Pierwsze w Polsce misterium o życiu Matki Bożej
15 sierpnia 2026 | 09:17 | Biuro prasowe sanktuarium | Licheń Ⓒ Ⓟ
Fot. Emanuel Szymański, biuro prasowe sanktuarium– Matka Boża zasługuje na to, aby Ją jeszcze bardziej znano, kochano i naśladowano – powiedział ks. Adam Stankiewicz MIC, reżyser misterium „A na imię Jej było Maryja”. Pierwsze w Polsce widowisko poświęcone życiu Matki Bożej zaprezentowano 14 sierpnia na placu przed bazyliką w Licheniu. W przedsięwzięciu wzięło udział około stu aktorów amatorów.
Misterium przygotowała działająca przy licheńskim sanktuarium grupa „Magnificat”, prowadzona przez ks. Adama Stankiewicza MIC, wicekustosza sanktuarium i przełożonego licheńskiej wspólnoty marianów. Nad przygotowaniem widowiska przez kilka miesięcy pracowali aktorzy oraz osoby odpowiedzialne za jego organizację.
Pomysł dojrzewał przez lata
Jak wyjaśnił ks. Stankiewicz, pomysł przygotowania misterium o życiu Maryi pojawił się kilka lat temu, w związku z wystawianym w sanktuarium misterium Męki Pańskiej.
– Po pierwsze miejsce, w którym się znajdujemy, jest sanktuarium maryjnym, po drugie Maryja jako Matka Kościoła jest Matką każdego z nas, troszczącą się o nas i prowadzącą do Jezusa, a po trzecie misją naszego Zgromadzenia Księży Marianów jest szerzenie czci Niepokalanie Poczętej Matki Bożej – mówił.
Przygotowania rozpoczęły się późną wiosną. Jednym z największych wyzwań było stworzenie scenariusza, ponieważ Ewangelie zawierają stosunkowo niewiele szczegółowych informacji o życiu Maryi. Twórcy oparli widowisko na wydarzeniach opisanych w Piśmie Świętym, rozbudowując je tak, aby zachować ich najważniejsze przesłanie.
Od zapowiedzi Niewiasty do Wniebowzięcia
Misterium rozpoczęła scena grzechu Adama i Ewy oraz zapowiedź Niewiasty – Matki Zbawiciela. Następnie widzowie śledzili życie Maryi poprzez wydarzenia znane z Ewangelii: Jej powołanie na Matkę Zbawiciela, narodzenie i życie Jezusa, aż po Jego mękę i śmierć.
W widowisku znalazła się także scena spotkania Maryi ze zmartwychwstałym Jezusem, której nie opisuje Pismo Święte.
Ks. Stankiewicz wskazał, że za jej umieszczeniem przemawia tradycja Kościoła oraz nauczanie św. Jana Pawła II. Przypomniał słowa Papieża, który w jednej z katechez mówił, że Jezus mógł najpierw ukazać się swojej Matce, która pozostała Mu wierna także w chwili próby. Misterium zakończyła scena Wniebowzięcia Maryi.
– Bardzo się cieszę z tego, że powstała grupa, która zechciała zaangażować się w przygotowanie tego misterium. Uważam, że Matka Boża zasługuje na to, aby Ją jeszcze bardziej znano, kochano i naśladowano – powiedział ks. Stankiewicz.
„Robimy to dla Maryi”
W postać Maryi wcieliła się Beata. Jak przyznała, rola była dla niej zarówno łaską, jak i dużym wyzwaniem. – Oddałam się w ręce Maryi, poprosiłam o Jej prowadzenie i o to, żebym po prostu była narzędziem w Jej dłoniach – mówiła.
Bp Janusz Mastalski w Kalwarii Zebrzydowskiej: Maryja jest najlepszą drogą dla człowieka XXI wieku
Podkreśliła, że od momentu otrzymania roli powierzała Maryi przygotowania i modliła się, aby jak najlepiej przedstawić Jej postać.
Karolina, również zaangażowana w misterium, zwróciła uwagę na duchowy wymiar wspólnych przygotowań. Jak wspominała, ks. Adam Stankiewicz MIC pozwalał aktorom zachować naturalność, jednocześnie przypominając im o celu przedsięwzięcia. – Za każdym razem przypominał, że robimy to dla Maryi – powiedziała.
Misterium „A na imię Jej było Maryja” zostało zaprezentowane 14 sierpnia o godz. 20.30, w wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, na placu przed bazyliką licheńską.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.






