Drukuj Powrót do artykułu

Prezydent Nawrocki: pochwała ludobójstwa jest zachętą do kolejnego ludobójstwa

11 lipca 2026 | 17:45 | pab | Radruż Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Mikołaj Bujak / KPRP

Prezydent Karol Nawrocki oddał cześć ofiarom ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA. Uroczystości odbyły się w Radrużu na Podkarpaciu. – My dziś nie oskarżamy całego narodu ukraińskiego, ale oskarżamy banderowską ideologię; tych, którzy mordowali, ale też tych, którzy przywołują czerwono-czarne barwy w XXI wieku. Na to po prostu nie można się zgodzić, bo pochwała ludobójstwa albo odwracanie głowy przy ludobójstwie jest zachętą do kolejnego ludobójstwa – stwierdził.

Cytując słowa Zbigniewa Herberta „niewiedza o zaginionych podważa realność świata”, prezydent RP podkreślił: – Jesteśmy tutaj właśnie po to, aby realność i rzeczywistość współczesnego i przyszłego świata wybrzmiała, bo nie zgadzamy się na to, aby zapomnieć o 120 tysiącach Polaków: cywilów, kobiet, dzieci pomordowanych w brutalny sposób przez ukraińskich nacjonalistów. Ta wiedza, ta prawda i ta pamięć jest po to, abyśmy mogli myśleć także o naszej przyszłości, abyśmy zadośćuczynili im naszą modlitwą, naszą pamięcią i wyciągnęli z ludobójstwa wołyńskiego wnioski dla naszej przyszłości. Jesteśmy tutaj po to, aby niewiedza o zaginionych nie podważyła rzeczywistości i realności świata w XXI wieku – mówił.

Karol Nawrocki przypomniał, że 11 lipca 1943 r. ludzie szli do kościołów, by się pomodlić, natomiast spotkała ich brutalna śmierć, a „narzędzia z gospodarstw domowych stały się narzędziami śmierci”.

Zwrócił uwagę, że na ziemię lubaczowską zbrodnie ukraińskich nacjonalistów przyszły później, bo wiosną 1944 r., ale metody mordów się nie zmieniły i były tak samo „brutalne i barbarzyńskie”.

Prezydent podkreślił, że „śmierć 14-letniej Jadwigi Romanik w zakresie jej progu bólu, w zakresie tego, co przeżywali jej rodzice; w zakresie tego, co czuła w swoim sercu, gdy mordowali ją ukraińscy nacjonaliści, jest tą samą śmiercią, której dziś doświadczają czternastoletni Ukraińcy z rąk bandytów Federacji Rosyjskiej”.

– Czym te śmierci się różnią? Śmierć z wczoraj jest czymś łagodniejszym niż śmierć z jutra? Płacz i cierpienie rodzin? Ból? Upodlenie? Dlatego musimy mówić jasno: tak – pamięć, historia i prawda o ludobójstwie wołyńskim kształtuje przyszłość – mówił stanowczo prezydent Nawrocki.

Prezydent przyznał, że II Rzeczpospolita nie była rajem dla Ukraińców i „było wiele napięć normalnych w skali mniejszości narodowych”. – Ale nikt żadnemu dziecku nie przykładał siekiery do głowy. Nikt nie wbijał wideł w plecy. Były problemy, które są właściwe dla wszystkich mniejszości. Były wówczas, są dzisiaj i będą w przyszłości. Ale żyli obok siebie i żyli ze sobą – zauważył.

Przypomniał, że w 1939 r. w polskiej armii znalazło się 100 tysięcy Ukraińców, broniąc II Rzeczpospolitej przed Niemcami i Sowietami. – Co się takiego stało, że ci sami ludzie stali się regularnymi bandytami, mordercami i barbarzyńcami? Podglebiem była oczywiście ideologia, banderowska ideologia OUN-UPA, która powstała w roku 1929 za sprawą dekalogu ukraińskiego nacjonalisty. A powiedzielibyśmy, że był to anty-dekalog, bo już w roku 1929 można było przeczytać w tym dekalogu, że zbrodnia ma być metodą działania – mówił.

Prezydent zaznaczył, że byli też sprawiedliwi Ukraińcy, którzy nie godzili się na mordowanie swoich polskich sąsiadów i „to oni powinni znaleźć się w Narodowym Panteonie w Kijowie”. – To ich mordowali upowcy. To pod czerwono-czarną flagą zabijano też sprawiedliwych Ukraińców – zwrócił uwagę.

Karol Nawrocki kilkukrotnie powtórzył, że „fałszywa historia tworzy fałszywą politykę”. – My dziś nie oskarżamy całego narodu ukraińskiego, ale oskarżamy banderowską ideologię; tych, którzy mordowali, ale też tych, którzy przywołują czerwono-czarne barwy w XXI wieku. Na to po prostu nie można się zgodzić, bo pochwała ludobójstwa albo odwracanie głowy przy ludobójstwie jest zachętą do kolejnego ludobójstwa – stwierdził.

Dodał, że usprawiedliwianie Ukraińskiej Powstańczej Armii ze względu na to, że walczyła też z Armią Czerwoną jest nielogiczne. – Czy Europa, świat, Polacy, Ukraińcy są gotowi dzisiaj powiedzieć, że Adolf Hitler był dobrym przywódcą i człowiekiem, bo walczył ze złym Stalinem? Albo Józef Stalin, czy był dobrym przywódcą, bo walczył z Adolfem Hitlerem? Chcemy mówić tak, tak, nie, nie. Zło jest złem. Niemiecki narodowy socjalizm był złem. Sowiecki komunizm był złem. Ukraiński nacjonalizm był złem – podkreślił prezydent RP.

– Niech Bóg da mądrość przywódcom świata i Polski, i Ukrainy, i całej Europy. Nie mylmy nigdy pojednania z amnezją, pojednania z zapomnieniem. Potrzebujemy dzisiaj prawdy, pamięci dla lepszej przyszłości w XXI wieku – powiedział na zakończenie swojego wystąpienia Nawrocki.

Uroczystość odbyła się w Zespole Cerkiewnym w Radrużu (obecnie Oddział Muzeum Kresów w Lubaczowie), w powiecie lubaczowskim, tuż przy granicy polsko-ukraińskiej. Prezydent złożył wieńce przy pomniku mieszkańców zamordowanych przez OUN-UPA oraz na grobie rodziny Romaników i Stefana Gołębia zabitych przez bojówkę OUN 30 czerwca 1944 roku.

W wyniku działań oddziałów OUN-UPA w Radrużu i jego okolicach w latach 1944 -1946 zginęło ponad 20 osób, natomiast na terenie dzisiejszego powiatu lubaczowskiego zginęło ok. 3,5 tys. osób.

Do pierwszego masowego mordu doszło 23 kwietnia 1944 r., kiedy bojówkarze OUN zamordowali 9 osób. Po tym zdarzeniu Polacy opuścili wieś, chroniąc się w miejscowościach zajętych przez garnizony niemieckie lub kontrolowane przez oddziały Armii Krajowej.

Jak podaje IPN, rodzina Romaników powróciła do Radruża w celu zrobienia sianokosów we własnym gospodarstwie i została zamordowana przez bojówkarzy z OUN 30 czerwca 1944 r. (Zofia lat 41, Stefan 37, Maria Zofia 20 lat, Jadwiga Teresa 14 lat, na pomniku widnieje także nazwisko Stefana Gołębia 36 lat, który został zamordowany wraz z nimi).

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów obchodzony jest 11 lipca w rocznicę tzw. „Krwawej Niedzieli”. Tego dnia 1943 roku ukraińscy nacjonaliści zaatakowali Polaków w 99 miejscowościach przedwojennego województwa wołyńskiego na Kresach Wschodnich – wtedy zajętych już przez niemiecką III Rzeszę.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.