Prof. Mierzejewski: aborcja z uwagi na tzw. przesłankę psychiatryczną nie ma żadnego medycznego uzasadnienia
13 lutego 2026 | 14:30 | maj | Warszawa Ⓒ Ⓟ
Fot. Bartosz KRUPA/East News-Dokonywanie aborcji z uwagi na zagrożenie zdrowia psychicznego kobiety nie ma żadnego uzasadnienia w aktualnej wiedzy medycznej – podkreśla prof. Paweł Mierzejewski z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. – Żadne badania nie wskazują, że aborcja może poprawić stan psychiczny pacjentki. Co więcej liczne badania wskazują, że może stanowić zagrożenie dla zdrowia psychicznego – zwraca uwagę w rozmowie z KAI. – Pacjentkę, która zgłasza się z problemami psychicznymi w związku z ciążą należy diagnozować i leczyć zgodnie z obowiązującą wiedzą medyczną.
Maria Czerska (KAI): Dane NFZ za ostatni rok pokazują, że w Polsce wzrasta liczba legalnych aborcji. Zdaniem lekarzy coraz częściej dokonywane są z uwagi na tzw. przesłankę psychiatryczną, czyli ze względu na zagrożenie zdrowia psychicznego kobiety. Jak Pan Profesor interpretuje tę zmianę?
Prof. Paweł Mierzejewski: – Na wstępie chciałbym zwrócić uwagę, że aborcje legalne, o których tu mówimy to jedynie wycinek problemu. Niezależnie od tego, jak rozumiemy obecnie obowiązujące u nas prawo, musimy mieć świadomość, że 99 proc. aborcji w Polsce dokonuje się w ogóle poza prawem. Można przypuszczać, że jest to nawet ok. 100 tys. aborcji rocznie, przede wszystkim farmakologicznych, wykonywanych przy użyciu nielegalnie dostępnych leków. To ogromny problem. Dzieje się to wszystko poza obszarem medycznym i poza obszarem prawnym, w zaciszu gabinetów lub na podstawie internetowych konsultacji.
Istnieją całe środowiska, które to promują i organizują – bez żadnych konsekwencji.
Wracając do pytania – przeprowadzanie legalnej aborcji na podstawie tzw. przesłanki psychiatrycznej to po prostu sposób na obejście prawa. Po tym jak Trybunał Konstytucyjny zakwestionował tzw. przesłankę eugeniczną czy embriopatologiczną – przypomnijmy, że to właśnie na tej podstawie dokonywano przeważającej liczby legalnych aborcji w Polsce – poszukiwano sposobu na ominięcie wprowadzonych wówczas ograniczeń. I ten sposób znaleziono – właśnie w psychiatrii. Pomimo wzrostu liczby aborcji przeprowadzanych na podstawie orzeczenia lekarza psychiatry, nie ma obecnie podstaw, by stwierdzić, że nastąpił wzrost liczby zaburzeń psychicznych związanych z ciążą, wymagających tak drastycznej interwencji jak aborcja. Oczywiście nie można generalizować — każdy przypadek należałoby zbadać indywidualnie.
Lekarze komentujący wzrost liczby aborcji na podstawie przesłanki psychiatrycznej wskazują jednak właśnie na to, że pojawia się ona w konsekwencji wycofania przesłanki embriopatologicznej. Kobieta dowiadująca się o ciężkich wadach dziecka przeżywa szok psychiczny, co może wiązać się z depresją i myślami samobójczymi. W praktyce – o czym również mówią lekarze – pacjentki w ciąży z wadami letalnymi kierowane są do psychiatrów.
– Na pewno doświadczenie choroby nienarodzonego dziecka to sytuacja ogromnie trudna, powodująca stres i oczywiście pogorszenie stanu psychicznego, natomiast nie musi to oznaczać że mamy od razu do czynienia z poważnym zagrożeniem zdrowia lub życia kobiety. Złe samopoczucie jest bowiem w takim przypadku w pełni uzasadnioną reakcja spowodowaną stresem i tragiczną sytuacją. W przypadku istotnego pogorszenia stanu psychicznego istnieje wiele możliwości pomocy i leczenia, a aborcja nie jest tutaj żadnym rozwiązaniem. Wyniki badań wskazują, że dokonanie w takim przypadku aborcji w porównaniu z donoszeniem ciąży nie ma korzystnego wpływu na zdrowie psychiczne.
Wytyczne Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego mówią m.in. o okolicznościach w jakich lekarz psychiatra może wystawiać zaświadczenie stanowiące podstawę do wykonania aborcji. Wskazują, że taką okolicznością jest zagrożenie zdrowia, gdy ciąża była przyczyną powstania danej jednostki chorobowej, bądź też, gdy kobieta ciężarna chorowała już wcześniej, ale wskutek ciąży stan chorobowy się pogłębił. Zagrożenie, w myśl tych wytycznych powinno być na tyle istotne, by mogło uzasadnić przerwanie ciąży. Lekarz powinien też w swym orzeczeniu stwierdzić, czy wykonanie zabiegu zażegna lub co najmniej zniweluje to zagrożenie. Czy aborcja może pomóc pacjentkom będącym w stanie zagrożenia zdrowia psychicznego?
– To jest bardzo dobre pytanie. Jest dosyć dużo badań, które próbują na nie odpowiedzieć. Takich badań opublikowano ponad 100. Żadne z nich nie wskazuje, że przeprowadzenie aborcji może poprawić stan zdrowia psychicznego pacjentki. Wiele z tych badań wskazuje, że aborcja może pogarszać stan psychiczny. Są też badania z których wynika, że aborcja nie wpływa na stan psychiczny. Natomiast nie ma nawet jednego, które wskazywałoby na to, że aborcja może działać korzystnie na zdrowie psychiczne.
Jak zatem należy rozumieć wytyczne Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego?
– Wytyczne te nie znajdują żadnego uzasadnienia w wynikach badań naukowych ani we współczesnej wiedzy medycznej.
Naukowy spór na temat wpływu aborcji na zdrowie psychiczne toczy się wokół pytania, czy aborcja ma wpływ negatywny czy też nie ma takiego wpływu. Jest natomiast pełna zgodność co do tego, że aborcja nie leczy tzn. nie jest metodą leczenia. Wyniki badań na ten temat są jednoznaczne.
Jak to się jednak ma do konkretnych ludzkich doświadczeń? Kobiety, które dokonały aborcji mówią o tym w różny sposób. Niektóre widza w niej przyczynę ogromnych cierpień psychicznych. Niektóre stwierdzają, że aborcja nic nie zmieniła w ich życiu. Niektóre deklarują, że po aborcji odczuły ulgę. Jak interpretować te różnice?
Kobiety po dokonaniu aborcji mogą odczuwać ulgę, wiele z kobiet będzie starało się zapomnieć o tym trudnym doświadczeniu, jednak u części z nich mogą występować długotrwałe negatywne konsekwencje dla zdrowia psychicznego.
Należy mieć na uwadze, że wiele kobiet w ciąży, które podejmują decyzję o przerwaniu ciąży, doświadczało już wcześniej różnego rodzaju trudności natury psychicznej. Dane epidemiologiczne wskazują, że zaburzenia psychiczne występują kilkukrotnie częściej u kobiet decydujących się na aborcję jeszcze przed zajściem w ciążę. W okresie ciąży objawy tych problemów mogą się nasilać, co może prowadzić do wrażenia, że rozwiązaniem jest przerwanie ciąży. Po aborcji samopoczucie może ulec poprawie, a u części kobiet pojawia się poczucie ulgi. Nie oznacza to jednak, że pierwotne trudności ustępują — aborcja ich nie rozwiązuje, a objawy mogą powracać, niekiedy z większym nasileniem. Wyniki badań wskazują, że kobiety, które dokonały aborcji, wykazują kilkukrotnie wyższe ryzyko zachowań samobójczych. Przyczyną nie musi być sama aborcja, lecz leżące u podłoża zaburzenia psychiczne; nie ulega jednak wątpliwości, że ryzyko to jest istotnie podwyższone
Czy zatem doświadczenie aborcji nie jest raczej czynnikiem zwiększającym ryzyko pogorszenia się zdrowia psychicznego?
– To jest przedmiotem naukowej dyskusji. Jak już wspomniałem większość badań wskazuje na niekorzystny wpływ aborcji na zdrowie psychiczne szczególnie rośnie ryzyko uzależnienia od substancji psychoaktywnych i alkoholu, zaburzeń depresyjnych, czy popełnienia samobójstwa. Pozostaje pytanie, czy przyczyną pogorszenia stanu zdrowia psychicznego jest sama aborcja czy już wcześniej obecne problemy ze zdrowiem psychicznym.
Jaka jest odpowiedź na to pytanie?
Pewnie jedno i drugie. Są badania, które pokazują, że stan psychiczny kobiet po aborcji jest gorszy od stanu psychicznego kobiet, które jej nie dokonały, nawet po uwzględnieniu dodatkowych czynników ryzyka takich jak wcześniejsze problemy ze zdrowiem psychicznym, historia leczenia psychiatrycznego, demografia, sytuacja ekonomiczna i innych. Są też badania, które pokazują, że po uwzględnieniu dodatkowych czynników ryzyka wpływ aborcji na zdrowie psychiczne jest niewielki lub żaden. Z pewnością jest to temat do dalszych badań i analiz. To co wiemy na pewno to to, że aborcja nie ma korzystnego wpływu na zdrowie psychiczne.
Środowiska proaborcyjne twierdzą jednoznacznie, że aborcja nie rodzi żadnych negatywnych skutków psychicznych i że mówienie o takich skutkach nie ma naukowych podstaw. Organizacje proaborcyjne, jak np. FEDERA, na swoich stronach odnoszą się do konkretnych badań naukowych, które mają to potwierdzać.
– Większość badań, do których odnoszą się te środowiska jest oparta o duże badanie amerykańskie „The Turnaway Study”, prowadzone w latach 2008-2016 w 30 ośrodkach aborcyjnych w USA. Włączono do tego badania ok. 1000 kobiet i analizowano m.in. ich stan zdrowia psychicznego po dokonaniu aborcji. Z tych analiz wynika, że aborcja nie wpływa negatywnie na stan zdrowia psychicznego.
Do tego badania odnosi się bardzo wiele innych badań. Trzeba jednak podkreślić, że badanie „Turnaway Study” obarczone jest licznymi wadami metodologicznymi.
Te wady, dotyczące przede wszystkim sposobu rekrutacji i włączania do badania, są tak poważne, że badanie to nie powinno nawet przejść procesu recenzji. Mimo to przeszło i zostało opublikowane w bardzo wysoko punktowanych czasopismach naukowych…
Na czym polegały te błędy?
Badanie przeprowadzono na grupie kobiet, które zgłosiły się do ośrodków aborcyjnych, w których przeprowadziły lub chciały przeprowadzić aborcję. Aż 2/3 kobiet z grupy badanej przeprowadziła aborcję w drugim trymestrze, co jest całkowicie niezgodne ze statystykami w populacji ogólnej, gdyż przeważająca liczba aborcji przeprowadzana jest w pierwszym trymetrze. Do badania były włączane kobiety wybierane przez badaczy bez żadnego klucza. Nie było żadnej metodyki doboru próby, żadnej losowości, żadnej reprezentatywności. Co więcej około 2/3 zrekrutowanych w ten sposób kobiet odmówiło uczestniczenia w badaniu. Nie przeprowadzono analizy jakie były przyczyny tych odmów. Można przypuszczać, że kobiety, które odmówiły, to były zupełnie inne osoby, niż te, które zgodziły się na udział w badaniu. Mamy zatem całkowicie niereprezentatywną grupę badawczą.
Wadliwie dobrana została również grupa kontrolna. Utworzono ją z kobiet, które również zgłosiły się na aborcję ale odmówiono im jej, gdyż zgłosiły się za późno – już po 24 tygodniu ciąży. Wiadomo, bo są opublikowane dane na ten temat, że ok. ¼ tych kobiet i tak później dokonała aborcji tylko w innym ośrodku. Co więcej, ok. 40 proc. kobiet włączonych do grupy kontrolnej, to były kobiety, które już wcześniej dokonały aborcji. Mamy więc w tym badaniu całkowicie źle zaprojektowaną grupę badawczą i całkowicie źle zaprojektowaną grupę kontrolną. Nie można brać na poważnie jakichkolwiek wniosków płynących z tak zaprojektowanego i przeprowadzonego badania.
A jakie inne badania zasługują jeszcze na szczególną uwagę?
Jednym z kluczowych badań dotyczących wpływu aborcji na zdrowie psychiczne jest badanie prof. Davida Fergusona z Nowej Zelandii. Jest to badanie podłużne, prowadzone przez 30 lat pod kątem analizy stanu zdrowia psychicznego na grupie 500 kobiet, które dokonały aborcji. Sam Ferguson deklarował się jako zwolennik aborcji, ale ku jego własnemu zaskoczeniu badanie wykazało, że aborcja zwiększa ryzyko zaburzeń psychicznych o około 30%. Zwracam uwagę na to badanie, gdyż jest ono poprawne metodologicznie i wykonane przez osobę, która z pewnością nie chciała udowodnić, że aborcja może szkodzić.
W 2025 r. w Journal of Psychiatric Research opublikowane zostało kolejne badanie nt. wpływu aborcji na zdrowie psychiczne. Czego się dowiadujemy i jakie to ma znaczenie?
– To jest bardzo istotne badanie, przeprowadzone w Kanadzie na kohorcie 1,2 miliona kobiet, które dokonały aborcji albo urodziły dziecko. Prześledzono u nich ryzyko hospitalizacji z przyczyn psychiatrycznych i okazało się, że w gronie kobiet, które dokonały aborcji to ryzyko jest ponad dwukrotnie wyższe niż u pozostałych.
W badaniu uwzględniono też inne czynniki stanowiące ryzyko dla zdrowia psychicznego i nawet po uwzględnieniu tych czynników okazało się, że ryzyko hospitalizacji u kobiet po aborcji jest istotnie wyższe niż u kobiet, które nie dokonały aborcji, co wskazuje, że aborcja sama w sobie jest czynnikiem ryzyka pogorszenia się zdrowia psychicznego.
Wskazano, że wśród kobiet, które nie dokonały aborcji (niezależnie od tego czy miały wcześniej problemy ze zdrowiem psychicznym) ryzyko hospitalizacji psychiatrycznej to 42 na 10 tys. na rok. Wśród kobiet, które dokonały aborcji ale nie miały wcześniej problemów ze zdrowiem psychicznym ten wskaźnik wynosi 69. Wskaźnik hospitalizacji jest więc o ponad 50 proc. wyższy wśród kobiet które dokonały aborcji co jest niezależne od wcześniej występujących problemów psychicznych.
Natomiast wśród kobiet, które dokonały aborcji a miały wcześniej problemy ze zdrowiem psychicznym ryzyko hospitalizacji jest dziesięciokrotnie wyższe niż u kobiet, które nie dokonały aborcji.
Kanadyjskie badanie jest mocne metodycznie zarówno z uwagi na dużą liczebność grupy badanej jaki i ze względu na to, że odnosi się do bardzo jasno sformułowanych i obiektywnych punktów końcowych tj. liczby hospitalizacji z powodu kryzysu psychicznego. Trudno wyniki tego badania podważać, czy z nimi dyskutować.
Jak to zatem ma się do przesłanki psychiatrycznej umożliwiającej aborcję? Czy z badania nie wynika, że dokonując aborcji mamy tylko szanse pogorszyć stan psychiczny kobiety?
– Tak. To badanie mówi, że jeżeli dokonamy aborcji, to istnieje większe ryzyko, że kobieta w przyszłości będzie hospitalizowana z powodu zaburzeń psychicznych. Jeśli ktoś ma problemy psychiczne i jeszcze dodatkowo dokona aborcji, to ryzyko późniejszej hospitalizacji wielokrotnie wzrasta.
Czy zatem lekarz, który osobie z zaburzeniami zdrowia psychicznego wskazuje jako rozwiązanie aborcję, działa na szkodę pacjenta?
– Nie można tak jednoznacznie powiedzieć, gdyż każdy przypadek należy analizować indywidualnie. Każdy lekarz samodzielnie kieruje się jakimiś przesłankami, które skłaniają go do podjęcia takiej czy innej decyzji. Zakładam, że wszyscy działamy w dobrej wierze i z chęci niesienia pomocy. Czasem jednak ta chęć pomocy może być niewłaściwie ukierunkowana, oparta o błędne przesłanki. Działania lekarzy powinny być oparte na nauce, na aktualnej wiedzy medycznej.
Czy kanadyjskie badanie z 2025 r. powinno być wzięte pod uwagę przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne w kontekście wytycznych związanych z aborcją?
Oczywiście. Podobnie jak wyniki innych badań o których rozmawialiśmy.
Jak zdaniem Pana Profesora należy postępować w sytuacji, gdy do lekarza zgłasza się kobieta w ciąży, która w związku z tą ciążą przeżywa poważny kryzys psychiczny?
Tak jak w przypadku każdego innego pacjenta, który zgłasza się z problemami psychicznymi – należy przeprowadzić dokładną diagnozę i wdrożyć właściwe leczenie, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną. Depresję w ciąży można skutecznie leczyć, zaburzenia lękowe w ciąży można skutecznie leczyć i każde inne zaburzenie psychiczne w ciąży można leczyć. Należy stosować metody o potwierdzonej skuteczności i bezpieczeństwie zgodne z aktualną wiedzę medyczną, oparte na dowodach. To zawsze powinno przyświecać każdemu lekarzowi w jego pracy.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

