Drukuj Powrót do artykułu

Pokój zaczyna się od relacji, ale wymaga też sprawiedliwych instytucji – druga część Colloquium Charitativum Novum

02 czerwca 2026 | 06:00 | dg | Toruń Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Monika Dejneko-Białkowska

Jak budować pokój w świecie pełnym wojen, polaryzacji i kryzysu zaufania? Czy wystarczą traktaty międzynarodowe i prawo, czy potrzebna jest także przemiana ludzkich serc? Na te pytania szukali odpowiedzi uczestnicy drugiej części Colloquium Charitativum Novum, które odbyło się wczoraj w Toruniu, gdzie spotkali się przedstawiciele świata nauki, prawa, kultury i Kościołów chrześcijańskich.

Po przedpołudniowych wykładach organizatorzy zaprosili uczestników do wysłuchania głosów eksperckich oraz głosów Kościołów. W centrum wystąpień pozostawało pytanie o możliwość trwałego, sprawiedliwego pokoju.

Prof. Michał Balcerzak, specjalista prawa międzynarodowego, zwrócił uwagę na paradoks współczesności – z jednej strony istnieją rozbudowane systemy ochrony praw człowieka i liczne traktaty pokojowe, z drugiej natomiast świat doświadcza kolejnych konfliktów zbrojnych. – Pokój nie jest jedynie brakiem wojny, ale mam wrażenie, że czasem jest oczekiwaniem na nią – mówił, wskazując że to oczekiwanie może stanowić pewien stan umysłu – “Niestety czasami barbarzyńcy przychodzą, co dobrze wie Ukraina” – wskazał. Zastanawiał się również, czy współczesne społeczeństwa nie pokładają zbyt wielkiej wiary w samym prawie. “Wiarę w pokój i wiarę w to, że prawo może być siłą sprawczą, trzeba w sobie kultywować. Ale co, gdy przychodzi kryzys tej wiary?” – pytał.

Przypomniał znaczenie Karty Narodów Zjednoczonych i Konwencji o prawach dziecka, która mówi o edukacji pokojowej. Jednocześnie pytał, czego uczą się dzieci np. w Rosji, wskazując jak duże społeczne wyzwanie to oznacza. – Wierzę w traktaty i prawa człowieka, ale nie jest to wiara pełna i bezkrytyczna – podkreślał.

Prof. Włodzisław Duch, fizyk specjalizujący się w neuroinformatyce, sztucznej inteligencji i neurokognitywnych technologiach, mówił o wpływie nowych technologii na społeczeństwo. Wskazywał, że budowanie pokoju wymaga zdolności do krytycznego myślenia, tymczasem współczesne media – zwłaszcza społecznościowe – często sprzyjają manipulacji i tworzeniu złudnych obrazów rzeczywistości.

Przestrzegał przed zjawiskiem „poddania poznawczego”, czyli przekonaniem, że człowiek nie jest już w stanie samodzielnie konkurować z systemami sztucznej inteligencji: „Możemy scedować rozumowanie na systemy AI, ale nie scedujemy na nie rozumienia sensu – zauważył. Wyznał, że nie obawia się jednak przede wszystkim samych algorytmów sztucznej inteligencji, lecz raczej inteligencji ludzi, którzy wykorzystują je do realizacji własnych celów politycznych, ekonomicznych czy propagandowych.

Jednocześnie wskazywał na możliwość i konieczność tworzenia systemów sztucznej inteligencji wspierających dialog, rozwój moralny i budowanie wzajemnego zrozumienia.

Do tych refleksji nawiązał bp Semko Koroza z Kościoła ewangelicko-reformowanego. – Smutny jest świat, w którym AI musiałaby uczyć nas współczucia – powiedział. Hierarcha podkreślał znaczenie spotkania twarzą w twarz i pielęgnowania tradycji sprzyjających rozmowie. Zwracał też uwagę na problem „prymatu większości”, którego szczególnie doświadczają wspólnoty mniejszościowe. Jego zdaniem, samo toruńskie kolokwium nie zmieni świata, ale może stać się „zarzewiem zatrzymania, refleksji i szukania okazji do spotkania bez polaryzacji i agresji”.

Perspektywę prawną zaprezentował prof. Maciej Serowaniec. Przypominał, że prawo nie jest wyłącznie techniką sprawowania władzy, ale przestrzenią rozwiązywania sporów. W jego ocenie jakość pokoju społecznego można mierzyć jakością instytucji publicznych. – Silne, inkluzywne i odpowiedzialne instytucje zmniejszają ryzyko kryzysu pokoju – podkreślał.

Według profesora szczególnie istotne jest społeczne zaufanie do instytucji. Tam, gdzie zostaje ono podważone, konflikty łatwo przenoszą się na całe społeczeństwo. – Pokój zawsze zaczyna się od gotowości do rozmowy, a ona jest skuteczna wtedy, gdy wspierają ją sprawiedliwe i wiarygodne instytucje – zaznaczył.

Wybitny prawnik i filozof prawa, prof. Joseph H. Weiler, wskazał na paradoks powszechnej świadomości dobra, jakim jest pokój, a jednak występowania wojen. “Tylko dzięki prawu możemy osiągnąć pokój. Pokój pozostaje jednak iluzją. Szokujące jest, ile wojen się toczy, ilu krajom wojna zagraża. Dlaczego nie prowadzimy do pokoju? A może nie chodzi o pokój, a o wojnę? O pokusę wszczęcia wojny?” – pytał.

Podzielił się własnymi doświadczeniami wojny, która, jak zaznaczył, nie jest dla niego abstrakcyjna. Wspominał sześciodniową wojnę z 1967 r., gdy jego rodzinny dom w Jerozolimie został uszkodzony, a także swoją późniejszą służbę wojskową. – Nie ma różnicy między bólem matki palestyńskiej i izraelskiej, która musi pochować swoje dziecko – mówił.

Jednocześnie podkreślił, że nie jest pacyfistą i nie uważa, by Ukraina miała poddać się rosyjskiej agresji. Mimo to cierpienie matek pozostaje takie samo po obu stronach konfliktu.

“Z mojego doświadczenia wynika, że tylko przerażenie wojną pomaga uniknąć wojny. Jak wyjaśniamy doświadczenie horroru wojny?” – pytał zastanawiając się, dlaczego ludzkość, mimo świadomości okrucieństwa wojny, nie potrafi jej wyeliminować. Wskazywał na kulturę gloryfikującą zwycięzców i utrwalającą logikę rywalizacji i walki, przemocy zamiast dialogu.

Nie znajdując odpowiedzi na pytanie o naturę obecnej u ludzi “potrzeby” rywalizacji wskazał na konieczność zaufania Bogu i zwrócenia się do Niego, przytaczając modlitwę z żydowskiej tradycji, w której wybrzmiało, że kraje nie powinny zwracać się przeciwko innym krajom, ludzie powinni pragnąć pokoju; wszyscy powinni znać prawdę, że nie przyszliśmy na świat do nienawiści i mordu, ale, by poznać Boga: “Bądź błogosławiony na wieki. Amen”.

W części poświęconej głosom Kościołów bp Marcin Hintz z Kościoła ewangelicko-augsburskiego przypomniał, że chrześcijanie różnych tradycji posługują się różnymi językami, ale wszyscy mówią o pokoju: „eirene”, „pax” czy „szalom”. Hierarcha przekonywał, że budowanie pokoju rozpoczyna się w rodzinie. – Jeśli już w domu nie budujemy kultury pokoju, trudno mówić, że jesteśmy budowniczymi pokoju – podkreślił.

Krytycznie odniósł się do wielowiekowej tradycji „wojny sprawiedliwej”, która pozwalała chrześcijanom usprawiedliwiać konflikty zbrojne. W jego ocenie współczesna refleksja teologiczna coraz wyraźniej przesuwa akcent w stronę idei „sprawiedliwego pokoju”. Zachęcił też do uważnej lektury nowej Karty Ekumenicznej.

Bp Damaskinos z Estońskiego Kościoła Prawosławnego przyznał, że dla prawosławnych bolesnym doświadczeniem jest fakt, iż narody prawosławne prowadzą dziś wojnę między sobą. Przypomniał reakcje poszczególnych prawosławnych Kościołów zwłaszcza po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. – Niepokojące jest, że tak wiele Kościołów nadal dostatecznie nie potępiło rosyjskiej agresji ani sakralizującej wojnę retoryki moskiewskiego patriarchatu – stwierdził.

Zaznaczył, że prawosławie nigdy nie wypracowało doktryny wojny sprawiedliwej, ponieważ wojna zawsze pozostaje sprzeczna z nauczaniem Chrystusa.

Jego zdaniem pokój nie oznacza jedynie braku działań zbrojnych – jest przede wszystkim pojednaniem człowieka z Bogiem i drugim człowiekiem: „Pokój jest owocem przywróconej komunii między niebem a ziemią – mówił.

Kard. Grzegorz Ryś przypomniał, że przywoływane często słowa iż pokój nie jest tylko brakiem wojny to nauczanie Soboru Watykańskiego II. Wskazując na ostatnią refleksję Kościoła o pokoju przywołał encyklikę „Fratelli tutti” papieża Franciszka. – Powszechne braterstwo i przyjaźń społeczna – to program pokoju – podkreślał. Przypomniał także podpisaną w Abu Zabi deklarację o ludzkim braterstwie, wskazując, że zarówno chrześcijaństwo, jak i islam odkrywają Boże powołanie do budowania pokojowych relacji między ludźmi.

Przestrzegał przed pokusą narzucania wszystkim jednego modelu człowieczeństwa i społeczeństwa. – Braterstwo totalitarne nie jest żadnym braterstwem – mówił. Odwołując się za encykliką papieża Leona XIV do biblijnych obrazów Wieży Babel i odbudowy Jerozolimy, wskazał, że prawdziwa jedność nie oznacza uniformizacji. Pokój rodzi się ze świadomości własnej kruchości, z uznania różnorodności oraz z troski o najsłabszych. – Dobro nie jest wspólne, jeśli nie jest dostępne tym, którzy są najsłabsi – podkreślił.

Podsumowując obrady, prymas Polski abp Wojciech Polak mówił o „polifonicznym” charakterze spotkania. – Mam nadzieję, że te rozmowy będą zasiewem, który obumrze w nas i zrodzi obfity plon – powiedział. Podkreślał, że wychowanie do pokoju dokonuje się poprzez wolność, miłość i nadzieję oraz że podobne spotkania pomagają Kościołom i społecznościom wspólnie szukać drogi pojednania.

Marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki nazwał wydarzenie „świętem dialogu”. Nawiązał do idei, które przyświecały twórcom integracji europejskiej po II wojnie światowej, przypominając, że pokój pozostaje zadaniem polityków, samorządowców, ludzi nauki i mediów. Zapowiedział także kontynuację inicjatywy w kolejnych latach, już zapraszając na przyszłoroczną edycję.

Kończąc obrady red. Marek Zając zapewnił, że uczestnicy opuszczają Toruń „z wielką nadzieją i zmobilizowani do działania”.

Wieczorem w reprezentacyjnych wnętrzach Pałacu Dąmbskich odbyła się uroczysta gala, podczas której prof. Marta Cartabia odebrała Nagrodę Mikołaja Kopernika Fides et Ratio.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.