie mają nikogo bliskiego. Poznałam rytm dnia, ale tutaj zawsze może mnie coś zaskoczyć. Pierwszego dnia kierowca busa wraca z Karishmą, która leży na ziemi i nie chce nigdzie iść.
Kto tu rządzi?
Bardzo się zaskoczyłam. A może trochę rozczarowałam?
Wiedzieliście, że Afryka naprawdę nie jest taka dzika? W Afryce można żyć godnie i… wygodnie. Można żyć „po europejsku”, a nawet „po światowemu”, w willi z basenem. Można jeździć dobrym samochodem i modnie się ubrać. Można się najeść i wykształcić. Można obejrzeć mecz hiszpańskiej ligi piłki nożnej. Można się też leczyć. Tylko czasem trzeba lecieć samolotem do szpitala w RPA.
Kochać czy współczuć?
Miłosierny Samarytanin. Człowiek, którego nie obchodziły zasady. Faryzeusze opuścili pobitego człowieka, który leżał na drodze, bo bali się prawa. Wiedzieli, że kiedy dotkną chorego, staną się nieczyści. Nie będą mogli wejść do świątyni. Oni zachowują prawo. Samarytanin omija prawo, zajmuje się człowiekiem. Bo miłość stoi ponad prawem.
Tu i teraz
14.30 to idealny czas na drzemkę. Tymczasem o tej porze grupa dzieci, jak czekoladowa fala zalewa kawałek spieczonej słońcem ziemi tuż obok naszej placówki misyjnej. Nie sposób ją okiełznać. Dzieci uciszają się jedynie na krótko na czas modlitwy. Złożone rączki dotykają wtedy pobrudzonych bród. Czekoladowe buzie zamykają oczy, a ja tym szerzej je otwieram i zawstydzona uczę się modlitwy.


