Pielgrzymka polskich parafii św. Jakuba na Jasną Górę
26 kwietnia 2026 | 04:00 | BP @JasnaGóraNews | Jasna Góra Ⓒ Ⓟ
fot. BP Jasna Góra/fb– Istotą nie jest dojście do celu. Sama droga jest wartością – przypomniał na Jasnej Górze bp Piotr Przyborek, przewodniczący Rady ds. Turystyki i Pielgrzymek z ramienia Konferencji Episkopatu Polski podczas 20. Pielgrzymki Parafii św. Jakuba Apostoła.
W homilii na Jasnej Górze biskup-pielgrzym przypomniał, że Chrystus zna nas dobrze i dostrzega nie tylko to, co dzieje się w tym momencie, ale także to, do czego jesteśmy powołani. Z tego powodu przygotowuje nam drogę, byśmy nie „zmarnowali swojego życia” i osiągnęli Niebo. Przypomniał też, że moc naszego powołania nie wynika z naszych przymiotów, lecz pochodzi od Boga. Pomimo naszych ułomności powołanie Boże oznacza jednocześnie, że Stwórca uczyni ze mnie swoje narzędzie do osiągnięcia celu jaki On zaplanował dla zbawienia całego świata. Biskup Przyborek podkreślił, że Chrystus teraz potrzebuje nas do głoszenia Jego Ewangelii aż po wszystkie krańce świata. Jest to nasze zadośćuczynienie za nasze grzechy. Dodał też, że chęć pielgrzymowania bierze się właśnie z tego – jest to podziękowanie Bogu, że pozwolił nam być Jego dziećmi.
Ks. Andrzej Loranc, proboszcz par. i kustosz Sanktuarium św. Jakuba w Szczyrku oraz prezes ogólnopolskiego bractwa św. Jakuba powrócił kilka dni temu ze szlaku św. Jakuba, Camino de Santiago. Jest to historyczny ponad tysiącletni szlak prowadzący pielgrzymów do hiszpańskiej katedry w Santiago de Compostela. Kapłan podkreślił, że każdy, kto przeszedł tę drogę wie, co było celem dla św. Jakuba i co powinno być prawdziwym celem drogi pielgrzyma, czyli Niebo i życie wieczne.
Małgorzata Esmal z Bractwa św. Jakuba Apostoła w Gdańsku przypomniała, że pątnicy wyruszający na szlaki jakubowe nazywani są tymi, którzy „modlą się nogami”. Kobieta zauważyła, że droga szlakami Apostoła uczy pokory. Podkreśliła istotę posiadania planu bez jednoczesnego kurczowego przylgnięcia do niego. – Warto mieć plan, ale nie można być niewolnikiem planu. Trzeba być otwartym na to, co Pan Bóg sam przygotował – powiedziała.
Anna i Ewa z par. św. Jakuba Starszego Apostoła w Jakubowie na szlaku były nie raz. Zauważyły, że pielgrzymka ta stanowi wyzwanie zarówno dla ciała, jak i dla ducha. Pozostając sam na sam ze sobą, pątnik jest zmuszony spojrzeć w głąb siebie i zrobić rekonesans swoich sukcesów i porażek. Podkreślił też, że często zdarza się, że na szlak wchodzi turysta, a schodzi z niego już pielgrzym.
Ksiądz Stanisław Czerwiński, proboszcz i kustosz Sanktuarium św. Jakuba Starszego Apostoła w Jakubowie, organizator pielgrzymki, od dwudziestu lat zaangażowany jest w szerzenie kultu św. Jakuba. Podkreślał, że kult ten oprzeć należy w Polsce na dwóch filarach. Pierwszy to pielgrzymka na Jasną Górę. Drugi filar to wiedza. – Tutaj potrzebne nam były uniwersytety, profesorowie, studenci, konferencje – wyjaśnił. Przypomniał, że ostatniego dnia grudnia 2025 r. wraz z innym księdzem był na audiencji u papieża Leona XIV. Ojciec Święty udzielił im błogosławieństwa, by trwali w swoich działaniach mających na celu szerzenie kultu św. Jakuba.
Pielgrzymowanie Drogą św. Jakuba ma zupełnie odmienny charakter od pątnictwa na Jasną Górę, gdzie idą mniejsze lub większe grupy zorganizowane. Na Camino de Santiago spotyka się zazwyczaj samotnych pątników. Wprawdzie w ostatnich latach coraz częściej Szlakiem Jakubowym wędrują kilkunastoosobowe grupy, ale zawsze wędrówka – pielgrzymka do grobu św. Jakuba jest indywidualnym przeżyciem. Każdy samodzielnie wybiera termin wędrówki, etapy, długość oraz przebieg szlaku.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

