Opinie
Alicja w krainie czekoladek
Są słodkie, ciemne, malutkie. Łobuzy potrafią klasę zamienić w tornado. Oto moje trzylatki – czekoladki. Przedszkolaki z którymi pracuję w Laura Pre – School wchodzącym w kompleks szkolny placówki sióstr salezjanek w Mansie.
Czarne i białe – rzecz o spowiedzi
Zaraz (3 tygodnie) po święceniach kapłańskich w 1993 roku wyjechałem z Polski. Najpierw byłem 3 miesiące w Kamerunie, później 10 miesięcy w Paryżu, i od 1994 roku non-stop tutaj w Kamerunie, z przerwami na urlopy.
Otóż będąc ostatnio w czasie mojego przedłużonego urlopu w klasztorze poznańskim, jak każdy ze współbraci miałem dużo spowiedzi. W okresie przedświątecznym nawet do 6-8 godzin dziennie. Ja nigdy w moim 18 letnim posługiwaniu kapłańskim nie spowiadałem Polaków, oprócz jednej, czy dwóch osób w dzień po święceniach.
Ekspert Episkopatu o orzeczeniu Trybunału w Luksemburgu
Wypowiedź Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu nt. komórek macierzystych może mieć wpływ na ustawodawstwo dotyczące in vitro – uważa dr Michał Królikowski, członek Zespołu Episkopatu ds. Bioetycznych.
Nowy metropolita nie oszczędza się w Bożych sprawach
„Ksiądz arcybiskup Stanisław nie umie dawać połową serca, ani oszczędzać się w Bożych sprawach. Żegnamy go, aby i tu w Lublinie mógł ubogacać sobą Boży lud” – powiedział przewodniczący Episkopatu Polski, abp Józef Michalik.
Kompetentny i ogromnie życzliwy
„Biskup Piotr Greger to niezwykła kompetencja, ogromna życzliwość i szczery uśmiech” – tak o kapłanie nominowanym 22 października przez Benedykta XVI na biskupa pomocniczego diecezji bielsko-żywieckiej, mówi ks. Eugeniusz Burzyk, kaznodzieja i autor wielu książek.
Ups, jestem w Peru
Czy tańczyliście kiedyś na rowerze? Jedliście marakuje łyżeczką? Graliście w kosza bez kosza? Albo przytulaliście się z dziećmi tak, że z pozycji stojącej znaleźliście się w leżącej? Jeżeli nie, to radzę spróbować! Smak życia można poczuć właśnie w takich ulotnych chwilach. Oczywiście w Peru życie smakuje inaczej i dlatego ciągle odkrywam w nim coś nowego.
B jak balon i bawół
Afrykańczycy bardzo lubią świętować. Niektóre uroczystości obchodzą nawet po dwa albo trzy razy. Mam nadzieję, że z czasem do tego przywyknę, bo póki co to się nie mogę połapać w tym kiedy, co i z jakiej okazji będzie. Strasznie tego dużo!
Z zebrą w tle
Sobotę spędziłam w parku o nazwie Parieze. To miejsce dla turystów. Można tu spokojnie odpocząć na łonie natury. Posłuchać afrykańskich świerszczy i cykad.
Według Boga czy według świata?
Miły przyjacielski ksiądz podarował mi książkę Pawła Milcarka „Według Boga czy według świata?” Kiedy sam kupuję książkę dla siebie prawie zawsze ją czytam. Książkę podarowaną nie zawsze. Tą przeczytałem od deski do deski, a kiedy już ją skończyłem miałem mieszane uczucia. Jestem raczej krytycznie nastawiony wobec takiego sposobu wyrażania się. A dlaczego? Książka – z całym szacunkiem i uznaniem dla autora – pachnie trochę jak don Quichote, autor ma kota na punkcie tematu Mszy tradycyjnej, a nie udanej liturgii posoborowej. Jak mówią włosi – e un po fissato – wydaje się trochę zafiksowany tym tematem. Postaram się wyjaśnić mój punkt widzenia.
Lusaka
W końcu to stolica! Z prezydentem, uniwersytetem i lotniskiem. Podobna do innych stolic, które znam. Jednak czymś się różni. Jest małe zaskoczenie, może rozczarowanie. Różnice zobaczyłam od razu.


