Drukuj Powrót do artykułu

Papież Leon XIV i konflikt w Iranie: odpowiedzialny dialog przeciwko logice wyniszczenia i zemsty

02 marca 2026 | 15:53 | jol, Il Timone, Il Foglio | Rzym Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. FILIPPO MONTEFORTE/AFP/East News

Papież z niepokojem śledzi rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie i w Iranie. Między amerykańsko-izraelskim atakiem a odwetem Teheranu Leon XIV odrzuca wszelkie ideologiczne opowiedzenia się po jednej ze stron i „wobec groźby tragedii o ogromnych rozmiarach” wzywa do moralnej odpowiedzialności za dialog, „aby powstrzymać spiralę przemocy, zanim stanie się ona nieodwracalną przepaścią”.

Stolica Apostolska nie komentuje nasilającego się konfliktu, jedyną oficjalną wypowiedzią są dotychczas słowa papieża podczas niedzielnej modlitwy „Anioł Pański”. Również watykańskie media nie komentują sytuacji, przytaczają jedynie kronikę wydarzeń, cytują wiernie słowa papieża i informują o sytuacji chrześcijan w tym zapalnym regionie. 

Świat płonie

Kontekstem, w którym należy rozpatrywać słowa papieża wypowiedziane na „Anioł Pański”, jest wojna, która osiągnęła już niezwykle poważny poziom. Skoordynowane ataki Stanów Zjednoczonych i Izraela – operacje nazwane odpowiednio: „Epicka furia” i „Ryk lwa” – doprowadziły do zabicia ajatollaha Alego Chameneiego, najwyższego przywódcy Iranu od 1989 roku, który został trafiony w swoim bunkrze wraz z kilkoma członkami rodziny. Wśród ofiar nalotów znalazł się również były prezydent Mahmud Ahmadineżad, który otwarcie podważał historyczną prawdę o Holokauście oraz wielokrotnie powtarzał, że Izrael powinien zniknąć z mapy świata.

Odpowiedź Teheranu nie kazała długo na siebie czekać: deszcz rakiet i dronów spadł na Izrael i kilka krajów Zatoki Perskiej, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie i Kuwejt. Bilans ofiar jest tragiczny: około 550 zabitych, w tym 140 dziewczynek w szkole podstawowej w Minab. Na płaszczyźnie gospodarczej i strategicznej Iran zareagował zamknięciem Cieśniny Ormuz, kluczowej trasy, przez którą przepływa jedna piąta światowej ropy naftowej, blokując w ten sposób 150 tankowców i pogrążając świat w niepewności.

Linia papiestwa: ostrożność i geopolityka pokoju

W tej sytuacji zniszczenia i deklaracji zemsty – z prezydentem Iranu Masudem Pezeshkianem mówiącym o „otwartej deklaracji wojny przeciwko muzułmanom” – papież Leon XIV postanowił nie patrzeć przez pryzmat żadnej ideologii. Jego linia postępowania opiera się na „równowadze i ostrożności”, uważanej za królową cnót dyplomacji, która wydaje się być prawdziwym znakiem rozpoznawczym tego pontyfikatu.

Watykanista „Il Timone” podkreśla, że „papież nie dał się zwerbować ani zwolennikom linii Trumpa, który ogłosił, że chce «zniszczyć» irański przemysł rakietowy, ani obrońcom reżimu ajatollahów. Unikając bezpośrednich ataków lub jednostronnych potępień, które mogłyby uznać atak za «nielegalny lub niemoralny», Leon XIV wolał skupić się na «moralnej odpowiedzialności za powstrzymanie spirali przemocy, zanim stanie się ona nieodwracalną przepaścią»”. 

Warto na to zwrócić uwagę w kontekście zachowania ambasadora Iranu przy Stolicy Apostolskiej, który w dniu ataku mówił publicznie, że „zdecydowanie oczekuje, iż władze watykańskie, a w szczególności Jego Świątobliwość papież Leon XIV, potępią tę oczywistą agresję w oparciu o nauczanie religii”. Matteo Matzuzzi, watykanista włoskiego dziennika „Il Foglio”, wskazuje, że papież w mistrzowski sposób odpowiedział na te oczekiwania. „Zamiast opłakiwać jednego z największych morderców w historii (Alego Chameneiego, który dla własnej rozrywki codziennie wieszał ludzi za pomocą dźwigów), zmienia ton i skupia się na «stabilności» i «pokoju». Nie oznacza to bycia zwolennikiem Trumpa (wręcz przeciwnie), ale też nie uznaje irańskiej dyktatury wojskowej za biedną, niewinną ofiarę” – napisał Matzuzzi na portalu „X”.

Poza ideologiami: apel o dobro narodów

Lorenzo Bertocchi z portalu „Il Timone” wskazuje, że rozczarowując tych, którzy oczekiwali jednoznacznego opowiedzenia się po jednej ze stron, papież przypomniał, że „stabilności i pokoju nie buduje się wzajemnymi groźbami ani posługując się bronią”. Podczas gdy sekretarz stanu USA Marco Rubio konsultuje się z przywódcami G7, a ONZ ostrzega przed niekontrolowanymi wydarzeniami, papież kładzie nacisk na koncepcje, które mogą wydawać się naiwne tylko tym, którzy nie dostrzegają otwierającej się przepaści: dialog, dyplomacja i wzajemny szacunek.

Stanowisko Leona XIV odzwierciedla świadomość złożoności regionu, w którym wpływy gospodarcze i napięcia religijne są ze sobą nierozerwalnie powiązane. Odrzucając logikę „uderzenia za uderzenie”, papież wzywa wszystkich do działania na rzecz przyszłego dobra ludności, która jako jedyna płaci rzeczywistą cenę wojny, w której nie ma miejsca na dyplomację. W świecie podzielonym między przeciwne frakcje ostrożność Kościoła pozostaje jedyną zaporą przed tragedią o ogromnych rozmiarach. W złożonym kontekście nowych międzynarodowych konfliktów – atak na Iran, akcje odwetowe oraz starcia między Pakistanem a Afganistanem – papież wzywa do modlitwy o pokój, gdyż, jak powiedział podczas niedzielnego spotkania na „Anioł Pański”: „Tylko pokój – dar Boży – może uleczyć rany między narodami”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.