Po wprowadzeniu stanu wyjątkowego część wenezuelskich parafii zrezygnowała z organizacji procesji
08 stycznia 2026 | 04:00 | RFA/TS, mz | Caracas Ⓒ Ⓟ
Fot. STR/AFP/East NewsWprowadzenie w sobotę stanu wyjątkowego w Wenezueli z powodu ataku USA na ten kraj i pojmania jego lidera Nicolása Maduro doprowadziło do rezygnacji części duchownych z organizacji procesji i pielgrzymek związanych ze świętem Objawienia Pańskiego. W mediach społecznościowych przekazali oni, że uroczystości modlitewne skoncentrowali na terenie przylegającym do świątyń lub w ich wnętrzu.
Przykładem jest decyzja władz archidiecezji Merida, na zachodzie Wenezueli, które odstąpiły od organizacji podczas obchodzonego we wtorek święta Objawienia Pańskiego popularnej wśród wiernych pielgrzymki do sanktuarium Dzieciątka Jezus w miejscowości Zea. Decyzję swoją uzasadniły obowiązującym od soboty w kraju stanem wyjątkowym i niemożnością spełnienia jego wymogów w związku z planowanym uczestnictwem w pielgrzymce tysięcy wiernych. Dodano, że uroczystości skoncentrowały się tam na nabożeństwach wewnątrz sanktuarium, w którym odbyło się m.in. czuwanie i uroczysta Eucharystia.
Nicole Stockhoff: musimy odrzucić przekonanie, jakoby Eucharystia była jedyną formą celebracji liturgicznej
Władze archidiecezji Merida, podobnie jak Konferencja Episkopatu Wenezueli wezwały mieszkańców kraju do odstąpienia od przemocy, a także o modlitwę o spokój w kraju i jedność narodu po ujęciu przez amerykańskie wojsko prezydenta Nicolása Maduro.
We wtorek wenezuelscy biskupi skierowali do kilku episkopatów Ameryki Płd. podziękowanie za gesty solidarności i modlitwę w związku z sytuacją w kraju. Od środy obowiązuje w nim siedmiodniowa żałoba narodowa po śmierci 54 osób, głównie wojskowych, w ataku sił amerykańskich. Wśród ofiar jest 32 obywateli Kuby, z których 20 to wysokiej rangi funkcjonariusze służb wywiadowczych strzegący Maduro.
Stan wyjątkowy został ogłoszony w Wenezueli w sobotę krótko po interwencji militarnej USA, w efekcie której został pojmany wenezuelski przywódca Nicolás Maduro i jego żona Cilia Flores. Oboje zostali przetransportowani do Nowego Jorku, gdzie przed sądem odpowiadają m.in. za narkoterroryzm.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

