Opinie

29 grudnia 2011 | 12:32

Mam nadzieję, że sprostam oczekiwaniom

Dotychczasowy biskup pomocniczy Jan Kopiec został dzisiaj nominowany przez Benedykta XVI na ordynariusza gliwickiego. „W nominacji papieskiej widzę przynaglenie, aby przekonać się jaka jest moja wiara i czy będę umiał sprostać oczekiwaniom, czy będę miał dar przekonywania, by umacniać wiarę w siostrach i braciach w Kościele, do którego jestem posłany” – powiedział w rozmowie z KAI.

27 grudnia 2011 | 11:13

Luter nie chciał zakładać nowego Kościoła

Do wspólnego wydobycia z zapomnienia półtora tysiąca lat wspólnej historii Kościoła wezwał protestantów i katolików przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan kard. Kurt Koch.

26 grudnia 2011 | 14:48

Stop przemocy

Łaciński patriarcha Jerozolimy abp Fouad Twal w kazaniu podczas Pasterki w katolickim kościele św. Katarzyny w Betlejem wezwał do zaprzestania aktów przemocy i niesprawiedliwości.

25 grudnia 2011 | 10:10

Nie uda się odciąć w narodzie korzeni chrześcijańskich

Dzisiaj przechyla się szala, kiedy atakują religię, Boga, Kościół. My wyrośliśmy jako naród chrześcijański. Odciąć te korzenie, to znaczy zniszczyć i kulturę i nas. Ale to się nie uda – mówił abp Józef Michalik podczas Mszy Świętej Narodzenia Pańskiego w bazylice archikatedralnej w Przemyślu.

24 grudnia 2011 | 12:12

Przy stole wigilijnym

’Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan niebiosów obnażony; Ogień krzepnie, blask ciemnieje, Ma granice nieskończony’. Zawsze dziwiła mnie bogata treść teologiczna polskich kolęd. Uważam, że to jest skarb należący do wielkiej tradycji chrześcijańskiej tego kraju. Inna tradycja właściwie wyłącznie dla ludów słowiańskich to łamanie się opłatkiem. Składanie życzeń i podzielenia się kawałkiem chleba ma również głębokie znaczenie ludzkie i chrześcijańskie: szczerze pragniemy tego, co najlepiej dla naszej rodziny i dla każdego człowieka. Dzielimy się chlebem i dzielimy się Chrystusem, najwyższym dobrem, bo w Betlejem – dom chleba – urodziło się ponad dwa tysiące lat. Dziecko, które zmieniło los całego wszechświata.

23 grudnia 2011 | 14:12

Yaounde en Fête, czyli Boże Narodzenie w stolicy Kamerunu

Jak wszystko co przychodzi od białych i żółtych – jest czymś do skopiowania, często niestety ślepego. Zaczyna się jak u białych w okolicach połowy listopada od przyozdabiania sklepów w świecidełka, w przedświąteczne SOLDES (przeceny), w choinki, które tu są obcym nieznanym drzewem, ale dostępne są chińskie sztuczne. Często w domach miejskich widzi się taką choinkę raz przyozdobioną, która stoi zakurzona przez cały rok w największym domowym pokoju. Na święta się ją odkurzy, bo wielki kurz u nas nastaje szczególnie od listopada wraz z porą suchą.

23 grudnia 2011 | 14:00

Ubusiku pakati

Ostatnie dni listopada. Bez względu na to, czy jest upał, czy ulewa, wszystkie dziewczynki z City of Hope, wraz z wolontariuszami i siostrą Charmen spotykają się codziennie w Holu. Raz, czasem dwa razy dziennie przychodzą, aby ćwiczyć. Niełatwo jest opanować taką dużą grupę dzieci. Uciszanie, korygowanie, pilnowanie – wolontariusze nie mieli łatwego zadania. Było ciężko. Wyglądało na to, że nic z tego nie wyjdzie. Wszyscy pomału tracili cierpliwość i siły, a czasu pozostawało coraz mniej. Aż w końcu nadszedł długo wyczekiwany dzień. Czwartego grudnia obchodziliśmy na placówce Christmas Day. Od samego rana trwały wielkie przygotowania. Szykowanie strojów, dekorowanie sali, przygotowywanie rekwizytów. Po południu zaczęli przychodzić pierwsi goście i kiedy sala została całkowicie zapełniona rozpoczęły się jasełka. Ku naszemu zdziwieniu dziewczęta dały z siebie wszystko. Historię narodzin Jezusa przedstawiły tak, że oglądając ją można się było poczuć jak w Betlejemskiej stajence. „Cicha noc”, choć śpiewana w języku bemba przeniosła mnie myślami do Polski, do mojej rodziny, z którą po raz pierwszy w tym roku nie zasiądę wspólnie do Wigilii.

23 grudnia 2011 | 13:44

To już jest koniec…

Na początku grudnia w naszym Open Community School odbyło się zakończenie roku szkolnego. Nie wyglądało ono tak jak w naszych polskich szkołach. Nie było rozdania świadectw, przedstawień, podziękowań, pożegnań. Dzieci przyszły do szkoły jedynie po odbiór swoich dzienniczków z wynikami ostatnich testów. Teraz mają przed sobą miesiąc wakacji i do szkoły powrócą dopiero 9 stycznia. Rok szkolny jest tu bowiem podzielony na trzy semestry. Każdy z nich kończy się miesiącem przerwy. Nie ma tutaj czegoś takiego jak oceny cząstkowe. Nauczyciele nie odpytują, nie robią kartkówek, ani sprawdzianów (z pewnością spodobałoby się to uczniom w naszych polskich szkołach).

23 grudnia 2011 | 13:37

Dr. Ever

Czwartek. Święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Słońce przeciąga się leniwie i nieśmiało wystawia nos spod pierzyny utkanej z białych obłoczków. Cisza. To będzie piękny dzień. Część naszych chłopaków poszła z Anią i Arturem w góry. Lidia od rana śpiewa piosenki i uśmiecha się do wszystkich, którzy zostali w domu. Sprzątniemy i przygotujemy obiad dla naszych wędrowców. Wychodzę przed dom i spoglądam na cienką jak nitka dróżkę pnącą się na szczyt góry. Wytężam wzrok ale nikogo nie widzę. Z tej odległości ludzie są wielkości mrówki.

23 grudnia 2011 | 13:36

Dzień targowy

Dzisiaj byłam na szkolnym zebraniu w sprawie Fiesta de Promocion (coś w rodzaju naszej studniówki) Juana Carlosa. Tak, właśnie u tego Juana Carlosa, który przez tydzień się do mnie nie odzywał (nie pamiętam już czy wcześniej o tym wspominałam… nie odzywał się tak po prostu, bo nie pozwoliłam mu komputera włączyć). Próbowałam z nim rozmawiać w piątek. Bezskutecznie, nawet na mnie nie spojrzał. W końcu porozmawiał z nim Artur i chyba poskutkowało bo zaczął odpowiadać na moje pytania. Dziś nadarzyła się okazja, żebym poszła na zabranie do niego do szkoły. Wykorzystałam ten moment, żeby porozmawiać. Zjedliśmy cukierka pokoju i ustaliliśmy, że zaczynamy od nowa. Piękne jest to, że można puścić pewne rzeczy w niepamięć i budować na mocniejszych fundamentach. Ciągle jeszcze myślę o tej chwili. Może to ziarenko, które zasialiśmy przyniesie jakiś owoc…

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.