Drukuj Powrót do artykułu

Proboszcz z Gazy: priorytetem jest przeżycie

26 lutego 2026 | 20:21 | SIR, pb | Gaza Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Caritas Polska

„Priorytetem jest przeżycie” – mówi ks. Gabriel Romanelli, opisując aktualną sytuację mieszkańców Strefy Gazy. Gaza jest „zniszczona, starta w proch przez wojnę”, wygląda jak po przejściu „prawdziwego tsunami”, dodaje proboszcz katolickiej parafii Świętej Rodziny.

Tłumaczy, że „kiedy pomoc jest niewystarczająca, rodzi się kryzys humanitarny i tragedia”. „To naprawdę jest jak tsunami. Tak, jakby po katastrofie nikt nic nie zrobił. Nic, nic. To powoduje jeszcze większe szkody” – alarmuje argentyński duchowny.

Parafia Świętej Rodziny wciąż pozostaje punktem odniesienia dla setek osób, w tym uchodźców, osób starszych i chorych. „Słychać strzały, wybuchy, często podczas naszych modlitw. Słyszymy również bombardowania, które nie są już tak intensywne jak kiedyś. Niektóre rodziny zaczęły wyjeżdżać” – relacjonuje ks. Romanelli. Jednocześnie parafialna szkoła przyjmuje nowych uczniów, myśli się o powiększeniu przedszkola, o co proszą rodziny.

Obok potrzeb materialnych, widać potrzeby duchowe i relacyjne. Na czas Wielkiego Postu wzmożono „apostolstwo telefoniczne” (rozmowy telefoniczne, czaty, wysyłanie wiadomości), o którym z doświadczenia wiadomo, że „przynosi wiele owoców”. Pozwala to pozostać blisko tych, którzy próbują poskładać swoje życie na nowo, gdy „ludzie muszą wszystko odbudowywać od zera, a raczej od mniej niż zera”.

Duchowny ubolewa, że nie są wpuszczane do Strefy Gazy wielkie transporty z pomocą humanitarną, a te które docierają, nie pokrywają olbrzymich potrzeb mieszkańców. Wywołuje to ich zniechęcenie. Ceny szybują w górę: „Generatory, prąd, woda pitna, gaz, internet. Olej napędowy sięgał już 30-35 euro za litr; teraz cena spadła do około 10, ale wciąż jest bardzo drogi”. Aby mogły działać generatory prądu, „niektórzy mieszają olej napędowy z przeterminowanym olejem spożywczym, nawet z oliwą z oliwek lub słonecznika”. Inni produkują paliwa metodami chałupniczymi, „niszcząc silniki”. Litr oleju silnikowego może dziś kosztować w Gazie ponad 150 dolarów.

Aby zapewnić sobie przetrwanie, priorytetem jest żywność, woda i lekarstwa, bo bez nich się umiera. Ale ludzie potrzebują też minimum energii elektrycznej. Kupują więc panele słoneczne, nawet uszkodzone czy przebite pociskami, jednak baterie do nich są prawie nieosiągalne. Na dodatek brakuje gotówki, której banki nie wypłacają, ograniczając się do innych operacji finansowych.

Proboszcz nie ukrywa swego zmęczenia, gdyż „czasami ilość sytuacji do opanowania przyprawia o zawrót głowy”. Ale kieruje się poczuciem odpowiedzialności. „Będziemy sądzeni z miłości. Wiara bez uczynków jest martwa. Jeśli nie żyjemy miłosierdziem, to na co nam wiara?” – pyta retorycznie, dodając, że „trzeba żyć miłosierdziem, pomagać, a nie zamykać się w swoich problemach”, „myśleć o innych, o głodnych i spragnionych, o ubogich, o bezdomnych”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.