Drukuj Powrót do artykułu

Proboszcz z Gazy: Tragedia w Gazie trwa, choć znikła z mediów

25 sierpnia 2026 | 13:30 | Piotr Kowalczuk, Vatican News PL | Rimini Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Vatican Media

Rzeczywistość jest straszna – tak obecną sytuację w Gazie opisuje proboszcz parafii Świętej Rodziny w tym mieście, o. Gabriel Romanelli. Bomby wciąż spadają, ludzie żyją w tragicznych warunkach.

„Gaza jest zniszczona. Katastrofa wcale nie minęła. Tutaj toczy się codzienna walka” – relacjonował ks. Romanelli – „Rzeczywistość panująca w tej części Ziemi Świętej, w Strefie Gazy, jest straszna. Nie można nawet powiedzieć, że to sytuacja po katastrofie, ponieważ katastrofa trwa – tyle, że znikła ze światowych mediów”.

Pomoc nie dociera, a sytuacja pogarsza się

Zakonnik podkreślił, że sytuacja nadal jest dramatyczna. „Co prawda bombardowania nie są już tak intensywne, ale bomby nadal spadają, nawet w centrum miasta. Mieszkańcy, których jest obecnie 2,3 mln, potrzebują absolutnie wszystkiego. Gaza jest zniszczona. Wygląda jak po przejściu tsunami. Ale nikt nie przychodzi z pomocą”. O. Romanelli wskazuje, że sytuacja z każdym dniem się pogarsza.

Codzienna walka o wodę pitną

„Większość ludności – opowiadał ojciec Gabriel – mieszka w namiotach lub na ulicy. Ziemia jest piaszczysta i zmieszana z wodą z kanalizacji. Ludzie nie mają dostępu do żadnego źródła energii. Co gorsza, codziennie muszą walczyć o wodę. W związku z tym dostarczamy wodę pitną ponad 400 rodzinom”. O. Romanelli wyjaśnia, że kościół stoi nad źródłem i cysterną. Może więc pompować wodę dzięki generatorowi, ale litr oleju napędowego kosztuje aż 10 euro.

Zostajemy tutaj, nie opuszczamy naszych ludzi

Zakonnik wyjaśnił, że decyzja o pozostaniu w Gazie mimo trwającej wojny była naturalną odpowiedzią, zarówno pod względem duchowym, jak i ludzkim: „Pasterz musi pozostać ze swoją owczarnią. Tak więc ja, jako proboszcz, kapłan i misjonarz, podobnie jak inni księża i zakonnice, zrozumieliśmy, że odpowiedzią jest pozostanie blisko ludzi. Nie mogliśmy porzucić osób niepełnosprawnych, dzieci, rodzin i wielu innych, którzy nadal na nas liczą. Powstrzymujemy łzy, bo to obowiązek tych, którzy kochają. Takie właśnie jest życie w tym padole łez” – mówił.

Koniec z wojną! Pokój jest możliwy

Mimo tragicznej sytuacji w Gazie o. Gabriel podkreśla: „Jesteśmy przekonani, że pokój jest możliwy i że sprawiedliwy pokój jest konieczny. Dlatego jednym ze sposobów pomocy społeczności palestyńskiej i izraelskiej jest sianie pokoju, mówienie o sprawiedliwości i przekonywanie świata, że dosyć tej wojny. To straszne widzieć niewinne ofiary po obu stronach. A wszystko to w Ziemi Świętej, gdzie żył Bóg Wcielony”.

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.