Pierściec – ponad 200 osób na Ekstremalnej Drodze Krzyżowej
21 marca 2026 | 09:35 | rk | Pierściec Ⓒ Ⓟ
Ponad 200 uczestników wyruszyło w nocy z 20 na 21 marca br. na trasy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej z sanktuarium św. Mikołaja w Pierśćcu na Śląsku Cieszyńskim. Wydarzenie rozpoczęła Eucharystia, po której udzielono indywidualnego błogosławieństwa wszystkim podejmującym to wymagające duchowe wyzwanie.
Jak podkreślali organizatorzy, Ekstremalna Droga Krzyżowa to nie wycieczka ani zawody. Nie chodzi w niej o rywalizację czy sportowy wyczyn, lecz o drogę przemiany serca – przekraczanie własnych granic, zarówno fizycznych, jak i duchowych. To czas spotkania z Bogiem i samym sobą, przeżywany w ciszy, skupieniu, modlitwie i samotności.
Uczestników powitał proboszcz parafii ks. Sebastian Rucki. Zachęcił do rozpoczęcia drogi od Eucharystii. – Chcemy iść umocnieni Ciałem i Krwią Chrystusa oraz Jego słowem. Nie tylko nasze plecaki są wypełnione intencjami, ale przede wszystkim nasze serca. Pamiętajmy także o tych, którzy nie mogą dziś wyruszyć – powiedział.
Mszę św. sprawował i kazanie wygłosił ks. Ignacy Czader, skoczowski dziekan, proboszcz parafii w Pogórzu. W obrazowy sposób ukazał sens krzyża jako „listu miłości Boga do człowieka”. Przywołał historię dziecka, które zostawiało kartki z napisem „każdy, kto ją znajdzie, niech wie, że jest kochany”. – Krzyż Chrystusa jest właśnie takim listem. Każdy, kto się w niego wpatruje, odkrywa, że jest kochany przez Boga – podkreślił.
Kaznodzieja zaznaczył, że pełne objawienie tej miłości dokonuje się właśnie na krzyżu. – Dopiero gdy Jezus zostaje wywyższony nad ziemię, człowiek może naprawdę poznać, kim On jest. Patrząc na Ukrzyżowanego, uczymy się, kim jest Bóg i jak bardzo umiłował człowieka – stwierdził.
Nawiązał bezpośrednio do Ekstremalnej Drogi Krzyżowej i wskazał na jej wymagający charakter. – To droga ekstremalna nie tylko ze względu na kilometry, ale dlatego, że każdy niesie swój krzyż: zmęczenia, bólu, samotności czy lęku. W tej nocy chcecie uciec od zgiełku świata, aby w ciszy spotkać się z Chrystusem i odczytać ten list miłości – zaznaczył. Zachęcił do jednoczenia własnych trudów z cierpieniem Jezusa.
Po zakończeniu Mszy św. uczestnicy otrzymali błogosławieństwo na drogę. Najpierw pobłogosławiono osoby udające się na dalsze trasy, wymagające dojazdu m.in. w kierunku Wisły i Ustronia, aby mogły zdążyć na transport. Pozostali wyruszyli później na trasę liczącą około 40 kilometrów wokół parafii.
Koordynator rejonu Daniel Augustynowicz przypomniał o zasadach bezpieczeństwa oraz organizacji wydarzenia. Zachęcił do korzystania z elementów odblaskowych i przypomniał, że na mecie czekać będzie poczęstunek – kawa, herbata i ciepły posiłek – a także pamiątkowe certyfikaty ukończenia trasy.
W rejonie Pierśćca przygotowano trzy zróżnicowane trasy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, dostosowane do możliwości uczestników.
Trasa św. Mikołaja (czerwona) – liczyła około 41 km i prowadziła przez okoliczne miejscowości m.in. Skoczów, Ustroń, Górki Wielkie i Pogórze, tworząc pętlę rozpoczynającą i kończącą się w Pierśćcu.
Druga propozycja, trasa św. Joanny Beretty Molli (niebieska), o długości 38 km, miała charakter bardziej wymagający – prowadziła przez tereny górskie Beskidu Śląskiego, w tym okolice Brennej i Błatniej. Część uczestników dotarła na jej początek pociągiem.
Najbardziej wymagającą była trasa św. Ojca Pio (zielona), licząca około 49 km. Miała ona charakter wysokogórski i prowadziła przez wymagające odcinki Beskidu Śląskiego oraz pogranicze polsko-czeskie.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


