Pamięć o Radomskim Czerwcu ‘76
09 czerwca 2026 | 20:53 | mir, BP @JasnaGóraNews | Częstochowa Ⓒ Ⓟ
Fot. Biuro Prasowe Jasnej GóryNa Jasną Górę przybyli dziś przedstawiciele Stowarzyszenia Radomski Czerwiec ‘76. Modlili się za tych, którzy 50. lat temu przypomnieli totalitarnej władzy o godności człowieka i o jego podstawowych prawach, płacąc za to zdrowiem a nawet życiem. A dla tych, którym złamano sumienia i wystąpili przeciwko bratu, prosili, by przyjęli oni Boże Miłosierdzie. Stowarzyszenie zajmuje się wspieraniem osób represjonowanych w związku ze zrywem robotniczym w czerwcu 1976 roku i kultywowaniem pamięci o tych wydarzeniach. Uchwałą Senatu RP rok 2026 jest Rokiem Robotniczego Protestu Czerwca 1976.
Radomski Czerwiec 1976 roku to symbol odwagi, buntu i walki o godność. Jak zauważył ks. Mirosław Kszczot, kapelan Stowarzyszenia, dziś szczególnie potrzeba uczyć nam się z tej lekcji i nie zapominać o trosce o prawdę i wolność. Podkreślił też, że z powodu odczuwanego dziś w społeczeństwie aksjologicznego zamętu, potrzebna jest nadzieja, że można żyć „podług wolności”, która jest Bożym zamysłem.
– Przychodzimy do Maryi z modlitwą, by chroniła nas od współczesnych ideologii, od relatywizmu moralnego, by chroniła nasze rodziny według Bożego zamysłu, szczególnie dzieci i młodzież – mówił duchowny.
Przypomniał postać ks. Romana Kotlarza, który był śmiertelną ofiarą represji po wydarzeniach radomskich. W dniu protestu pobłogosławił idących w robotniczym proteście. Po wydarzeniach Czerwca ’76 ks. Kotlarz modlił się w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników i wskazywał, że człowiek pragnie nie tylko pieniędzy, chleba, mieszkania, ale prawdy, sprawiedliwości, szacunku i wolności. Mówił, że ludzie mają prawo się upominać o swoją godność. Wzywany na przesłuchania, przechodził „ścieżki zdrowia”. Był nachodzony i dotkliwie bity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Kapłan zmarł 18 sierpnia 1976 r.
Sługa Boży ks. Roman Kotlarz prowadził też z Radomia na Jasną Górę piesze pielgrzymki, które także inwigilowała SB, do obserwacji pątników używano nawet helikoptera.
Wydarzenia sprzed 50 lat wspominał Krzysztof Stanik, prezes Stowarzyszenia Radomski Czerwiec 76`. Wtedy, 25 czerwca 1976 roku, miał 21 lat, z żoną oczekiwali dziecka. Pracował na wózku firmowym o numerze 23 w Zakładach Metalowych im. gen. Waltera, gdzie „wszystko się zaczęło”. O godz. 6.30 jako pierwsza pracę przerywa licząca 17 osób brygada Jaworskiego na Wydziale P-6. Ogółem strajkowało około 85 proc. robotników „Waltera”. Spośród 10870 pracę porzuciło 9250 osób.
Część robotników udaje się w kierunku pobliskich Zakładów Sprzętu Grzejnego, część w kierunku „Radoskóru”. Zabrano ze sobą kilka wózków akumulatorowych. Grupa pracowników „Waltera” wchodzi na teren Zakładów Sprzętu Grzejnego i nawołuje robotników tego przedsiębiorstwa do strajku i przyłączenia się do protestu. 200 osób z załogi ZSG opuszcza zakład i rusza wraz z pozostałymi manifestantami do centrum miasta.
Demonstranci wchodzą do hal fabrycznych „Radoskóru”. Część załogi wychodzi na zewnątrz zakładu. O godz. 9.30–9.45 robotnicy docierają do kolejnych zakładów przemysłowych. Strajk podejmują załogi innych przedsiębiorstw, m.in. Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego, Radomskich Zakładów Przemysłu Drzewnego. O godz. 10.15 jednostki ZOMO z Warszawy, Lublina, Łodzi i Kielc otrzymują ze sztabu MSW operacji „Lato-76” rozkaz wyruszenia do Radomia.
– Żona była w ciąży, także dla mnie było to wielkie przeżycie. Bałem się, że mogę z tego protestu nie wrócić do domu, a ona zostanie sama. Ale innego wyjścia nie było. I gdyby to stało się dziś, stanąłbym jak wtedy pod Komitetem Wojewódzkim Partii – opowiadał Krzysztof Stanik.
Wspominał jak pierwszy sekretarz z Komitetu Wojewódzkiego wyszedł do protestujących, obiecał że „coś zrobią z podwyżkami cen”, a potem ewakuował się i robotnicy w Komitecie natknęli się na pustkę. – Dlatego to przemieniło się w to, w co się przemieniło, w niezadowolenie. Ale ja uważam, że wśród nas byli prowokatorzy, który spowodowali wybijanie szyb, kradzieże towarów ze sklepów, natomiast nie czynili to zwykli robotnicy – mówił uczestnik radomskich wydarzeń.
Krzysztof Stanik podkreśla, że Radomski Czerwiec 1976 otworzył szlak wolności Polaków, na którym jest i Komitet Obrony Robotników, i Solidarność.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

