„Pijany król i trzeźwy pasterz”. Świat potępia niedopuszczalne słowa Trumpa o papieżu Leonie XIV
14 kwietnia 2026 | 04:00 | rj, SIR, Avvenire, Tempi, X | Rzym Ⓒ Ⓟ
Fot. Remko de Waal/HOLLANDSE HOOGTE/East NewsPrzedstawiciele episkopatów całego świata, politycy, reprezentanci świata kultury i nauki oraz organizacji pomocowych niosących wsparcie w najbardziej zapalnych regionach naszego globu jednogłośnie potępili niedopuszczalne słowa prezydenta Trumpa o Leonie XIV i wyrazili solidarność z papieżem.
„Papież nie jest przeciwnikiem politycznym, lecz Następcą Piotra, powołanym do służby Ewangelii, prawdzie i pokojowi” – stwierdza prezydium Konferencji Episkopatu Włoch, które w oświadczeniu wyraża „ubolewanie z powodu słów skierowanych w ostatnich godzinach do Leona XIV przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa”. Oświadczenie, które potwierdza „pełną wspólnotę z Ojcem Świętym”, pokrywa się z tym, co stwierdził przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych. Abp Paul S. Coakley podkreślił, że „w czasach naznaczonych konfliktami i napięciami międzynarodowymi głos papieża stanowi wymagające wezwanie do poszanowania godności osoby, dialogu i odpowiedzialności”.
Nie przeciwnik polityczny, lecz Następca Piotra
Solidarność z Leonem XIV i pełne poparcie dla niego wyraził kardynał wikariusz diecezji rzymskiej Baldo Reina. „Ewangelia Błogosławieństw stanowi istotę misji Kościoła i nikt zaślepiony złudnym blaskiem swojej potęgi nie może przeszkodzić w jej głoszeniu” – czytamy na portalu „X”. Biskupi poszczególnych włoskich diecezji wezwali wiernych do modlitwy za papieża i jego posługę dla Kościoła i świata. „Kościół katolicki w Turcji zawsze będzie stał u boku Następcy Piotra, zabierając głos zgodnie z nauką Ewangelii na rzecz pokoju, sprawiedliwości i poszanowania godności każdej osoby” – napisał przewodniczący episkopatu Turcji, wyrażając w imieniu całego tamtejszego Kościoła „solidarność i synowską miłość” wobec Leona XIV. Słowa Trumpa określił jako „aroganckie i bezpodstawne”. Wśród wielu wyrazów solidarności wybrzmiał również głos biskupów Meksyku, którzy napisali w oświadczeniu: „Papież nie jest rozmówcą politycznym, lecz Następcą Piotra, powołanym do głoszenia Ewangelii Jezusa Chrystusa, który pokonał nienawiść miłosierdziem i wywalczył pokój z Krzyża. Kościół jest wielkim ludem w służbie pojednania i pokoju, który idzie naprzód bez wahania, nawet gdy odrzucenie logiki wojny może go kosztować niezrozumienie i pogardę”.
Słuszne działania papieża
Premier Włoch Giorgia Meloni uznała słowa prezydenta Trumpa „za niedopuszczalne”. W specjalnym oświadczeniu podkreśliła, że „Papież jest głową Kościoła katolickiego i słuszne oraz normalne jest to, że apeluje o pokój i że potępia każdą formę wojny”. „Głęboką solidarność” i „szczerą wdzięczność” wobec papieża Leona XIV za jego „jasne i odważne” słowa przeciwko wojnie i „watażkom” wyraziła organizacja „Pax Christi Italia”. Ten katolicki ruch na rzecz pokoju nazwał słowa Trumpa „poważnym i niedopuszczalnym oskarżeniem” i przyłączył się do apelu papieża: „Dość popisów siły! Dość wojny! Prawdziwa siła przejawia się w służbie życiu”. Caritas Internationalis zapewnia o swym wsparciu dla pokojowych wysiłków Leona XIV, a Ruch Odnowy w Duchu Świętym zachęca swych członków do modlitwy za papieża, który „jest głosem słabych i zapomnianych w najdalszych zakątkach świata”
„Pijany król i trzeźwy pasterz”
„Papież nie ma samolotów wojskowych, nie płaci ceł, nie posiada akcji na giełdzie. Ma tylko krzyż, dwoje oczu, które widziały wojny, i język, który mówi «dość», gdy potężni milczą”. To jeden z najbardziej wymownych fragmentów refleksji, w której prezes Papieskiej Akademii Teologicznej, odpowiedział na ataki na papieża w tekście zatytułowanym „Pijany król i trzeźwy pasterz”. Według bp. Antonio Staglianò Trump chciałby „przekształcić wiarę w broń partyjną, Ewangelię w tweet, moralność w audiencję w kaplicy pogrzebowej”, podczas gdy papież „pełni swoją rolę, gdy mówi, że energia jądrowa jest hańbą”. Teolog dostrzega w reakcji Trumpa ujawnienie jego własnej słabości: „Nie może wyrzucić papieża, nie może go zwolnić, nie może umieścić go na czarnej liście, nie może go uciszyć. Więc go obraża, umniejsza, nazywa go «słabym w kwestii przestępczości»”. Końcowe wezwanie cenionego teologa jest bezpośrednie: „Pozwól być papieżem, temu, który odziedziczył kruchość Franciszka, a sam spróbuj być prezydentem: nie tym, który czyni Amerykę «wielką», zaciskając ją w pięści, ale tym, który czyni ją naprawdę wielką, klękając przed bólem świata. Bo król upojony sobą sam z hukiem upada. Trzeźwy pasterz idzie nawet na wietrze”.
Nie jestem politykiem, mówię o Ewangelii
„Nie jestem politykiem, nie chcę wchodzić w dyskusję. Ja mówię o Ewangelii i nadal będę głośno wypowiadał się przeciwko wojnie i apelował o pokój” – powiedział papież w drodze do Algierii, zapytany przez dziennikarzy o krytykę podniesioną pod jego adresem przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. Leon XIV dodał zarazem, że „nie obawia się administracji Trumpa”. Odnosząc się do krytyki pod swoim adresem, papież powiedział: „Nie sądzę, aby przesłanie Ewangelii powinno być nadużywane, jak robią to niektórzy. Nadal stanowczo wypowiadam się przeciwko wojnie, starając się promować pokój, wspierać dialog i multilateralizm między państwami w poszukiwaniu rozwiązań problemów. Zbyt wielu ludzi dziś cierpi, zbyt wielu niewinnych zostało zabitych i uważam, że ktoś musi wstać i powiedzieć, że istnieje lepsza droga”.
Atak na papieża
Prezydent Trump 12 kwietnia ostro skrytykował głowę Kościoła katolickiego we wpisie na platformie Truth Social oraz podczas późniejszej rozmowy z dziennikarzami w bazie wojskowej Andrews pod Waszyngtonem. „Papież Leon jest SŁABY w kwestii przestępczości i fatalny w polityce zagranicznej. Mówi o «strachu» przed administracją Trumpa, ale nie wspomina o STRACHU, który Kościół katolicki i wszystkie inne organizacje chrześcijańskie odczuwały podczas pandemii Covid, kiedy aresztowano księży, duchownych i wszystkich innych za odprawianie nabożeństw” – napisał Trump. Dodał: „Nie chcę papieża, który uważa, że to w porządku, by Iran miał broń nuklearną. Nie chcę papieża, który uważa, że to straszne, że Ameryka zaatakowała Wenezuelę, kraj, który wysyłał ogromne ilości narkotyków do Stanów Zjednoczonych i, co gorsza, opróżniał więzienia, w tym morderców, handlarzy narkotyków i zabójców, wysyłając ich do naszego kraju”. W swoim wpisie prezydent USA podkreślił: „I nie chcę papieża, który krytykuje prezydenta Stanów Zjednoczonych, bo robię dokładnie to, do czego zostałem wybrany, Z WIELKĄ PRZEWAGĄ, ustanawiając rekordowo niską liczbę przestępstw i tworząc Największą Giełdę Papierów Wartościowych w Historii”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

