Polanowice: 150. rocznica chrztu bł. ks. Stanisława Kubskiego
22 sierpnia 2026 | 12:13 | bgk | Polanowice Ⓒ Ⓟ
Fot. Archidiecezja GnieźnieńskaW kościele parafialnym w Polanowicach świętowano 20 sierpnia jubileusz 150-lecia chrztu bł. ks. Stanisława Kubskiego – kapłana archidiecezji gnieźnieńskiej i męczennika obozu w Dachau. Uroczystość, która zgromadziła licznych kapłanów, przedstawicieli władz samorządowych, poczty sztandarowe oraz krewnych błogosławionego, wpisała się w trwający Kongres Eucharystyczny Archidiecezji Gnieźnieńskiej.
W kościele parafialnym w Polanowicach świętowano 20 sierpnia jubileusz 150-lecia chrztu bł. ks. Stanisława Kubskiego – kapłana archidiecezji gnieźnieńskiej i męczennika obozu w Dachau. Uroczystość, która zgromadziła licznych kapłanów, przedstawicieli władz samorządowych, poczty sztandarowe oraz krewnych błogosławionego, wpisała się w trwający Kongres Eucharystyczny Archidiecezji Gnieźnieńskiej.
Błogosławiony ks. Stanisław Kubski urodził się 13 sierpnia 1876 roku w Książu, a tydzień później – dokładnie 20 sierpnia 1876 roku – przyjął sakrament chrztu w istniejącej do dziś świątyni w Polanowicach. Modlitewne dziękczynienie za dar jego życia i męczeńskiego świadectwa stało się okazją do przypomnienia, że to właśnie chrzest zapoczątkował drogę, która przez gorliwą posługę kapłańską i głęboką miłość do Eucharystii doprowadziła go do chwały ołtarzy.
Spotkanie rozpoczął referat ks. kan. Jana Kasprowicza pt. „Chrzest św. początkiem drogi do świętości. W 150. rocznicę chrztu bł. ks. Stanisława Kubskiego i w kontekście Kongresu Eucharystycznego Archidiecezji Gnieźnieńskiej”. Prelegent przypomniał m.in., że bł. ks. Kubski jako dziekan inowrocławski był współorganizatorem i gospodarzem kongresu eucharystycznego w 1927 roku, podczas którego witał nowego Prymasa Polski kard. Augusta Hlonda. Po referacie ks. Kasprowicz poświęcił nowy ornat z wizerunkiem błogosławionego.
Uroczystej Mszy św. koncelebrowanej przez szesnastu kapłanów przewodniczył ks. kan. Michał Sołomieniuk, dyrektor Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie. Przy ołtarzu stanęli m.in. proboszczowie parafii, w których niegdyś posługiwał męczennik (z inowrocławskich parafii pw. Imienia NMP i św. Józefa), a także kapłani spokrewnieni z błogosławionym i jego rodzicami chrzestnymi: ks. prałat Stanisław Łada z Gdańska oraz ks. Jan Dobrzyński. Na początku liturgii proboszcz w Polanowicach, ks. Janusz Popowski, przypomniał o duchowej łączności z Gnieznem, gdzie tego samego dnia sprawowano Mszę św. w pierwszą rocznicę śmierci śp. abp. Józefa Kowalczyka.
W modlitwie uczestniczyli parlamentarzyści i samorządowcy z Inowrocławia, Kruszwicy i Strzelna, a także dyrektorzy szkół, poczty sztandarowe i rodzina męczennika z Gdańska, Gniezna, Wrześni i Kruszwicy. Z okazji jubileuszu przygotowano 28-stronicową publikację o błogosławionym autorstwa miejscowego proboszcza, okolicznościową wystawę pod chórem oraz pamiątkowe obrazki z oficjalnie zatwierdzoną modlitwą o wstawiennictwo męczennika.
Zwieńczeniem uroczystości była pielgrzymka do Książa – miejsca narodzin ks. Kubskiego. Przy pamiątkowej stacji wierni i duchowieństwo po raz pierwszy wspólnie odmówili nowo zatwierdzoną modlitwę, dziękując za świadectwo wiary rodaka i zawierzając Bogu intencje Kościoła gnieźnieńskiego.
Ks. kan. Stanisław Kubski proboszcz inowrocławskiej parafii pw. Zwiastowania NMP, w chwili aresztowania w pierwszych dniach września 1939 roku miał 63 lata. Musiał przejść przez Inowrocław jak skazaniec, z rękami nad głową, a później klęczeć przez całą noc na koszarowym dziedzińcu. Najpierw przewieziono go do Piły, potem do Dachau, a stamtąd do Buchenwaldu, gdzie trafił do kompanii karnej. Później znowu do Dachau. Kapo dręczyli go tak bardzo, że z wyczerpania nie poznawał ludzi. Dużo chorował. Jeden ze współwięźniów, ks. Stanisław Gałecki, tak opisał ich spotkanie w obozowym getcie dla zarażonych świerzbem: „W szarym tłumie nędzarzy spostrzegam kochanego współtowarzysza niedoli, okrytego strzępiastym kocem, spod którego wyziera brudna, cuchnąca, skrzepła krwią i ropą zafarbowana koszulina-łachman. Jest na bosaka, w dybach, na śniegu przy 12 stopniach mrozu! Spotykamy się wzrokiem. Otwierają się pogodnie uśmiechnięte usta: Laudetur Jesus Christus. Witaj kochany! Ty także tu? Będzie mi teraz raźniej. Dzielimy się posłaniem, jakie stanowi mały zagnojony siennik. Teraz dopiero zauważam, że na wychudzonym ciele nie ma dosłownie ani jednego miejsca zdrowego (…) Bezsenne noce w cuchnących salach mieszczących po 300 i więcej osób odbierają chęć do życia. Tak mijają dni, tygodnie, przy dziennej racji 150 gr chleba suchego i tzw. kawie, bez obiadu, „umilane” jedynie wzajemnym nacieraniem się cuchnącym dziegciem i kąpielą w łaźni dokąd zapędzają raz w tygodniu nago, po śniegu na mrozie”.
Ks. Kubski ze względu na wiek i dotychczasowe przejścia bardzo źle znosił obozowe warunki. Często chorował. Nigdy jednak się nie skarżył. Zapamiętano go, jak na barłogu odmawiał różaniec trzymając w ręku kawałek sznurka z zaplecionymi supłami. W listach do bliskich pisał: „Bóg wie, kiedy się zobaczymy. To tak długo trwa, odmiany jeszcze nie widać. Trzeba tylko zaufać Bogu, który wszystko może na dobre odmienić i odmieni”. W Wielki Tydzień 1942 tysiąc czterystu kapłanów więzionych w Dachau odprawiało szczególną drogę krzyżową. Od Wielkiego Poniedziałku do drugiego święta Wielkiej Nocy byli nękani całodobowymi karnymi ćwiczeniami. Ks. Kubski był u kresu wytrzymałości. Ważył nieco ponad 37 kg. Miesiąc później uznano go za niezdolnego do pracy. Został włączony do tzw. transportu inwalidów, który – o czym wszyscy wiedzieli – oznaczał śmierć. Wywożono ich poza obóz partiami. W transporcie z 18 maja pojechało 116 „inwalidów”. Był wśród nich także ks. Stanisław Kubski. Umarł w komorze gazowej w Hartheim pod Linzem w Austrii.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

