„Powołane, Posłane” – Pielgrzymka Sióstr Zakonnych
26 września 2026 | 10:58 | BP @JasnaGóraNews | Jasna Góra Ⓒ Ⓟ
Fot. Jasna Góra / FBWdzięczność za dar, jakim jest powołanie, a także troska, aby nigdy nie zabrakło głoszących Chrystusa – zjednoczyła siostry zakonne z całej Polski na Jasnej Górze. Dwudniowa pielgrzymka odbywa się pod hasłem „Powołane, Posłane”. To czas wspólnej modlitwy, powierzania osobistych intencji oraz odnajdywania nowej nadziei w codziennej służbie.
Z osobami konsekrowanymi modli się biskup Jacek Kiciński. Przewodniczący Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego przy KEP podkreślił, że życie konsekrowane jest bardzo potrzebne w Kościele i w świecie. – Ta obecność, którą niosą siostry zakonne, jest uzdrawiająca w dzisiejszym świecie. Jest to takie panaceum na dzisiejszy głód duchowości, wspólnoty. A więc możemy powiedzieć, że to, co mogą siostry dać, to po prostu radość bycia we wspólnocie i z drugiej strony miłość do każdego człowieka – powiedział.
Bp Kiciński zwrócił uwagę, że bardzo ważne jest, abyśmy w Kościele zaczęli się modlić o dobre rozeznanie woli Bożej, bo mamy też problem z powołaniami do małżeństwa, kapłaństwa i do życia konsekrowanego. – Chodzi o to, żebyśmy my we wspólnocie Kościoła stwarzali po prostu atmosferę kultury powołaniowej, że powołanie jest darem Boga – podkreślił. Zachęcał do modlitwy o powołania do kapłaństwa, życia konsekrowanego i do małżeństwa.
S. Aleksandra Hów, przewodnicząca Komisji Formacji Permanentnej, która działa przy Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych w Polsce zwróciła uwagę, że niezależnie od koloru habitu siostry zmagają się dziś z brakiem powołań. – W latach 90. było dużo powołań, zakładano nowe placówki i tworzono projekty dla młodzieży, co niosło ogromną nadzieję i rozkwit. Teraz musimy patrzeć na to przygasające życie jak w przyrodzie – po wiośnie i lecie przychodzi jesień, która również jest bardzo ważna i piękna – powiedziała s. Hów.
Dodała, że jej zgromadzenie – Misyjne Służebnice Ducha Świętego ma charyzmat misyjny i brak powołań wpływa na to, że coraz mniej sióstr wyjeżdża na misję. -Budzi to więcej bólu i troski o przyszłość, ale nie możemy się w tym zagubić. Trzeba szukać nadziei, pamiętając, że Bóg ma swoje plany, a my jesteśmy tylko Jego służebnicami – podkreślała przewodnicząca.
– Wierzę, że spadek powołań to tylko etap na amplitudzie i to się odrodzi. Życie konsekrowane jest w sercu Kościoła. Organizujemy wyjazdy, spotkania, prowadzimy strony internetowe, ale najważniejsza jest nasza modlitwa i świadectwo życia. Dziś szczególnie z troską patrzymy na sprawę powołań i prosimy o pokój i jedność w naszej Ojczyźnie. Chcemy wzmacniać się w świadomości, że Jezus nas potrzebuje. Ufamy, że to świadectwo przyciągnie kolejne młode dziewczyny – powiedziała s. Urszula Fabisiak, rzeczniczka prasowa Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych w Polsce
Podkreśliła, że sama kiedyś pragnęła założyć rodzinę, mieć męża i dzieci, ale świadomość obecności Jezusa stała się silniejsza. Kiedy podjęła decyzję i powiedziała: „Tak, Panie Jezu, naprawdę chcę żyć taką wyłączną miłością do Ciebie”, przyszedł ogromny pokój, który trwa już 30 lat.
Na Jasną Górę przybyły siostry z całej Polski. Na co dzień należą do różnych zgromadzeń zakonnych, pomagają chorym, cierpiącym i potrzebującym, a dziś we wspólnocie dziękują za swoje powołanie.
Największym marzeniem s. Karoliny było pójście w ślady taty i założenie munduru. Napisała nawet podanie do Wyższej Szkoły Chorążych Straży Pożarnej w Poznaniu, jednak otrzymała odmowę. Jak się później okazało, Bóg dał jej wymarzony mundur – tylko w zupełnie innym wydaniu. Dziś s. Karolina ze Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej dziękuje za swoje powołanie i podkreśla, że pielgrzymka na Jasną Górę jest dla niej powrotem do Matki, ponieważ do Niej zawsze ciągnie jej serce, by odnowić ducha i zawierzyć sprawy zgromadzenia oraz rodzin.
– Kocham życie zakonne, jest niesamowite. Ta bliskość Boga jest niewyobrażalnie piękna. Jestem bardzo szczęśliwa z bycia siostrą zakonną ze Zgromadzenia Córek Serca Najświętszej Maryi Panny – dzieliła się swoim świadectwem s. Barbara Kulikowska. Zwróciła uwagę, że czuje się wyróżniona, iż może służyć Bogu „w skrytości” jako siostra bezhabitowa.
– Pragnęłam być w relacji z Jezusem w niewidzialny sposób. Bóg mnie powołał, abym w skrytości Go głosiła i była Jego świadkiem w codziennym życiu i spotkaniach z ludźmi – powiedziała s. Barbara Kulikowska, Córka Serca Najświętszej Maryi Panny.
Temat dwudniowej pielgrzymki „Powołane i Posłane” pozwala nam razem z Maryją wracać do początku, źródła i zamysłu Boga wobec nas – podkreśliła s. dr hab. Emmanuela Klich, urszulanka Unii Rzymskiej. Prelegentka poruszyła temat „Powołane”. – Wybrałam tekst z czwartego rozdziału Listu do Efezjan, gdzie św. Paweł zachęca, abyśmy żyły naszym powołaniem coraz pełniej i głębiej. Powołanie to nie tylko moment początku, ale codzienna decyzja i wybór w każdej chwili – mówiła. Dodała, że dla niej być osobą powołaną to radość i zdumienie, że Bóg zna ją po imieniu i zaprasza do bliskiej więzi.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

