Prymas Polski: człowiek starszy i chory potrzebuje wokół siebie drugich
21 sierpnia 2026 | 16:14 | bgk | Wągrowiec Ⓒ Ⓟ
Fot. Diecezja Gnieźnieńska– Człowiek starszy, chory, cierpiący potrzebuje miłości, która nie zna „ale”, „może”. Potrzebuje wokół siebie drugich, którzy okazując współczucie, będą blisko. Nikt bowiem nie powinien cierpieć w samotności i izolacji – mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas Mszy św. sprawowanej 21 sierpnia w Wągrowcu z okazji otwarcia i poświęcenia nowego oddziału ZOL w miejscowym szpitalu.
– Człowiek starszy, chory, cierpiący potrzebuje miłości, która nie zna „ale”, „może”. Potrzebuje wokół siebie drugich, którzy okazując współczucie, będą blisko. Nikt bowiem nie powinien cierpieć w samotności i izolacji – mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas Mszy św. sprawowanej 21 sierpnia w Wągrowcu z okazji otwarcia i poświęcenia nowego oddziału ZOL w miejscowym szpitalu.
W homilii Mszy św. z udziałem personelu medycznego, dyrekcji, pacjentów i zaproszonych gości metropolita gnieźnieński odniósł się do czytanej tego dnia biblijnej wizji z Księgi proroka Ezechiela. Wskazał, że Bóg posyła człowieka do miejsc naznaczonych śmiercią i bezradnością nie po to, by mówić o prawie, moralności, światopoglądzie czy tradycjach, ale o miłości.
– Mówi o miłości, którą sam najpierw kocha, którą się dzieli i której udziela, tak że człowiek może kochać tą miłością – zaznaczył Prymas podkreślając za papieżem Leonem XIV, że choć wezwanie do miłości Boga i bliźniego można rozumieć jako różne rodzaje miłości, to są one zawsze nierozłączne.
Prymat miłości Boga oznacza tylko, że działania człowieka nie są podejmowane ze względu na korzyści osobiste lub w celu uzyskania nagrody, ale jako przejaw miłości, bo służenie bliźniemu jest miłowaniem Boga w praktyce – powtórzył za papieżem abp Polak.
W kontekście tak potrzebnej dziś troski i obecności przy osobach starszych i cierpiących Prymas mówił o potrzebie „rąk zdolnych do czułości, uważnych umysłów i dobrych słów”.
Człowiek starszy, chory i cierpiący – przypomniał Prymas – potrzebuje miłości, która nie zna „ale”, „może”, która oddaje siebie. Potrzebuje wokół siebie drugich, którzy okazując współczucie, będą blisko. Bo przecież bliźni to nie tylko ofiary rozmaitych klęsk żywiołowych czy takich lub innych prześladowań i dyskryminacji, ale także i przede wszystkim ktoś, kto jest „blisko”, bardzo „blisko”, czasem tuż obok nas.
– Nasza przy nim obecność, nasza pomoc, nasza troska o nią czy o niego, to prawdziwy znak człowieczeństwa, to wyraz naszej ludzkiej wrażliwości płynącej z wnętrza i prowadzącej nas do zaangażowania się w cierpienie innych, to jakże konkretna i jakże praktyczna zarazem odpowiedź na przypomniane nam dziś Jezusowe wezwanie: będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego – mówił metropolita gnieźnieński.
Zaakcentował też za Leonem XIV, że troska o seniorów wymaga tworzenia gęstej „sieci relacji”, łączącej rodziny, lekarzy, pielęgniarki i duszpasterzy.
– Nikt nie powinien ze swoim problemem zostać sam. Nikt nie powinien cierpieć w samotności i w izolacji. Nikt nie powinien czuć się odrzucony i wykluczony. Wszyscy potrzebujemy siebie nawzajem – dodał, wyrażając na koniec uznanie dla ukończonej inwestycji ZOL-u, który przez kolejne dekady będzie służyć seniorom wymagającym fachowej opieki.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

