Drukuj Powrót do artykułu

Po zamachu w Würzburgu teolog apeluje o większą uwagę dla „integracji religijnej”

21 lipca 2016 | 11:50 | ts / mon Ⓒ Ⓟ

Przypadek młodego uchodźcy, który z pobudek islamistycznych rzucił się z siekierą na pasażerów pociągu nieopodal Würzburga pokazuje, że środki socjo-psychologiczne i ekonomiczne nie wystarczają dla integracji. Zdaniem dogmatyka z austriackiego Innsbrucku, ks. Józefa Niewiadomskiego, należy zwrócić większą uwagę na kwestię integracji religijnej.

Islamistów nie powstrzyma przed zamachami tradycyjna praca socjalna, uważa ks. Niewiadomski – To, czego ci ludzie potrzebują, to „głęboko wierzący ludzie, którzy będą im towarzyszyli na drodze do innego obrazu Boga”, stwierdził dogmatyk w rozmowie z austriacką agencją katolicką Kathpress.

Podkreślił, że „religii, która zabija, może się oprzeć tylko religia, która żyje takimi wartościami, jak wyrzeczenie się przemocy, jak pojednanie z innymi, z obcymi, a nawet z przeciwnikami i wrogami”. Natomiast kontakt z „oświeconymi, świeckimi” pracownikami socjalnymi kręgu zachodniego może tylko umocnić islamistów w ich przekonaniach. „Ludzie, którzy przez całe życie żyli wiarą, że Bóg chce zabijania innych ludzi i zapłaci za to obietnicą nieba”, będą w takich przypadkach czuli się po prostu umocnieni w swoich uprzedzeniach, powiedział ks. Niewiadomski i dodał, że „jest tylko kwestią czasu i przypadku, czy i kiedy przekują swoją wiarę w czyn”.

Jednocześnie zwrócił uwagę na „czarną plamę” w debacie publicznej, gdzie religia pojawia się tylko w retoryce radykalizmu. „Najwyższy czas, aby pomyśleć o czymś takim, jak wychowanie religijne, a tym samym zmiana religijnego obrazu świata, zwłaszcza wśród małoletnich uchodźców”, stwierdził teolog.

Wobec eskalacji terroru islamskiego politycy „powtarzają jak mantrę”, że młodym powinno się umożliwiać perspektywy i bezpieczeństwo socjalne. W dalszym ciągu jednak nikt nie zdecydował się na poruszenie kontrowersyjnego punktu, jakim jest „religijny obraz świata” uchodźców, zwrócił uwagę dogmatyk z Innsbrucku.

Nawiązując do 17-letniego Afgańczyka, który zaatakował siekierą i nożem przypadkowych ludzi w pociągu, ks. Niewiadomski zwrócił uwagę, że „czarodziejskie słowo integracja” nie było w stosunku do tego chłopaka pustą formułą. „Miał prawo azylu, w perspektywie możliwość nauki oraz rodzinę, która się nim opiekowała; więcej państwo nie mogło zrobić dla małoletniego uchodźcy”. Kiedy taka osoba z dnia na dzień rzuca się z siekierą na nieznajomych ludzi, „aby zabić niewiernych” i zemścić się za to, co zrobiono jego braciom w wierze, człowieka ogarnia bezradność.

W poniedziałek wieczorem w regionalnym pociągu w okolicach Würzburga młody uchodźca afgański zaatakował pasażerów siekierą i nożem. Ranił wiele osób, co najmniej trzy z nich walczą o życie. Sprawca został zabity przez policjantów, których w czasie ucieczki zaatakował. Śledczy są przekonani, że był to czyn na motywach politycznych. Nie sądzą też, aby młody człowiek był w kontakcie z Państwem Islamskim ale uważają, że działał w pojedynkę i sam się zradykalizował.

Biskup diecezji Würzburg, Friedhelm Hofmann oświadczył, że sprawę należy szczegółowo zbadać i wyjaśnić przyczyny tego ataku. Jednocześnie przestrzegł przed generalną podejrzliwością w stosunku do wszystkich poszukujących azylu. „Być może będziemy musieli zwrócić jeszcze większą uwagę na małoletnich uchodźców bez opieki i pomóc im pokonać ich traumę”, uważa bp Hofmann.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.