Drukuj Powrót do artykułu

Prasa międzynarodowa o „Evangelii gaudium”

28 listopada 2013 | 09:31 | st (KAI/OR) / br Ⓒ Ⓟ

Pod tytułem „Papież nie chce, abyśmy byli «zabalsamowani»” „L’Osservatore Romano” w swoim wydaniu z datą 28 listopada przedstawia reakcje pracy międzynarodowej na pierwszą adhortację apostolską papieża Franciszka „Evangelii gaudium”.

Artykuł Silvii Guidi przygotowała redakcja polska „L’Osservatore Romano” i jest on dostępny pod adresem www.osservatoreromano.va.

„Osoba, która nie jest przekonana, entuzjastyczna, pewna, zakochana, nikogo nie przekonuje. W kwestii ewangelizacji Papież stawia przede wszystkim na zaraźliwą radość” – Sébastien Maillard, komentując na łamach „La Croix” „Evangelii gaudium”, kładzie akcent na wezwanie do radości. „W sercu swojej adhortacji apostolskiej, ogłoszonej we wtorek 26 listopada w Rzymie, zawiera to, co stara się osiągnąć”.

W podobnym duchu jest artykuł wstępny Dominique’a Greinera „Une Église hors-les-murs”, opublikowany w tym samym dzienniku: „Kiedy wytyka z mocą wady obecnego świata, jak na przykład ekonomię, 'która zabija', prowadząc do wykluczenia i nierówności społecznych, Franciszek czyni to z przekonaniem, że Kościół jako pierwszy powinien wziąć na siebie odpowiedzialność za wskazywanie drogi do autentycznego szczęścia i radości, do których wielu aspiruje, nie znajdując ich. Właśnie on musi wyjść poza swoje mury, by wsłuchiwać się w te oczekiwania i proponować swoje przesłanie”. Wystarczyłyby „pierwsze przyprawiające o zawrót głowy strony”, komentuje Gian Guido Vecchi na łamach „Corriere della Sera”, w artykule zatytułowanym L’enciclica della conversione del papato (Encyklika o nawróceniu papiestwa).

„Franciszek – pisze Luigi Accattoli w tym samym dzienniku – kieruje ku przygodzie Kościół Rzymu: zrozumieliśmy to już po wyborze imienia, a teraz mamy obwieszczenie dokumentu”.

„Evangelii gaudium” jest jak „I have a dream” Franciszka, pisze John L. Allen Jr. na stronie National Catholic Reporter. Rozpoczyna się od marzenia, „na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że jest czymś wyjątkowym. Tekst dociera do nas ze znanymi już barwnymi wyrażeniami 'swojskiego' języka Franciszka. W innym miejscu Franciszek kładzie nacisk na fakt, że „Kościół nie jest urzędem celnym”. Choć nie przedstawia pełnego projektu reformy, wykracza poza czyste sugestie, dając wyraźne wytyczne. Alternatywa, ostrzega Franciszek, nie jest przyjemna. 'Nie żyje się lepiej uciekając od innych, kryjąc się, odmawiając dzielenia, się, wzbraniając się przed dawaniem, zamykając się w wygodach', pisze. 'Nie jest to nic innego jak powolne samobójstwo’”.

Liam Moloney na łamach „Wall Street Journal” w artykule „Pope Francis Criticizes Economic Inequality in Mission Manifesto” zwraca uwagę na krytykę „powierzchownego i naiwnego zaufania” do wolnego rynku, zdanego na własne mechanizmy, który zbyt często sprzyja „kulturze odrzutu”, traktującej pewne kategorie osób jak przedmioty do dyspozycji, stwarzającej „nową niewidzialną tyranię, niekiedy wirtualną”. Również Zachary A. Goldfarb i Michelle Boorstein w „Washington Post” komentują potępienie bałwochwalstwa pieniądza, natomiast Cindy Wooden („Catholic News Service” uwydatnia te fragmenty, w których mowa jest o dowartościowaniu kobiety w łonie Kościoła.

Hiszpański dziennik „La Razón” ujmuje road map Papieża Bergoglia w dziesięciu punktach („Los 10 mandamientos de la Revolución Francisco” autorstwa Daria Menora), podobnie jak najpopularniejsze media polskie, od dziennika „Nasz Dziennik” po agencję KAI, podkreślając oryginalność, styl i programowy charakter dokumentu. A na Twitterze amerykański reżyser Michael Moore kończy swoje przesłanie komentarzem do słów papieża Franciszka hashtagiem #yikes, który jest wyrażeniem przychylnego zaskoczenia.

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.