Pikieta przed lubelskim szpitalem po informacji o żywym urodzeniu dziecka po aborcji
02 czerwca 2026 | 18:14 | Fundacja Życie i Rodzina, ar | Lublin Ⓒ Ⓟ
Fot. pixabay.comPonad 100 osób zebrało się 1 czerwca przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie. Uczestnicy pikiety pytali o los dziecka, które według Fundacji Życie i Rodzina, miało urodzić się żywe po aborcji, a następnie zmarło. Szpital wydał w tej sprawie oświadczenie.
Pikieta odbyła się w Dzień Dziecka, przed Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Jej hasłem było: „Co zrobiliście z tym dzieckiem?”. Uczestnicy domagali się wyjaśnień dotyczących losu dziecka oraz modlili się o zatrzymanie aborcji.
Jak poinformowała Fundacja Życie i Rodzina, sprawa dotyczy dziecka, które miało urodzić się żywe po aborcji przeprowadzonej w lubelskiej placówce, a następnie zmarło. Fundacja wskazuje, że wcześniejsze odpowiedzi szpitala były niepełne, a placówka powoływała się na konieczność ochrony danych osobowych pacjentów.
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie wydał w tej sprawie oświadczenie. Placówka poinformowała, że dziecko zostało poddane resuscytacji, ale jego życia nie udało się uratować. Szpital podał również, że na życzenie matki dziecko zostało ochrzczone.
Według Fundacji Życie i Rodzina oświadczenie placówki nie wyjaśnia wszystkich okoliczności sprawy. Organizacja pyta m.in. o to, kiedy doszło do zdarzenia, w jakim wieku było dziecko, jakiej było płci, z jakiego powodu przeprowadzono aborcję oraz jakie działania podjęto, aby ratować jego życie.
Fundacja zapowiedziała kontynuację modlitwy przed szpitalem. Kolejny publiczny różaniec o zatrzymanie aborcji przed placówką przy al. Kraśnickiej w Lublinie ma odbyć się 6 lipca o godz. 17.00.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

