Opinie

22 listopada 2011 | 09:54

Moi przyjaciele

Otwieram jedzonko, wiążę sznurowadła, całuję czoła. Cieszę się, gdy największy łobuziak przychodzi się przytulić, bo dziś nie ma ochoty na bójki, a inny szaleniec ze starszaków po wielu prośbach w końcu przeprosi malucha.

19 listopada 2011 | 14:49

Egzorcysta

Rezydent Ośrodka Akademickiego „Sołek” w Poznaniu, gdzie mieszkam od półtora miesiąca, miał w swoim komputerze film „Egzorcysta” (The Exorcist, 1973). Chciał obejrzeć go, ale jak nie ma tego filmu na liście DDK (Dość Dobrego Kina i jest listą filmów formacyjnych, które warto oglądać razem w ośrodkach Dzieła) spotkał się ze sprzeciwem ze strony dyrekcji wspólnego obejrzenia tego filmu. Później przeszedł do mnie z propozycją: „przynajmniej niech ksiądz towarzyszy mnie przy oglądaniu tego filmu”. Dawno słyszałem o tej filmie i nigdy nie miałem okazji do obejrzenia, a nasz rezydent bardzo chciał go oglądać, a więc dałem pozytywną odpowiedź.

16 listopada 2011 | 10:19

Głosimy bez wymuszania nawróceń

Praktykowanie własnej wiary oraz jej głoszenie i przekazywanie innym jest podstawowym prawem każdego człowieka – przypomniał w Indiach kard. Jean-Louis Tauran.

13 listopada 2011 | 16:40

Nasze codzienne życie w sierocińcu

Życie nasze ciągle monotonne i co dzień takie samo. Prąd nawala, przepaliły się podziemne kable łączące licznik przy bramie z domem, a nie będziemy przecież właścicielce wymieniać podziemnego kabla (jakieś 50 m), bo i bez tego chce nam podnieść czynsz. Czasami włączam agregat, ale pożera on 1 l ropy (3,50 zł) na godzinę. Najgorsze są deszcze. To już ostatnie opady w tym roku, bo pora sucha za parę dni, ale gdy pada, cały salon jest w wodzie i w większości pokoi mamy wodę na 3-4 cm wysokości.

12 listopada 2011 | 11:00

Teacher

45 stopni. Żar leje się z nieba. Ziemia jest wyschnięta, piaszczysta, miejscami popękana. Z utęsknieniem czeka na wodę, jednak pora deszczowa tak szybko jak się pojawiła, tak szybko też zniknęła. My wszyscy też oczekujemy na deszcz. Każdego dnia spoglądam w niebo z nadzieją, że znajdę choćby niewielką chmurkę, z której spadnie kilka kropli. Ale jak na razie widzę tylko szeroką płachtę błękitu. Żadnej chmurki. Ani jednej. Tylko wielkie piekące słońce. Czuję się trochę jak Izraelici na pustyni. 40 dni pobytu na afrykańskiej ziemi za mną, skwar i momentami chwile zwątpienia.

12 listopada 2011 | 10:00

Biała kartka

Misje mogą być czasem, w którym On przychodzi w lekkim powiewie. Mogą być czasem, w którym codziennie czuć Jego obecność, w którym jesteśmy tak szczęśliwi, że nie potrzebujemy niczego więcej. Kto czytał mojego bloga ze wspomnieniami z Albanii, wie, że tak właśnie może być. Ale misje mogą być też czasem pustyni. Pustyni, na której się ciężko oddycha, na której słonce razi w oczy tak, że nic nie widzimy. Po której idziemy i z każdym krokiem myślimy o oazie, której nie możemy znaleźć. Szukamy i szukamy, a jej jak nie było, tak nie ma. Peru jest dla mnie właśnie taką pustynią. A jak wiadomo na pustyni może uratować tylko woda. Czysta, krystaliczna woda. Na szczęście jej Źródła nie trzeba szukać daleko. Chociaż czasem Go nie czuć, to przecież wiemy, że jest. Ufamy, że ugasi nasze pragnienie.

12 listopada 2011 | 09:00

Kocham cię Polsko!

Zawsze uważałam się za „prawie” patriotkę. Piszę „prawie”, ponieważ niestety nie mogę się pochwalić bardzo dobrą znajomością historii. Przyznaję, że mimo wielkich starań mojego wychowawcy w LO, posiadam wiedzę na temat przeszłości mojego kraju, jedynie w stopniu podstawowym, co nie pozwala mi na nazwanie się w 100% „patriotką”. Teraz jednak będąc tak daleko od domu, doceniam ten dom jeszcze bardziej.

12 listopada 2011 | 07:00

Herbata z limonką dobra na wszystko

Nie pytajcie ile razy usłyszałyśmy z Doris, że powinniśmy wypić herbatę z limonką. Pomaga na przeziębienie, leczy grypę, likwiduje ból brzucha i działa na biegunkę. Podobnie zresztą jak woda z oregano. Niestety po 3 dniach picia tejże cudownej herbaty, chcąc nie chcąc, musiałam zapoznać się z pracownikami pobliskiego CENTRO MEDICO BOSCONIA.

12 listopada 2011 | 06:00

Upalne Zaduszki

Listopad – miesiąc szczególnej pamięci o tych, którzy odeszli. Miesiąc pamięci o tych, którzy orędują za nami w niebie. To ważny czas. Nawiedzamy groby, zapalamy znicze, kładziemy kwiaty. Modlimy się za bliską osobę, której już nie ma tu na ziemi. Zamyśleni patrzymy na krzyż, tablicę nagrobkową i wyryte w niej litery niczym wspomnienia w sercu. Tępym wzrokiem czytamy imię, datę urodzin, śmierci… Dyskretnie wycieramy płynącą łzę po policzku. Zaduszki – to piękny czas. To chwila, kiedy możemy się zatrzymać, pomyśleć, zastanowić nad życiem, nad tym jak jest ulotne. Myślimy o tych, którzy jeszcze rok temu razem z nami spacerowali cmentarnymi alejkami zapatrzeni w ciepły blask maleńkich płomieni. O tym jak wspólnie rozmawialiśmy półgłosem, tak żeby nie zbudzić tych, którzy wokół nas śpią. Jak słuchaliśmy pękających szklanych zniczy niczym bańki mydlane, ulotne i kruche jak nasze życie.

11 listopada 2011 | 17:29

Nie byłoby niepodległej Polski bez Kościoła katolickiego

Święta narodowe w tym w sposób szczególny rocznica odzyskania przez Polskę Niepodległości jest swego rodzaju rachunkiem sumienia, co my z naszym państwem robimy – podkreślił abp Henryk Hoser w rozmowie z KAI.

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.