Drukuj Powrót do artykułu

Polacy na Mszy św. z Franciszkiem

25 maja 2014 | 14:37 | tom (KAI Betlejem) / br Ⓒ Ⓟ

Podczas Mszy św. pod przewodnictwem papieża Franciszka w Betlejem swoją obecność mocno zaznaczyli pielgrzymi z Polski. Na Placu Żłóbka można było dostrzec trzy transparenty Drogi Neokatechumenalnej z Gdańska i Katowic. Były też liczne polskie flagi.

„To wielki dar dla nas, że przybyły na Eucharystię aż dwie grupy naszej Drogi. Dobrze, że nasi bracia byli tak zdeterminowani aby przybyć do Ziemi Świętej, spotkać Chrystusa i uczestniczyć w Mszy św. z Franciszkiem” – powiedział KAI Ryszard Montusiewicz, dziennikarz i członek Drogi Neokatechumenalnej.

„Dobrze, że homilii wybrzmiał kontekst wiary, losu dziecka a nie polityczny i palestyński. Świetnie, że papież wspomniał o Nazarecie i chrześcijanach żyjących w Galilei” – zaznaczył Montusiewicz.

Wskazał na ekumeniczny wymiar papieskiej pielgrzymki. Jego zdaniem dialog katolicko-prawosławny przeżywa kryzys. Dlatego spotkanie papieża z patriarchą ekumenicznym Konstantynopola jest wielkim wydarzeniem.

Wielu chrześcijan, którym udało się być na papieskiej Mszy nie kryło rozczarowania, dlaczego papież nie przyjedzie do Nazaretu, największego skupiska wyznawców Chrystusa w Izraelu. „Mimo, że pielgrzymka ma wymiar głównie ekumeniczny i w jakimś stopniu składa się z elementów politycznych, to bezwzględnie brakuje spotkania z chrześcijanami żyjącymi na północy Izraela” – powiedział palestyńska dziennikarka, katoliczka Dalia Arouri.

„Dwie grupy neokatechumenalne, które zakończyły drogę formacji i przybyły z pielgrzymką do Ziemi Świętej akurat w czasie gdy jest tutaj papież Franciszek, to wielka radość z bycia z następcą św. Piotra w miejscu narodzenia Jezusa. Jakbyśmy dotykali samego Chrystusa. Pielgrzymujemy tu już 10 dni, byliśmy w miejscach związanych z Jezusem. Dzisiaj papież reprezentuje nam żywego Chrystusa, który przybywa do nas” – mówi Janusz Stryjecki z Gdańska, katechista wędrowny Drogi Neokatechumenalnej. Wraz z żoną mają siedmioro dzieci i w Drodze są od 30 lat.

W pielgrzymce Drogi uczestniczą 64 osoby, m.in dwuletni Dawid z rodzicami. Wielu naszych braci jest pierwszy raz i jest to ich podróż życia. Do tego 6 osób chorych na wózkach inwalidzkich. „Czuliśmy się niesieni przez Pana Boga bo chyba inaczej nie dalibyśmy rady” – zaznacza Janusz. Wspomina swój pobyt w Betlejem podczas pielgrzymek Jana Pawła II w 2000 r. i Benedyktem XVI w 2009 r. Przypomina, że podczas Mszy św. z papieżem Polakiem na Górze Błogosławieństw było 100 tys. osób. „Przyjechaliśmy wtedy z 300-osobową grupą młodzieży z Polski i nocowaliśmy w namiotach. Mimo złej pogodny nie opuszczał nas entuzjazm, była fantastyczna atmosfera. Podczas wizyty Benedykta XVI byliśmy w dwóch miejscach w Betlejem i Nazarecie. Dzisiejsza atmosfera była podobne do tej sprzed pięciu lat, ale jest inaczej” – mówi.

Ryszard Montusiewicz jest świadkiem pielgrzymki trzeciego papieża do Ziemi Świętej. „Przy obecnej wizycie Franciszka widzę pewne sprawy, które budzą mój niepokój. Na Mszy św. zgromadzili się przede wszystkim Palestyńczycy. Jest to dowód na palestynizację katolicyzmu w Ziemi Świętej. Uderzał obraz za ołtarzem. Piękne, że przedstawiono trzech papieży pielgrzymujących do betlejemskiego żłóbka, ale dlaczego św. Józef jest zasłonięty palestyńską kefirą i Dzieciątko Jezus jest przykryte tą samą chustą? Pokazuje to, że niestety Kościół w Autonomii Palestyńskiej ma oblicze nacjonalistyczne” – uważa Montusiewicz.

Anna Montusiewicz, przewodniczka biura z biura „Egeria” z Lublina zwraca uwagę, że jej przyjaciele chrześcijanie z Galilei mówili jej o dużej „hermetyczności” chrześcijan z Betlejem i okolic. „To w Galilei jest najwięcej młodych rodzin chrześcijańskich, które się tam osiedlają” – zaznacza Anna i podkreśla, że poczuli się oni w pewnym stopniu pominięci w programie wizyty papieża i odczuli, że są chrześcijanami „drugiej kategorii”. Żalą się, że mówi się o chrześcijanach z Betlejem, a zapomina o wyznawcach Chrystusa z Galilei.

W trakcie Mszy św. na placu i na okolicznych ulicach wszystkie sklepy i bary były otwarte. W odległości 500 metrów od Placu Żłóbka nie widać było, że do miasta narodzenia Jezusa przyjechał papież. Niektórzy ze spotkanych muzułmanów nie wiedzieli, że goszczą w swoim mieście przywódcę katolików.

Betlejem jest coraz mniej chrześcijańskie. Nie ustała emigracja miejscowych chrześcijan. Według ostatnich badań socjologicznych także z Jerozolimy chciałoby wyjechać 60 proc. chrześcijan. „Betlejem staje się coraz bardziej muzułmańskie” – podkreślił Montusiewicz. Bezrobocie, szczególnie wśród młodych ludzi, wynosi ok. 25 proc.

Niestety z powodu ostrych ograniczeń do Betlejem przybyły niewielkie grupy z Izraela z różnych parafii, Filipińczycy, pielgrzymi z krajów Afryki, którymi opiekują się franciszkanie w różnych miejscach Kustodii Ziemi Świętej. Katolicy z Betlejem dostali tylko 600 zaproszeń.

Była też mała grupa katolików języka hebrajskiego z ks. Apolinarem Szwedem z Jaffy i ks. Piotrem Żelazko z Jerozolimy.

Grupy pielgrzymkowe przybyłe w tym czasie do Betlejem mogły śledzić wizytę papieża jedynie na telebimie ustawionym na boisku szkoły „Terra Santa”. Były trzy grupy polskie: dwie grupy neokatechumenalne i mała pielgrzymka z Lublina z biura „Egeria”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.