Pruchnik: dziękczynienie za beatyfikację ks. Włodzimierza Szembeka
28 września 2026 | 15:26 | łsz | Pruchnik Ⓒ Ⓟ
– Modlimy się o to, aby owoce tych beatyfikacji, także owoce naszej modlitwy, były obfite – powiedział abp Adam Szal podczas Eucharystii dziękczynnej za beatyfikację ks. Włodzimierza Szembeka, sprawowanej w parafii pw. św. Mikołaja w Pruchniku – miejscowości, z którą związany był nowy błogosławiony. Podczas Mszy św. metropolita przemyski pobłogosławił kaplicę dziennej adoracji Najświętszego Sakramentu.
Homilię wygłosił bp Jerzy Mazur, pochodzący z Pruchnika. – Nie świętujemy dziś smutku tamtych wydarzeń, ale raczej chwałę Jezusa Chrystusa, która promieniuje ze świadectwa tych kapłanów – powiedział hierarcha, przywołując słowa kard. Marcello Semeraro z uroczystości beatyfikacyjnych w Krakowie.
Nawiązując do wezwania św. Jana Pawła II, bp Mazur przypomniał, że „święci wołają o naszą świętość”. – Jeżeli święci wołają o naszą świętość, to powinniśmy ich lepiej poznać, by uczyć się od nich, jak żyć, jak wypełniać wolę Bożą, jak pokonywać trudności, by stawać się świętymi – podkreślił.
W homilii bp Mazur przybliżył postać bł. ks. Włodzimierza Szembeka, który urodził się 2 kwietnia 1883 r. w Porębie Żegocie jako syn hrabiego Zygmunta Szembeka i Klementyny z Dzieduszyckich. Po studiach i praktykach rolniczych spędził w Pruchniku 20 lat, dając się poznać jako człowiek niezwykle skromny, hojny wobec ubogich i wspierający sierocińce. To właśnie tam dojrzewało jego powołanie.
Do zgromadzenia salezjanów wstąpił w 1928 r., a święcenia kapłańskie przyjął w 1934 r. z rąk swojego krewnego, abp. Adama Stefana Sapiehy. Podczas okupacji niemieckiej ks. Szembek pracował w Skawie. Gdy 9 lipca 1942 r. Gestapo wtargnęło do placówki i chciało zabrać jako zakładnika ks. Walentego Kozaka, ks. Włodzimierz dobrowolnie zgłosił się na jego miejsce, argumentując, że przełożony powinien pozostać ze wspólnotą.
Po brutalnych przesłuchaniach i torturach w Zakopanem i Tarnowie został przewieziony do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie zginął 18 września 1942 r. – Nie żywił nienawiści do oprawców i modlił się za nich – zaznaczył bp Mazur, wskazując na heroizm męczennika, który także w obozie wzywał współwięźniów do odrzucenia nienawiści i modlitwy za prześladowców.
Bp Mazur pytał zgromadzonych, skąd męczennicy czerpali siłę do tak radykalnej miłości i przebaczenia. – Odpowiedź jest jedna. Z Eucharystii, ze Słowa Bożego, z modlitwy, z adoracji przed Najświętszym Sakramentem, z Komunii Świętej – wskazał.
Ważnym punktem dziękczynienia za beatyfikację było rozpoczęcie całodziennej adoracji Najświętszego Sakramentu. Biskup zachęcał wiernych do licznego udziału w tej modlitwie, stawiając za wzór drugiego patrona kaplicy, bł. Bronisława Markiewicza, który potrafił zimą klęczeć na śniegu przed zamkniętymi drzwiami kościoła, by trwać przy Chrystusie.
– Adoracja nie jest marnowaniem czasu, ale nadawaniem sensu czasowi – podkreślił bp Mazur, apelując do parafian, by poprzez modlitwę przed Najświętszym Sakramentem tworzyli „żywe płuca” swojej wspólnoty. Na zakończenie hierarcha przypomniał słowa św. Matki Teresy z Kalkuty o tym, że ratunkiem dla świata jest modlitwa przed Jezusem Eucharystycznym. – W dzisiejszym świecie adoracja jest ratunkiem dla każdego człowieka, dla małżeństw i rodzin, parafii, dla Kościoła i Ojczyzny – powiedział bp Mazur.
Pruchnik związany jest z dwoma błogosławionymi: ks. Bronisławem Markiewiczem i ks. Włodzimierzem Szembekiem. Choć żyli w różnych czasach i realizowali swoje powołanie w odmiennych okolicznościach, ich świadectwo łączy głęboka więź z Chrystusem, troska o drugiego człowieka oraz gotowość do ofiarnej służby.
Rozpoczęcie całodziennej adoracji Najświętszego Sakramentu w kaplicy noszącej ich imiona jest nie tylko upamiętnieniem ich życia, ale także zaproszeniem wiernych do czerpania z tego samego źródła, z którego – jak wskazał bp Mazur – oni czerpali siłę do wiernego przeżywania swojego powołania.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


