Drukuj Powrót do artykułu

Pakistan: „biznes bluźnierstwa” niszczy rodziny chrześcijańskie

20 marca 2026 | 15:35 | Karol Darmoros, National Catholic Register, Vatican News PL | Lahaur Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Vatican Media

Nowe raporty i śledztwa wskazują, że w Pakistanie działa zorganizowana sieć szantażu i wyłudzeń wykorzystująca przepisy o bluźnierstwie. Ofiarami padają dziesiątki osób, w tym chrześcijanie, a konsekwencją są wieloletnie procesy, więzienie i rozbite rodziny. Problem wpisuje się w szerszy kontekst napięć religijnych i rosnącej presji społeczno-politycznej.

Dramat rodzin

Komal Mushtaq, katoliczka z Lahauru, od roku nie zabiera córek do więzienia, gdzie przebywa ich ojciec. „Ich oceny się pogarszały. Dorastają. Tęsknią za swoim tatą” – mówi. Ostatni raz widziały go w Wielkanoc 2025 roku. „Płakały, trzymając go za ręce. Chciały, żeby je wziął na ręce, przytulił” – relacjonuje w rozmowie z National Catholic Register.

Jej mąż, 35-letni Imran Rehman, został zatrzymany w 2022 roku pod zarzutem udostępniania treści bluźnierczych w komunikatorze. Grożą mu surowe kary, w tym dożywocie, a nawet kara śmierci.

Mechanizm oskarżeń

Od lat przywódcy Kościoła ostrzegają, że przepisy o bluźnierstwie są wykorzystywane do rozstrzygania osobistych sporów lub przejmowania własności, a niekiedy prowadzą do przemocy jeszcze przed rozpoczęciem śledztwa. Najnowsze ustalenia wskazują jednak na coś bardziej zorganizowanego.

Według ustaleń policji i organizacji praw człowieka chodzi o schemat określany jako „biznes bluźnierstwa”. Ofiary są zwabiane do prywatnych rozmów w mediach społecznościowych, często przez osoby podszywające się pod kobiety, a następnie oskarżane i szantażowane.

Raport Krajowej Komisji Praw Człowieka odnotował 767 aresztowań związanych z bluźnierstwem między październikiem 2023 a lipcem 2024 roku. Wśród zatrzymanych byli także chrześcijanie, a pięć osób zmarło w areszcie.

Bez głosu

„Największym problemem jest to, że ofiary pozostają niesłyszane” – podkreśla Naeem Yousaf Gill z Komisji na rzecz Sprawiedliwości i Pokoju. „Często oskarżony staje się osobą zaginioną. Są zabierani z miejsc pracy, nie z domów” – mówi. Rodziny miesiącami szukają informacji o bliskich, a procesy sądowe przeciągają się i – jak wskazują obrońcy – w niższych instancjach są często jednostronne.

Presja i napięcia

Sprawy o bluźnierstwo od lat wywołują w Pakistanie gwałtowne reakcje społeczne, w tym protesty i akty przemocy. Wpływ ugrupowań islamistycznych oraz presja ulicy utrudniają prowadzenie niezależnych postępowań, a prawnicy i działacze broniący oskarżonych spotykają się z groźbami i represjami.

Komal Mushtaq mówi, że funkcjonariusze grozili jej bratu: „Powiedzieli mu, że sprawdzą jego telefon i jego też aresztują”.

Nadzieja mimo wszystko

W obliczu zbliżającej się Wielkanocy kobieta trwa na modlitwie o uwolnienie męża. „Moje córki pytają, kiedy ich tata wróci do domu” – wyznaje. „Mówię im, żeby się modliły i miały nadzieję na sprawiedliwość. To wszystko, co nam pozostało”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.