Prawie 200 chętnych na kurs ministranta i ceremoniarza
07 listopada 2026 | 13:07 | mraj, red. bz | Wrocław Ⓒ Ⓟ
Fot. Maciej RajfurPrawie 200 młodych mężczyzn zgłosiło się na kurs ministranta Słowa Bożego i ceremoniarza do wrocławskiego seminarium. Mszy świętej na inaugurację kilkumiesięcznego kursu przewodniczył bp Jacek Kiciński CMF. – Służyć to żyć słowem, które usłyszałem. Jeśli coś jest dla mnie ważne, jestem gotowy poświęcić temu swój czas – powiedział hierarcha w homilii.
Eucharystia sprawowana we wrocławskim seminarium duchownym rozpoczęła formację ministrantów i lektorów z różnych miejscowości archidiecezji. Kurs, prowadzony przez duszpasterstwo służby liturgicznej, potrwa do czerwca.
Biskup pomocniczy wrocławski wskazał młodym trzy postawy, które powinny kształtować ich służbę: słuchanie słowa Bożego i życie nim, wierność w małych rzeczach oraz wdzięczność.
Bp Kiciński podkreślił, że pragnienie służby przy ołtarzu rodzi się najpierw w sercu człowieka. Wyjaśniając znaczenie słowa „błogosławiony”, wskazał, że oznacza ono szczęśliwego, a w dosłownym rozumieniu – tego, kto znajduje się w sercu Boga.
– Jesteśmy w sercu Pana Boga błogosławieni. Kiedy? Gdy służymy Panu. Bliżej Pana Boga już nie można być – powiedział.
Zaznaczył, że służba nie jest niewolnictwem ani przymusem. Jej istotą jest słuchanie słowa Bożego i życie nim na co dzień. – Służyć to żyć słowem, które usłyszałem. Jeśli coś jest dla mnie ważne, jestem gotowy poświęcić temu swój czas – wyjaśniał.
Nawiązując do ewangelicznych słów Jezusa o niemożności służenia Bogu i Mamonie, przestrzegł przed tym, co może odbierać człowiekowi czas przeznaczony na relację z Bogiem. Współczesną Mamoną mogą być m.in. komputer, gry czy telefon. – Nawet dobre rzeczy mogą stać się bożkiem, jeśli zabierają nam czas, który powinniśmy poświęcić Panu Bogu – powiedział.
Drugą postawą, na którą zwrócił uwagę, była wierność rozumiana jako wytrwałość, systematyczność i odpowiedzialność. Biskup wzywał uczestników, by nie zniechęcali się, gdy początkowy entuzjazm ustąpi miejsca zmęczeniu lub niechęci.
– Czasem jest tak, że nam się nie chce, ale wierność polega na tym, że pomimo wszystko wstaję i przyjeżdżam. Jestem wierny temu, co już postanowiłem – podkreślił. Przypomniał, że wierność zaczyna się od drobnych spraw: punktualności, obecności na dyżurze i odpowiedzialnego wypełniania powierzonych zadań.
– Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny. Niewierność również zaczyna się od małych rzeczy: od tego, że mi się nie chce, więc przestaję coś robić – przestrzegł.
Trzecim wymiarem chrześcijańskiej służby jest wdzięczność. Nawiązując do Listu św. Pawła do Filipian, bp Kiciński przypomniał, że apostoł dziękował wspólnocie za wsparcie jego działalności ewangelizacyjnej, a zarazem uczył się zarówno obfitować, jak i cierpieć niedostatek.
– Wasza wdzięczność ma polegać na tym, że jestem ministrantem, ceremoniarzem czy lektorem i wykonuję swoją posługę jak najpiękniej, nawet w maleńkiej parafii, o której nikt nie wie. Tak samo, z takim sercem, będę służył w katedrze wrocławskiej – mówił. Zaznaczył, że wdzięczność pozwala cieszyć się tym, co się ma, również wtedy, gdy warunki nie są idealne.
Jako wzór służby, wierności i wdzięczności wskazał Maryję. Jej służbę wyraża odpowiedź na Boże wezwanie: „Oto ja, służebnica Pańska”, wierność – obecność pod krzyżem umierającego Syna, a wdzięczność – hymn Magnificat.
– Życzę wam z całego serca, abyście byli błogosławieni, bo służycie Panu. Niech te trzy słowa pozostaną w waszym sercu: służyć, być wiernym i być wdzięcznym – zakończył bp Kiciński.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

