Drukuj Powrót do artykułu

Pielgrzymka Wspólnoty Trudnych Małżeństw „Sychar”

24 października 2026 | 15:15 | mba@JasnaGóraNews, red. jw | Jasna Góra Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. BP Jasna Góra

Miłość to nie ulotne uczucie, a małżeństwo nie kończy się na ślubnym kobiercu, lecz jest początkiem drogi wymagającej ciągłego rozwoju, wysiłku i obecności Boga – przekonują członkowie Wspólnoty Trudnych Małżeństw „Sychar”. Na Jasnej Górze trwa ich czwarta pielgrzymka pod hasłem „Małżonkowie uczniami i świadkami miłości”. Przedstawiciele wspólnoty niosą nadzieję osobom w kryzysie i zapewniają, że sakrament daje realną moc do pokonania nawet najtrudniejszych życiowych zakrętów.

– Byłam wrakiem człowieka. Miałam bardzo trudne małżeństwo przez ponad 30 lat i problemy w pracy. W tym czasie też odszedł mój tata i po tych ciężkich przejściach Sychar postawił mnie na nogi. Warto zwracać się do takich wspólnot, ponieważ naprawdę one pomagają. Ja tę pomoc dostałam i dziś znowu się uśmiecham i idę do przodu – mówiła Małgorzata z Opola. Zwróciła uwagę, że w tych trudnych chwilach bardzo ważny dla niej jest kontakt z drugim człowiekiem: – Zwykła rozmowa, herbata, możliwość wypłakania się i obecność drugiego człowieka dają ogromne wsparcie. Ta wspólnota jest bardzo ważna i potrzebna.

Kasia, również z Opola, podkreśliła, że wstąpienie do „Sycharu” doprowadziło do tego, że dziś „czuje się nowo narodzona”. – Najgorsza sytuacja może być tak naprawdę najlepszą sytuacją w życiu. Bóg może mieć na nasze życie inny plan – zauważyła. Według niej wiele kryzysów bierze się z tego, że małżeństwa nie zawierzają swojego życia i relacji Bogu. A to On jest siłą.

Marian z okolic Kępna dzięki spotkaniom wspólnoty odnajduje siłę do codziennego funkcjonowania. Jak opowiadał, choć jego małżeństwo doświadcza licznych trudności małżeńskich i rodzinnych, to trwają z żoną od 50 lat.

Wspólnota Trudnych Małżeństw „Sychar” działa poprzez lokalne Ogniska Wiernej Miłości Małżeńskiej. To grupy samopomocowe dla małżonków w kryzysie, separacji, po rozwodzie lub w związkach niesakramentalnych pragnących pojednania.

Iwona i Janusz Dysy, liderzy z Ogniska Wiernej Miłości Małżeńskiej w Katowicach, opowiadali, jak ponad pięć lat temu udało im się uratować ich małżeństwo:. – Bardzo się pogubiliśmy i zrobiliśmy sobie dużo krzywdy. Poszliśmy za falą tego świata i wydawało nam się, że życie bez Boga jest możliwe. Tymczasem w którymś momencie doszliśmy do muru i nie było już co zbierać. Liderzy zauważyli, że gdy rozpoczęli proces nawracania, przyszła wielka łaska. – Matka Boża była moją największą przyjaciółką i orędowniczką w ratowaniu mojego małżeństwa. Dzięki Niej pięć lat temu wróciliśmy do siebie. Jesteśmy przekonani, że bez Boga nie byłoby naszego małżeństwa – dodała Iwona Dysy.

Liderzy podkreślili, że zawsze jest nadzieja na uratowanie relacji. – Nawet wtedy, kiedy nie możemy już na siebie patrzeć i nie potrafimy zamienić ze sobą ani jednego słowa, ta nadzieja jest zawsze. Trzeba walczyć do końca – zachęcali Iwona i Janusz Dysy.

Ania z Ogniska Wiernej Miłości Małżeńskiej w Ełku zauważyła, że dziś rodziny zmagają się z wieloma problemami, zwłaszcza kryzysem wiary i komunikacji. – Bóg został odsunięty na bok, a bez Niego trudno poradzić sobie z trudnościami. Do tego dochodzi brak czasu dla siebie i współmałżonka, problemy z komunikacją i brak uważności na drugiego człowieka i jego potrzeby – wyjaśniała liderka i zapraszała do dołączenia do wspólnoty.

– We wspólnocie odkrywamy, że najważniejsza jest praca nad sobą, bo nie mamy wpływu na naszego małżonka, nie wiemy, czy on wróci. Ale mamy wpływ na samych siebie. Możemy pracować nad sobą, żeby poczuć się lepszym człowiekiem – zauważył Piotr z Ogniska Wiernej Miłości Małżeńskiej w Ełku. Zachęcał, aby szukać wsparcia u mądrych ludzi i nie działać pod wpływem emocji, ale korzystać z terapii i zawierzać wszystko w modlitwie. – Jeżeli są trudności, to trzeba znaleźć przestrzeń, żeby to przepracować. Polecamy terapię. Każdy ma indywidualną drogę, więc wielu ludziom pomaga wiara, adoracja, wyciszanie, ale to, co najważniejsze, to działać w mądrości. A mądrość nie przychodzi w emocjach, ale w spokoju – mówił mężczyzna.

Celem Wspólnoty Trudnych Małżeństw „Sychar” jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym głęboki kryzys, zranienie lub rozpad relacji. Głównym zasadą grupy jest przekonanie, że każde sakramentalne małżeństwo jest do uratowania, a współpraca z Bożą łaską pozwala odbudować nawet najtrudniejszą więź. Wspólnota gromadzi zarówno małżonków walczących o odnowienie wspólnego życia, jak i osoby opuszczone, które pragną wytrwać w wierności przysiędze małżeńskiej.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.