Patriarcha Bartłomiej: rosyjska propaganda mnie nie zastraszy
27 stycznia 2026 | 18:04 | tom | Stambuł/Ateny Ⓒ Ⓟ
Fot. Paweł Żulewski | KAIPatriarcha Konstantynopola Bartłomiej podkreślił w wywiadzie dla greckiej gazety „Ta Nea Sabbatokyriako”, że nie zastraszą go ciągłe ataki Rosji na jego osobę i patriarchat. „Rosyjska propaganda mnie nie zastraszy. Nie boję się ani fałszywych i zmyślonych informacji, które rozpowszechniają, ani brudnych ataków różnych służb specjalnych, ani oszczerstw wobec naszego patriarchatu i mnie osobiście, ani rosyjskich trolli internetowych i ich popleczników” – stwierdził prawosławny hierarcha. Dodał, że ostatecznie nie da się ukryć prawdy. Raczej osoby odpowiedzialne za wojnę i ich zwolennicy powinni „bać się dnia sądu ostatecznego, jeśli wierzą”.
Patriarcha Bartłomiej podkreślił jednocześnie, że od początku stał po stronie narodu ukraińskiego, który został ciężko doświadczony przez rosyjską inwazję. Solidarność patriarchatu dotyczy nie tylko prawosławnych braci i sióstr, ale wszystkich Ukraińców, „którzy z odwagą i determinacją, niczym Dawid przeciwko Goliatowi, bronią świętych wartości swojej ojczyzny i opierają się siłom, które chcą pogrążyć Ukrainę w mroku upokorzenia, wyzysku, ucisku i zniewolenia”.
Niepokojące jest to, że architekci i zwolennicy tzw. „rosyjskiego świata” nie wahają się „wykorzystywać uczuć religijnych i zniekształcać prawosławnej teologii i tradycji, nazywając tę wojnę „świętą”. Wojna ta nie jest jednak święta, jest raczej głęboko „demoniczna, produktem próżnych jednostek, które uległy opium władzy”.
Troska o chrześcijan na Bliskim Wschodzie
W wywiadzie patriarcha wyraził również głębokie zaniepokojenie sytuacją chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Z ostrożnym optymizmem wypowiedział się na temat ewentualnego ponownego otwarcia seminarium duchownego na wyspie Chalki.
Głęboko boli go widok cierpień chrześcijańskich braci i sióstr na Bliskim Wschodzie w obliczu niepewności i konfliktów. Patriarchat Konstantynopola zawsze stoi po stronie patriarchatów Jerozolimy i Antiochii oraz ich wiernych. Bartłomiej zaapelował do rządów Bliskiego Wschodu o zapewnienie pełnej ochrony wspólnotom chrześcijańskim. Najlepszą podstawą do tego są: bezpieczeństwo, stabilność i zrównoważony rozwój gospodarczy dla wszystkich ludzi.
W odniesieniu do seminarium duchownego na Chalki patriarcha stwierdził, że w ostatnim czasie osiągnięto znaczący postęp polityczny, „chociaż niektóre kwestie pozostają nadal nierozwiązane”. Dostrzega jednak odpowiednią wolę polityczną ze strony rządu tureckiego i wyraził swoje zaufanie. W 1971 r. uczelnia na Chalki została zamknięta na mocy tureckiej ustawy zakazującej działalności prywatnych uniwersytetów. Od tego czasu patriarchat niestrudzenie działa na rzecz wznowienia działalności dydaktycznej.
Obecnie w historycznym budynku szkoły i na otaczającym ją terenie prowadzone są szeroko zakrojone prace renowacyjne, finansowane przez hojnych darczyńców, poinformował patriarcha. Prace te mają zostać zakończone do lata. Ma nadzieję, że do tego czasu zostaną uzyskane wszystkie niezbędne zezwolenia na wznowienie działalności uczelni. Bardzo liczy na to, że wraz z prezydentem Recepem Tayyipem Erdoğanem będzie mógł dokonać ponownego otwarcia uczelni.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

