Drukuj Powrót do artykułu

Prezentacja encykliki Leona XIV „Magnifica humanitas”

25 maja 2026 | 17:14 | tom, st | Watykan Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Vatican Media

Z udziałem papieża Leona XIV w watykańskiej Auli Synodalnej odbyła się 25 maja prezentacja jego encykliki „Magnifica humanitas”. W przemówieniu Ojciec Święty podkreślił, że centralnym przesłaniem dokumentu jest wezwanie do „rozbrojenia” sztucznej inteligencji – uwolnienia jej od logiki dominacji, wykluczenia i przemocy. Prof. Anna Rowlands, profesor katolickiej nauki społecznej na Uniwersytecie w Durham w Wielkiej Brytanii, podkreśliła, że encyklika przedstawia nową syntezę społecznej doktryny Kościoła.

Inaugurując prezentację encykliki „Magnifica humanitas” sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin zaznaczył, iż mówi ona o trosce o osobę ludzką w czasach sztucznej inteligencji. Dokument ten ukazuje AI jako jedno z najważniejszych wyzwań współczesności, stawiające pytania o przyszłość człowieka, jego godność, wolność, relacje społeczne, sprawiedliwość i pokój. „Sto trzydzieści pięć lat temu, w encyklice «Rerum novarum», Leon XIII potrafił dostrzec w przemianach przemysłowych swoich czasów kwestię głęboko ludzką i społeczną. Dzisiaj, w obliczu potęgi technologii cyfrowych, Kościół jest ponownie wezwany do rozeznania res novae historii i do wniesienia, w świetle Ewangelii, wkładu w dobro całej rodziny ludzkiej” – powiedział najbliższy współpracownik Ojca Świętego.

Kard. Parolin zwrócił uwagę, iż nowością naszych czasów jest możliwość bezpośredniego dialogu Kościoła z przedstawicielami świata nauki, technologii, polityki i gospodarki. Obecność ekspertów zajmujących się sztuczną inteligencją świadczy o wspólnej odpowiedzialności za kierunek zachodzących przemian. „W tej dyskusji Kościół wnosi dziedzictwo mądrości powierzone mu w świetle Objawienia w Chrystusie: zrozumienie osoby ludzkiej, jej godności, wolności i powołania do relacji, bez którego nawet najbardziej zaawansowane technologie mogą stracić miarę swojego autentycznego postępu” – powiedział watykański sekretarz stanu.

Zaznaczył, iż Ojciec Święty przypomina, że każde pokolenie odpowiada za kształt swojej epoki. Dziś szczególnym wyzwaniem staje się zachowanie równowagi między rosnącą potęgą technologii a mądrością moralną potrzebną do jej właściwego wykorzystania. Dlatego encyklika stawia fundamentalne pytania: dokąd zmierzamy jako ludzkość i jaki kierunek powinniśmy obrać? „Technika nie może zatem być oceniana wyłącznie na podstawie skuteczności lub szybkości swoich wyników; wymaga ona odniesienia do prawdy o osobie, sprawiedliwości życia wspólnotowego i dobra wszystkich narodów ziemi” – wskazał kard. Parolin.

Następnie głos zabrał prefekt Dykasterii ds. Nauki Wiary kard. Víctor Manuel Fernández. Pochodzący z Argentyny purpurat zwrócił uwagę, że pierwsza encyklika Leona XIV nie dotyczy wyłącznie technologii, lecz człowieka żyjącego w nowej epoce. W swojej prezentacji skupił na punktach 118–130, które ukazują bardziej duchowy i teologiczny wymiar tego dokumentu. Podkreślił, iż papież nazywa ludzkość „wspaniałą”, mimo że jest ona zdolna do ogromnego zła: wojen, przemocy, obojętności i zniewolenia. Człowiek pozostaje jednak istotą obdarzoną nieskończoną godnością i zdolnością do miłości. Dlatego encyklika przypomina przykłady dobra, które ukazują prawdziwe piękno człowieczeństwa: sztukę i kulturę, działalność organizacji humanitarnych, walkę o prawa człowieka czy świadectwo osób takich jak Martin Luther King, Nelson Mandela, Matka Teresa czy Maksymilian Kolbe.

Dokument podejmuje także krytykę posthumanizmu i transhumanizmu, które obiecują szczęście dzięki technologii i przekraczaniu ludzkich ograniczeń. Papież przypomina, że technologia może pomagać, ale nie jest w stanie wypełnić duchowej pustki człowieka. Ograniczenia, cierpienie i kruchość nie są jedynie wadą – to właśnie dzięki nim człowiek dojrzewa, uczy się współczucia, miłości i relacji z innymi. Encyklika podkreśla, że prawdziwe przekraczanie siebie dokonuje się nie przez technikę, lecz przez łaskę Boga. Człowiek jest powołany do przemiany w wierze, nadziei i miłości, aby stawać się „nowym stworzeniem”. Nie oznacza to utraty człowieczeństwa, ale jego pełnię. Ostatecznie dokument stawia ważne pytanie: czy chcemy budować świat zamknięty w kulcie technologii i samowystarczalności, czy też świat oparty na miłości, solidarności i relacji z Bogiem? Odpowiedź pozostaje zadaniem każdego z nas – powiedział Fernández.

Anna Rowlands, profesor katolickiej nauki społecznej na Uniwersytecie w Durham w Wielkiej Brytanii oraz członek Dykasterii ds. Integralnego Rozwojowi Człowieka zwróciła uwagę, że encyklika „Magnifica humanitas” stawia pytanie, co oznacza bycie człowiekiem rozwijającym się w erze sztucznej inteligencji. Nie stanowi neutralnej refleksji nad tym zagadnieniem, tak samo jak dzisiejsze technologie nie odzwierciedlają neutralnych światopoglądów. Encyklika odnosi wizję Ewangelii do kultur sztucznej inteligencji. Czyniąc to, ostrzega przed rosnącą kulturą władzy, która zmienia oblicze pracy, rodziny, edukacji i życia politycznego. Wzywa nas do przekształcenia dominujących form władzy w formy władzy dzielonej oraz do oceniania rozwoju technologicznego pod kątem jego wkładu w prawdziwy postęp społeczny i etyczny.

Prof. Rowlands podkreśliła, że Leon XIV w nawiązaniu do encykliki Franciszka „Laudado si’” przestrzega przed technokratycznym paradygmatem, który mierzy wartość człowieka według jego użyteczności i podkreśla, że okazywanie troski o ziemię i ubogich wymaga od nas pilnej ochrony tego, co ludzkie: „Ekologia integralna wymaga integralnego humanizmu, którego centrum jest Jezus Chrystus”. Wskazała, że encyklika „Magnifica humanitas” przedstawia ludzką wolność jako dar zakorzeniony w prawdzie, która ma charakter osobisty, ucieleśniony i relacyjny. Przypomina, że władza to zdolność do wspólnego kształtowania tego świata bez czego nasza wolność staje się niczym więcej niż narzędziem w rękach arbitralnych władz.

Brytyjska naukowiec uważa, że encyklika „Magnifica humanitas” przedstawia nową syntezę społecznej doktryny Kościoła, zachęcającą do uwolnienia się od przekonania, że żyjemy w izolacji, jesteśmy zaproszeni do postrzegania siebie jako czegoś więcej niż tylko jednostek, trybików państwa, podmiotów rynkowych czy narzędzi algorytmicznego porządku. Doktryna społeczna Kościoła zaprasza nas do szerokiej wspólnotowej przestrzeni spotkania i wzajemnego towarzyszenia, dzielenia się zbiorowym poszukiwaniem prawdy, sprawiedliwości i rozwoju.

Rowlands przypomniała, że encykliki papieskie poświęcone społecznej doktrynie Kościoła obnażają również fałszywe bożki obecne w ideologiach poszczególnych epok. Przez ponad 135 lat nauczały one, że nie zbawi nas ani rynek, ani siły historyczne, ani państwo narodowe a dzisiaj papież Leon XIV ostrzega, że nie „zbawi” nas sztuczna inteligencja ani jej post- czy transhumanizmy. Ideologie te przedstawiają całkowitą autonomię, radykalną automatyzację, ambicje świadomości maszynowej i pokonywanie ludzkich ograniczeń jako cele „zbawcze”. W ten sposób „powodują one powstawanie nowych zależności, wykluczeń, manipulacji i nierówności” oraz zmieniają sposób, w jaki myślimy o ludzkich ograniczeniach.

Rowlands zwróciła uwagę, że w „Magnifica humanitas” zwraca się uwagę, że tradycja encyklik przedstawia również pozytywny obraz technologii. Od samego początku istnienia ludzkości ludzie tworzyli technologie, które zwiększały ich wolność, łagodziły cierpienie i zaspokajały rzeczywiste potrzeby. Technologie mają pozostać narzędziami służącymi wyraźnemu dobru honorując ludzkie powołanie do godnej pracy, zakładania rodzin, poszukiwania prawdy jako dobra wspólnego, budowania wspólnoty oraz wspierania jedności i pokoju.

Zdaniem Rowlands encyklika przypomina, że dzisiejsze zaawansowane technologie nie są zwykłymi narzędziami, ale narzędziami, które – podobnie jak języki, z których czerpią – niosą ze sobą kultury i kształtują architekturę moralną. Encyklika wzywa do czujności. Podkreśla się, że siły innowacji, które tradycyjnie leżały w gestii państw, są dziś skoncentrowane w rękach nielicznych zamożnych podmiotów prywatnych, których kultury są ukryte przed kontrolą dobra wspólnego i grożą pojawieniem się jako nowe imperium. Papież Leon zachęca nas do zadania pytania: w interesie dobra wspólnego, jak możemy przeciwstawić się takiemu zniekształcającemu koncentracji władzy w rękach nielicznych? Jak możemy ponownie zaangażować technologie w sprawę dobra wspólnego, odpowiedzialne za dobro każdego człowieka i całej ludzkości?

Rowlands zwróciła uwagę, że papież Leon przytacza spostrzeżenie Romano Guardiniego sprzed niemal stu lat: „współczesny człowiek nie został wyszkolony w dobrym posługiwaniu się władzą”. Ta duchowa diagnoza przebiega niczym motyw przewodni przez całą encyklikę. Odnosząc się do tego, jak technologia przekształca politykę wielostronną, papież Leon dostrzega głęboki związek między ubóstwem relacji a kulturą władzy charakteryzującą się polaryzacją i przemocą. Opisuje głębokie powiązania między „fałszywymi realizmami”, które normalizują wojnę i dominację społeczną, automatyzują rzeczywistość i sprowadzają osobę do danych, a także zamykają nas w zbiorowych tożsamościach typu „przyjaciel-wróg”. „Prawo silniejszego” udaje siłę, ale jest po prostu przemocą, która za swoją maską ujawnia zubożałe relacje. Ci, którzy są bogaci w relacje, wiedzą, jak prowadzić dialog, negocjować i porozumiewać się w różnych językach bez dominacji.

Zdaniem Rowlands encyklika pomaga nam rozpoznać, kiedy kultura ryzykuje błędne rozpoznanie i pomieszanie cnoty i wady, siły i słabości, odwagi i tchórzostwa. „Magnifica humanitas” pomaga nam dostrzec, że pragnienie dominacji – to, co św. Augustyn nazywa libido dominandi – może być wychwalane przez świat jako siła, ale jest pogardą dla Boga i bliźniego i nigdy nie jest cnotą chrześcijańską. Zamiast tego jesteśmy wezwani do budowania cywilizacji miłości. Papież Leon wyjaśnia, że oznacza to: łagodzenie konfliktów poprzez rozbrojenie naszych słów, skupienie się na sprawiedliwości jako fundamencie pokoju, przyjęcie perspektywy ofiar, pielęgnowanie zdrowego realizmu, ożywienie dialogu i multilateralizmu oraz modlitwę.

Kanadyjczyk Christopher Olah, współzałożyciel firmy Anthropic i badacz w dziedzinie sztucznej inteligencji wyznał, iż jako współzałożyciel firmy zajmującej się sztuczną inteligencją jest on przekonany, że rozwój AI wymaga nie tylko innowacji, ale także niezależnej refleksji moralnej. Laboratoria AI działają bowiem pod presją konkurencji, geopolityki i ludzkiej pychy, dlatego potrzebni są ludzie spoza tego systemu — krytycy, myśliciele i wspólnoty, które pomagają zachować właściwy kierunek. Dodał, iż w rozmowach z przedstawicielami różnych religii odkryli wspólne przekonanie, iż jeśli AI ma kształtować przyszłość, musi służyć dobru człowieka i przyszłych pokoleń.

Zwrócił uwagę, że systemy AI różnią się od tradycyjnych technologii. Nie projektujemy ich w pełni jak samolotu czy mostu – uczą się na podstawie ogromnego dorobku ludzkiej myśli i języka. Dlatego pytania o AI nie należą wyłącznie do informatyków. Dotyczą również filozofii, religii i całego społeczeństwa.

Christopher Olah zwrócił uwagę na trzy kluczowe wyzwania. Po pierwsze – odpowiedzialność wobec osób i krajów, które mogą zostać wykluczone przez rozwój AI. Automatyzacja może pozbawić pracy miliony ludzi, a korzyści z technologii skupiają się głównie w bogatych państwach. Po drugie – pytanie o rozwój człowieka. Jak AI wpłynie na rodziny, edukację, pracę i relacje społeczne? To kwestie, którymi od wieków zajmują się tradycje moralne i religijne. Po trzecie – sama natura modeli AI. „Jako badacze wciąż odkrywamy w nich zjawiska, których do końca nie rozumiemy. Dlatego potrzebujemy ciągłego rozeznania i odpowiedzialnej debaty” – stwierdził  Christopher Olah. Na zakończenie zaapelował o współpracę: między nauką, wspólnotami religijnymi, społeczeństwem obywatelskim i rządami. Potrzebujemy odważnych głosów moralnych oraz krytyków, którzy pomogą prowadzić rozwój AI w dobrym kierunku – zaznaczył.

Kolejną prelegentką była prof. Leocadie Lushombo, pochodząca z Demokratycznej Republiki Konga, a wykładająca w Jesuit School of Theology na Uniwersytecie Santa Clara w Kalifornii. Jest też członkinią Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka. Zwróciła uwagę, że papieski dokument podkreśla, że sztuczna inteligencja musi służyć potencjałowi ludzkiemu, a nie go osłabiać i zawiera cztery uwagi dotyczące sztucznej inteligencji, zachęcając nas do pogłębienia zrozumienia chrześcijańskiej antropologii teologicznej. Pierwsza uwaga dotyczy ochrony prawdy oraz „zdolności umysłu do osiągania prawdy”. Papież Leon potwierdza, że nie znajdziemy prawdy w maszynach, które są wytworem zautomatyzowanego sterowania. Sztuczna inteligencja nie przeżywa doświadczeń, nie posiada ciała, nie odczuwa takich wrażeń jak radość czy ból, nie dojrzewa poprzez relacje i nie rozumie wewnętrznie pojęć takich jak miłość, praca, przyjaźń czy odpowiedzialność. Brakuje jej również sumienia moralnego, ponieważ nie rozróżnia dobra od zła, nie interpretuje ostatecznego znaczenia sytuacji ani nie ponosi odpowiedzialności za ich konsekwencje.

Prof. Lushombo wskazała, że drugie ostrzeżenie zawarte w encyklice dotyczy zachowania wewnętrznej wolności. Papież Leon przypomina nam, byśmy mieli świadomość struktur platform cyfrowych, ponieważ jeśli przeniesiemy nasze osądy na maszyny, „humanizacja wiedzy” zostanie utracona, ponieważ nie będziemy już dążyć do poznania całości i skazujemy się na zwykłe rozpoznawanie częściowych aspektów.

Trzecie zastrzeżenie sformułowane przez „Magnifica humanitas” dotyczy zachowania ludzkiej świadomości, która wywodzi się ze społecznego i relacyjnego charakteru osoby ludzkiej. Papież Leon XIV przestrzega, że sztuczna inteligencja może nas dzielić i powodować, że nie ufamy naszym źródłom, nie wiedząc, czy są one autentyczne, czy nie i to jest kryzys zaufania! Wiedza ma charakter zasadniczo wspólnotowy, ponieważ jest głęboko zakorzeniona w naszym wzajemnym zaufaniu i otwartości na dialog. Lushombo podkreśliła, że papież Leon zachęca nas do demaskowania nowych form kolonizacji sztucznej inteligencji, które ograniczają wyobraźnię, która jest kluczowa dla uwolnienia autentyczności.

Lushombo wskazała na czwarte ostrzeżenie sformułowane przez papieża Leona dotyczy ochrony pracowników, zwłaszcza tych znajdujących się w trudnej sytuacji. Pomimo przejmowania wielu miejsc pracy przez sztuczną inteligencję, sztuczna inteligencja zwiększa wrażliwość krajów rozwijających się. Wraz z nadużyciami w miejscu pracy encyklika przypomina o potrzebie spojrzenia poza PKB i troszczenia się  o nasz wspólny dom oraz zerwania łańcuchów nowych form niewolnictwa, aby rozbroić technologię, co nie oznacza rezygnacji z niej, ale zapobieganie jej dominacji nad ludzkością.

Ostatnim z prelegentów był kardynał Michael Czerny SJ, prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwojowi Człowieka. Skupił się on na trzech słowach, które oferują trzy różne perspektywy: pomysłowość, sumienie i troska.

Mówiąc o wielkich osiągnięciach ludzkiej pomysłowości kard. Czerny zauważył, że stanowi ona wystarczający dowód niezwykłych zdolności w zakresie badań i projektowania. Ludzkość może słusznie być dumna z tego, co udało się osiągnąć tak wielu mężczyznom i kobietom zajmującym się nauką i technologią. „W sztucznej inteligencji ludzkość może dostrzec odbicie samej siebie: zdolność do abstrakcyjnego myślenia, uczenia się, poszukiwania porządku w złożoności. Każde autentyczne osiągnięcie ludzkiej inteligencji ujawnia coś z wielkości osoby ludzkiej, a dla wierzących wskazuje na tajemnicę stworzenia: mężczyźni i kobiety są stworzeni na obraz Boga i uczestniczą w ograniczony sposób w boskiej kreatywności” – zauważył kard. Czerny i zachęcił, aby stawiać czoła wyzwaniom związanym ze sztuczną inteligencją zarówno z wdzięcznością, jak i z rozwagą. „Skrajności w postaci bezkrytycznego entuzjazmu i paraliżującego strachu są zrozumiałe, ponieważ zmiany wywołane przez nowe technologie postępują w tempie przewyższającym procesy kulturowe, polityczne i edukacyjne, dzięki którym społeczeństwa przyswajały niegdyś wielkie przemiany historyczne”.

Kard. Czerny wskazał na kwestię, budzącą dziś wiele dyskusji, jest to, czy i w jakim sensie możemy mówić o świadomości w odniesieniu do najbardziej zaawansowanych systemów sztucznej inteligencji. Jest to poważne pytanie, zasługujące na uwagę i dalsze badania. „Należy jednak zauważyć, że nie jest to jedynie zagadnienie techniczne. W gruncie rzeczy jest to kwestia filozoficzna, ponieważ dotyczy znaczenia doświadczenia, wewnętrzności, podmiotowości i wolności. Jako taka pozostaje otwarta na różne interpretacje” – zauważył kardynał.

Wskazał na wagę sumienia i stwierdzenie Soboru Watykańskiego II: „Sumienie jest najskrytszym wnętrzem i sanktuarium człowieka. Tam jest on sam na sam z Bogiem, którego głos rozbrzmiewa w jego głębi” (Gaudium et spes, 16). „Sobór traktuje sumienie jako tę najgłębszą część osoby, w której człowiek spotyka się z głosem Boga, rozpoznaje dobro, słyszy wezwanie prawdy i staje się zdolny do odpowiedzi. Z tego powodu jest ono częścią wyjątkowego powołania osoby ludzkiej: bycia rozmówcą Boga, partnerem w przymierzu i podmiotem przed Nim. Inne religie i myśl świecka również wnoszą bogaty wkład w zrozumienie sumienia” – powiedział kard. Czerny .

Zwrócił uwagę, że „Magnifica humanitas” podkreśla wpływ sztucznej inteligencji na nasz wspólny dom i z tej perspektywy stanowi głęboką kontynuację encykliki „Laudato si’” oraz adhortacji „Laudate Deum” papieża Franciszka. „Cyfrowy plac budowy i plac budowy naszego wspólnego domu zbiegają się w tym samym pytaniu: jaki świat budujemy i jakie miejsce zajmuje w nim osoba ludzka? Kwestia ta pojawia się również na poziomie materialnym, biorąc pod uwagę, że najbardziej zaawansowane systemy sztucznej inteligencji wymagają infrastruktury energetycznej na ogromną skalę: transformacja cyfrowa jest również kwestią ekologiczną” – powiedział kard. Czerny.

Wskazał na decydującą rolę edukacji. „Edukacja w erze sztucznej inteligencji oznacza kształtowanie ludzi zdolnych do korzystania z potężnych narzędzi przy zachowaniu wewnętrznej wolności; dostępu do ogromnych ilości informacji przy zachowaniu krytycznego osądu; oraz życia w środowiskach cyfrowych bez utraty radości z prawdziwego słuchania, spotkań i relacji międzyludzkich” – powiedział kard. Czerny i podkreślił, że „Duch Święty działa w historii, również w dzisiejszych czasach, wspierając każdy wybór, który kieruje technologię ku dobru”.

„To zachęca nas do spojrzenia poza sam poziom kontroli technicznej czy regulacji instytucjonalnych. Stawka jest wyższa: dotyczy ona samej natury ludzkiego współistnienia oraz możliwości, by w erze sztucznej inteligencji narody mogły wzrastać w braterstwie i rozwijać się w pokoju” – powiedział prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka.

Zabierając ponownie głos na zakończenie wystąpień kard. Parolin podziękował wszystkim prelegentom, którzy ukazali aktualność encykliki „Magnifica humanitas” oraz zdolność do inspirowania Kościoła, świata nauki i społeczności międzynarodowej. „Z refleksji, których wysłuchaliśmy, jasno wynika, że sztuczna inteligencja głęboko wpływa na nasz sposób rozumienia osoby i współżycia między narodami. Przede wszystkim ujawnia się świadomość, że decydujące pytania nie są wyłącznie techniczne. Są to pytania dotyczące człowieka: kim chcemy być? Jaką przyszłość pragniemy przekazać tym, którzy przyjdą po nas? Jak ukierunkować władzę, która dziś spoczywa w naszych rękach?” – stwierdził najbliższy współpracownik Ojca Świętego.

Podsumowując wypowiedzi watykański sekretarz stanu zwrócił uwagę, iż prowadzą one do jednego wniosku: przyszłość technologii zależy od ludzkiej odpowiedzialności. Sztuczna inteligencja będzie służyć człowiekowi tylko wtedy, gdy pozostanie podporządkowana godności osoby, sprawiedliwości i dobru wspólnemu. „Zadanie, które przed nami stoi, wykracza poza samą płaszczyznę normatywną i regulacyjną, choć jest ona niezbędna. Jest to również zadanie wychowawcze, duchowe i kulturowe: kształtowanie sumień zdolnych do życia w czasach sztucznej inteligencji bez utraty wolności, do korzystania z potężnych narzędzi bez bycia przez nie zdominowanym, do pozostania ludźmi w środowisku coraz bardziej kształtowanym przez zautomatyzowaną logikę” – powiedział kard. Parolin i poprosił Ojca Świętego o podzielenie się refleksją i udzielenie zgromadzonym apostolskiego błogosławieństwa.

W krótkim przemówieniu Leon XIV podkreślił, że współczesny świat stoi wobec przemian porównywalnych z rewolucją przemysłową sprzed 135 lat. Tak jak jego poprzednik, Leon XIII odpowiedział wówczas encykliką „Rerum novarum” na wyzwania społeczne swojej epoki, tak dziś Kościół pragnie zabrać głos wobec rozwoju sztucznej inteligencji. Papież zaznaczył, że AI może służyć dobru człowieka, łagodząc cierpienie i wspierając rozwój, ale jednocześnie niesie poważne zagrożenia. Wskazał m.in. na autonomiczne systemy uzbrojenia, algorytmy utrwalające niesprawiedliwość oraz wykluczenie osób pozbawionych wpływu na decyzje technologiczne.

Podkreślił, iż centralnym przesłaniem encykliki „Magnifica humanitas” jest wezwanie do „rozbrojenia” sztucznej inteligencji – uwolnienia jej od logiki dominacji, wykluczenia i przemocy. Ojciec Święty porównał to wyzwanie do działań Kościoła na rzecz rozbrojenia nuklearnego, podkreślając konieczność odpowiedzialności moralnej i społecznej kontroli nad technologią.

Leon XIV zaznaczył jednak, że samo ograniczanie zagrożeń nie wystarczy. Potrzebne jest wspólne „budowanie” świata opartego na godności człowieka, zaufaniu i solidarności. Przywołując biblijnego Nehemiasza, wskazał, że każdy ma swój udział w tworzeniu bardziej sprawiedliwego społeczeństwa.

Papież przypomniał również, że człowieka nie można sprowadzać do danych, produktywności czy zdolności poznawczych. Każda osoba pozostaje wolna, niepowtarzalna i zdolna do miłości, działania zgodnego z sumieniem oraz relacji z Bogiem – czego żadna maszyna nie może zastąpić.

Na zakończenie Ojciec Święty wezwał Kościół, ekspertów i całe społeczeństwo do współpracy na rzecz „cywilizacji miłości”, w której rozwój technologiczny będzie służył całej rodzinie ludzkiej, a nie jedynie uprzywilejowanej grupie.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.