Pielgrzymka Dzieci na Górę Świętej Anny
09 lipca 2026 | 17:16 | mchr | Góra Świętej Anny Ⓒ Ⓟ
Fot. ks. Paweł Chyla / Diecezja Opolska– Zawsze kiedy jesteście życzliwi dla kolegów, pomocni dla rodziców, serdeczni dla sąsiadki, opiekuńczy dla babci, zawsze wtedy jesteście pośrednikami zaproszenia Pana Jezusa do ludzi – mówił bp Waldemar Musioł w niedzielę 5 lipca podczas Pielgrzymki Dzieci na Górę Świętej Anny. Biskup zachęcał najmłodszych, aby odpowiadali na zaproszenie Chrystusa, powierzali Mu swoje radości i trudności oraz każdego dnia uczyli się od Niego dobroci, cichości i pokory.
W homilii bp Musioł nawiązał do słów Chrystusa z Ewangelii: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem”. Wyjaśniając ich znaczenie najmłodszym, zachęcał, aby powierzali Jezusowi wszystko, co trudne – smutek, kłopoty w nauce, problemy rodziców czy chorobę dziadków – i z ufnością szukali u Niego pocieszenia i wsparcia.
Biskup podkreślił, że odpowiedź na zaproszenie Jezusa wymaga od człowieka konkretnego działania. – Skorzystanie z zaproszenia Pana Jezusa wymaga ruchu, wysiłku, jak mówił papież Franciszek, wstania z kanapy, oderwania oczu od telefonu, monitora i telewizora. Wymaga odpowiedniego przygotowania. Oznacza to nie tylko przygotowanie ładnego ubrania, ale przygotowanie serca – mówił. Dodał, że czasem wiąże się to także z rezygnacją z własnych planów, aby poświęcić czas Jezusowi. – Najpiękniejszą odpowiedzią jest spotkanie z Jezusem na Mszy Świętej – zaznaczył.
Nawiązując do słowa „wszyscy”, bp Musioł przypomniał, że Chrystus kieruje swoje zaproszenie do każdego człowieka. – Nie nam wyznaczać adresatów zaproszenia Pana Jezusa, bo jest ono skierowane do wszystkich. Naszym zadaniem jest innym pomóc, aby ono do nich dotarło – podkreślił. Zaznaczył, że pośrednikiem tego zaproszenia można być poprzez codzienną dobroć i troskę o drugiego człowieka. -Zawsze kiedy jesteście życzliwi dla kolegów, pomocni dla rodziców, serdeczni dla sąsiadki, opiekuńczy dla babci, zawsze wtedy jesteście pośrednikami zaproszenia Pana Jezusa do ludzi – mówił.
Biskup zachęcał dzieci, aby nie pozostawały same ze swoimi problemami i doświadczeniem krzywdy. – Pan Jezus nie ma wielkich oczekiwań, co więcej – oczekuje, że przyniesiemy ze sobą tylko otwarte serce i to, co w nim trudne: kłopoty w domu, w szkole, w relacjach z rodzicami, rodzeństwem, przyjaciółmi, to, co nas smuci, stresuje, co jest naszym bólem z powodu czyjegoś złego słowa, złośliwego komentarza czy hejtu – mówił. Zwracając się bezpośrednio do najmłodszych, apelował, aby o trudnych doświadczeniach rozmawiali z zaufanymi dorosłymi. – Nie bójcie się mówić im o sprawach wstydliwych, o waszym bólu i krzywdzie, której doznaliście ze strony innych. A razem z nimi to wszystko przynieście też Jezusowi, bo On obiecuje pocieszenie, pomoc, że będzie z wami dzielił wasze łzy i wasze troski – podkreślił.
Szczególne słowa hierarcha skierował również do rodziców. Przywołując słowa Jezusa: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im. Do takich bowiem należy Królestwo niebieskie”, zachęcał, aby pomagali najmłodszym rozwijać wiarę. – Pozwólcie dzieciom przychodzić do Jezusa, przyprowadzajcie je jak najczęściej, pozwólcie dzieciom stanąć przy ołtarzu, zaśpiewać w scholi, przystąpić do wspólnoty Dzieci Maryi, wziąć udział w wakacjach z Bogiem, nawet jeśli oznacza to jedną godzinę mniej dodatkowych zajęć z angielskiego czy treningu jazdy konnej, bo mądra głowa i zdrowe ciało będą niczym przy niewielkim i zimnym sercu, a to serce może powiększać i ogrzewać Pan Jezus – mówił. Zachęcił także rodziców, aby umożliwiali dzieciom udział w lekcjach religii oraz pozwolili im „usłyszeć głos powołania i na nie odpowiedzieć”, nawet jeśli wymaga to zmiany własnych planów i ambicji związanych z przyszłością dziecka.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

