Drukuj Powrót do artykułu

Przestroga przed mesjanizmem w polityce

17 października 2026 | 16:37 | AsiaNews, st, efem | Mediolan Ⓒ Ⓟ

Przedstawianie celów politycznych jako części Bożego planu może prowadzić do sakralizacji narodu, utrudniać kompromis i usprawiedliwiać przemoc – wskazywali uczestnicy konferencji „Przyspieszyć koniec. Mesjanizm i polityka międzynarodowa”, która odbyła się 15 października w Mediolanie. Spotkanie zorganizowała Międzynarodowa Fundacja Oasis we współpracy z Wyższą Szkołą Ekonomii i Stosunków Międzynarodowych (ASERI) Uniwersytetu Katolickiego.

Między oczekiwaniem a przyspieszaniem końca

Obrady otworzył arcybiskup Mediolanu Mario Delpini, stawiając pytanie o przyczyny wojen. Obok interesów materialnych i pragnienia zemsty wskazał na wymiar religijny konfliktów. Zwrócił uwagę na różnicę między próbą „przyspieszenia końca” a postawą czuwania, która oznacza zaufanie, że Boże obietnice spełnią się w czasie wyznaczonym przez Boga, a nie przez politykę.

O praktycznym znaczeniu tych zagadnień mówił w przesłaniu wideo łaciński patriarcha Jerozolimy kard. Pierbattista Pizzaballa OFM. Podkreślił, że konflikt w Ziemi Świętej ma przede wszystkim charakter polityczny, ale towarzyszy mu silny wymiar religijny. Wskazał m.in. na izraelskich osadników na Zachodnim Brzegu, którzy odwołują się do różnych, niekiedy konkurujących ze sobą wizji mesjańskich. Ich działania – zaznaczył – przynoszą cierpienie nie tylko Palestyńczykom, lecz także społeczeństwu izraelskiemu.

Patriarcha ocenił, że katolicy nie są dostatecznie przygotowani do mierzenia się z tymi zagadnieniami. Potrzebne są badania i dialog, które pomogą chrześcijanom, muzułmanom i Żydom właściwie interpretować Pismo Święte oraz budować relacje oparte na szacunku dla różnic. Zaapelował do prelegentów o konkretne wskazówki dotyczące sytuacji w Ziemi Świętej.

Gdy naród przejmuje rolę Mesjasza

Politolog Jocelyne Cesari z Uniwersytetu w Birmingham i Uniwersytetu Georgetown przedstawiła koncepcję „nacjonalizmu odkupieńczego”. Jak wyjaśniła, współczesny mesjanizm nie jest jedynie powrotem religii do życia publicznego, lecz wiąże się z rozwojem nowoczesnych państw narodowych.

W tradycjach abrahamowych mesjanizm oznacza oczekiwanie na osobę lub epokę, która przyniesie odkupienie upadłemu światu. W politycznej odmianie tego zjawiska rolę wybawcy przejmuje naród, często utożsamiany z przywódcą. Narracja opiera się na przekonaniu o utracie dawnej wielkości lub należnego miejsca w świecie, obietnicy odnowy oraz misji wspólnoty, która ma tę odnowę przeprowadzić.

Cesari nawiązała do koncepcji niemiecko-amerykańskiego filozofa politycznego Erica Voegelina, który opisywał zjawisko „immanentyzacji eschatonu”, czyli przenoszenia do historii obietnicy ostatecznego spełnienia. O ile w przeszłości analizował przede wszystkim ideologie świeckie przyjmujące formę religii, o tyle współczesny nacjonalizm odkupieńczy otwarcie odwołuje się do tekstów świętych, symboli i proroctw.

Badaczka przypomniała także pojęcie katechonu, czyli siły powstrzymującej nadejście zła. W tradycji chrześcijańskiej funkcję tę przypisywano m.in. Imperium Rzymskiemu, a później średniowiecznemu cesarstwu chrześcijańskiemu. Obecnie, jak zauważyła Cesari, państwo może przedstawiać się nie jako strażnik porządku oczekujący na koniec dziejów, lecz jako narzędzie mające doprowadzić do ich ostatecznego spełnienia.

Proces ten zachodzi, gdy utożsamiają się interesy wspólnoty religijnej i narodowej, a zarazem pojawia się przekonanie o zagrożeniu egzystencjalnym. Przetrwanie narodu zaczyna być wówczas przedstawiane jako kwestia zbawienia, a konflikt – jako starcie dobra ze złem.

Rosja, Brazylia i sakralizacja polityki

Cesari omówiła trzy przykłady tego zjawiska: Rosję, Stany Zjednoczone i Brazylię. W przypadku Rosji ideę „świata ruskiego” (Ruskiego miru) łączy się z prawosławiem, językiem rosyjskim i przekonaniem o szczególnej misji cywilizacyjnej. Zachód przedstawiany jest w tej narracji jako zagrożenie dla rosyjskiej tożsamości.

W marcu 2024 r. Światowa Rada Narodu Rosyjskiego, której przewodniczy patriarcha Cyryl, określiła wojnę przeciwko Ukrainie jako „świętą wojnę” w obronie „świata ruskiego” przed Zachodem, któremu przypisano „satanizm”. Cesari przypomniała również wypowiedź Władimira Putina z 2018 r., w której rosyjski przywódca mówił o raju dla Rosjan poległych w wojnie nuklearnej i o braku możliwości pokuty dla agresorów. Zaznaczyła zarazem, że nie jest to stanowisko całego prawosławia. Przypomniała, że w 2022 r. grupa teologów prawosławnych potępiła rosyjską agresję. Niemal wszyscy musieli opuścić Rosję.

W Brazylii z kolei wzrost znaczenia wspólnot ewangelikalnych, zielonoświątkowych i neopentekostalnych sprawił, że religijna wizja narodu znalazła się w centrum debaty publicznej podczas prezydentury Jaira Bolsonaro. Wyrażało ją hasło „Brazylia ponad wszystko, Bóg ponad wszystkich”. W tej narracji zagrożeniami stawały się m.in. komunizm, ideologia gender i rozpad rodziny.

Zdaniem Cesari sakralizacja narodu utrudnia prowadzenie dyplomacji. Jeżeli terytorium uznaje się za święte, ustępstwa mogą być traktowane jako zdrada, a kompromis staje się trudniejszy. Przykładem jest uzasadnienie aneksji Krymu przez Putina w 2014 r., gdy porównał on znaczenie półwyspu dla Rosji do znaczenia Wzgórza Świątynnego w Jerozolimie.

Badaczka podkreśliła jednak, że tradycje religijne zawierają również narzędzia krytyki nacjonalizmu odkupieńczego. Należą do nich prorocka krytyka władzy oraz przekonanie, że żaden naród nie może bezwarunkowo ogłosić się wybranym przez Boga. Polityka wymaga cierpliwości i kompromisu, a nie prób wymuszania ostatecznego spełnienia historii.

Syjonizm religijny i spór o Ziemię Izraela

Socjolog Shlomo Fischer z Jewish People Policy Institute w Jerozolimie przedstawił związki między religią a nacjonalizmem w Izraelu. Zwrócił uwagę, że określenie „mesjanistyczny” bywa używane jako synonim irracjonalności, choć religijny syjonizm czerpie także z nowoczesnych teorii filozoficznych, m.in. Georga Wilhelma Friedricha Hegla i Karola Marksa.

Fischer opisał rozwój syjonizmu odkupieńczego jako próbę połączenia tradycyjnego judaizmu z nowoczesnym nacjonalizmem. W tej wizji historia świecka nie stanowi zagrożenia dla religii, lecz może być etapem duchowej odnowy. Zarówno naród żydowski, jak i Ziemia Izraela są postrzegane jako rzeczywistości posiadające szczególną wartość duchową, co ogranicza możliwość kompromisu terytorialnego.

Jednym ze sposobów pogodzenia judaizmu ortodoksyjnego z państwem narodowym stała się koncepcja „państwa Tory”. Nie zakłada ona koniecznie bezpośredniego podporządkowania wszystkich instytucji prawu religijnemu, lecz przypisuje wartość religijną takim działaniom, jak praca na roli, działalność gospodarcza czy służba wojskowa.

Po wojnie sześciodniowej w 1967 r. część religijnych syjonistów uznała osadnictwo na Zachodnim Brzegu, Wzgórzach Golan i w Strefie Gazy za niezbędny element realizacji tego projektu. W tej perspektywie zamieszkiwanie Ziemi Izraela jest obowiązkiem religijnym, a kwestia palestyńskiej obecności na tych terenach bywa ujmowana przede wszystkim jako problem praktyczny i związany z bezpieczeństwem.

Fischer rozróżnił przy tym dwa sposoby rozumienia odkupienia. W pierwszym inicjatywa należy do Boga, a ludzie mają towarzyszyć procesowi przez naukę, modlitwę i działanie. W drugim ludzkie działania mają przyspieszać realizację duchowego przeznaczenia narodu. Ta druga postawa może prowadzić do przekonania, że ekstremiści mają prawo interpretować wolę Bożą ponad decyzjami instytucji i większości politycznej.

Po zamachu na premiera Icchaka Rabina w 1995 r. w środowisku religijnego syjonizmu pojawiła się krytyka prób wymuszania biegu historii przemocą. Jak przypomniał Fischer, przekonanie o możliwości przyspieszenia odkupienia siłą może prowadzić do podważania demokracji i usprawiedliwiania przemocy.

Hamas: między pragmatyzmem a eschatologią

Michele Brignone, dyrektor ds. badań Fundacji Oasis i wykładowca Uniwersytetu Katolickiego w Mediolanie, przeanalizował religijny i polityczny wymiar ideologii Hamasu. Ruch ten bywa opisywany zarówno jako organizacja kierująca się niezmienną doktryną fundamentalistyczną, jak i jako ugrupowanie pragmatyczne, dostosowujące język oraz strategię do roli siły rządzącej w Strefie Gazy.

Według Brignone’a atak z 7 października 2023 r. skłania do ponownego zbadania tej kwestii. W późniejszych komunikatach Hamasu widoczny jest powrót do odniesień religijnych i eschatologicznych, obecnych już w statucie organizacji z 1988 r., który przywołuje hadis (zapis tradycji dotyczący czynów, decyzji i wypowiedzi proroka Mahometa) dotyczący końca czasów i konfrontacji muzułmanów z Żydami.

Jednocześnie w dokumentach opublikowanych po ataku język religijny przeplata się z odwołaniami do prawa międzynarodowego i rezolucji ONZ. W dokumencie z 2024 r. Hamas przedstawił własne uzasadnienie operacji, określając się w wersji arabskiej jako ruch o umiarkowanej ideologii islamskiej, odrzucający ekstremizm. Z kolei Ismail Haniyeh, ówczesny szef biura politycznego organizacji, określił operację jako „dżihad włóczni”, przeciwstawiony „dżihadowi słowa”, i przedstawił ją jako walkę o Jerozolimę i meczet al-Aksa.

Brignone ocenił, że szczególnie od 2021 r. język eschatologiczny Hamasu łączy się z konkretnym projektem politycznym, obejmującym przekonanie o możliwości upadku Izraela. Szczególne znaczenie Jerozolimy i meczetu al-Aksa sprawia, że spór dotyczy nie tylko kontroli nad terytorium, lecz także jego religijnego znaczenia.

Iran: od kultu męczeństwa do „radości życia”

Socjolog Farhad Khosrokhavar, były dyrektor studiów w École des hautes études en sciences sociales w Paryżu, przedstawił przemiany mesjanistycznego islamu w Iranie. Jego zdaniem rewolucja z 1979 r. łączyła polityzację islamu z próbą podporządkowania polityki religii.

Wśród rewolucjonistów współistniały dwa nurty. Pierwszy, reprezentowany przez intelektualistę Alego Szariatiego, postrzegał islam jako siłę rewolucyjną. Drugi, związany z ajatollahem Ruhollahem Chomeinim, znalazł wyraz instytucjonalny w koncepcji velayat-e faqih, czyli rządów prawnika-teologa. Oba nurty obiecywały głęboką przemianę społeczeństwa poprzez polityczne zaangażowanie religii.

Wojna iracko-irańska, trwająca w latach 1980–1988, nadała tej ideologii wymiar kultu męczeństwa. Khosrokhavar określił to zjawisko mianem „martiropatii” – postawy, w której śmierć męczeńska staje się centralnym elementem mobilizacji.

Zdaniem socjologa ideologia ta stopniowo traciła znaczenie w kolejnych pokoleniach. Protesty Zielonego Ruchu z 2009 r. nie odwoływały się już wyraźnie do religii, a ruch „Kobieta, Życie, Wolność” z 2022 r. przyniósł dalszą zmianę. Kobiety odegrały w nim pierwszoplanową rolę, domagając się prawa do samodzielnego decydowania o noszeniu chusty.

Khosrokhavar wskazał na zmianę w sposobie postrzegania ciała: zamiast ciała uświęconego przez poświęcenie i śmierć pojawia się ciało związane z życiem, wolnością i ekspresją. Taniec i wspólna obecność kobiet i mężczyzn stały się, w jego interpretacji, formami sprzeciwu wobec narzuconej ideologii.

Badacz wyjaśniał również, dlaczego irański reżim przetrwał ataki izraelsko-amerykańskie pod koniec lutego 2026 r., mimo utraty społecznej legitymacji. Jego zdaniem istotne znaczenie miało wcześniejsze brutalne stłumienie protestów ze stycznia 2026 r. Khosrokhavar szacował, że w ciągu dwóch nocy, 8 i 9 stycznia, zginęło od 7 tys. do 42 tys. osób; zidentyfikowane zostały nazwiska ponad 7 tys. ofiar. Są to szacunki badacza, a podawane liczby znacznie się różnią.

Według Khosrokhavara reżim opiera się na stosunkowo niewielkiej grupie lojalistów, powiązanych z władzą także przez klientelizm i nepotyzm, oraz na rozbudowanym aparacie instytucji dysponujących środkami poza oficjalnym budżetem. W jego ocenie ataki nastąpiły już po stłumieniu protestów, gdy wielu potencjalnych przeciwników władzy zostało zabitych, uwięzionych lub zmuszonych do wyjazdu. W rezultacie osłabiona opozycja nie była w stanie wykorzystać sytuacji, a pozycja Gwardii Rewolucyjnej uległa wzmocnieniu.

Jerozolima i potrzeba „rozbrojenia końca”

Konferencję podsumował Martino Diez, dyrektor naukowy Fundacji Oasis i wykładowca Uniwersytetu Katolickiego w Mediolanie. Skupił się na Jerozolimie, która zajmuje szczególne miejsce w mesjanistycznych oczekiwaniach judaizmu, chrześcijaństwa i islamu.

Nawiązując do myśli Erica Voegelina, Diez argumentował, że współczesnych kryzysów nie można wyjaśniać wyłącznie błędami politycznymi. Wiążą się one również z próbami nadania bieżącym wydarzeniom znaczenia ostatecznego spełnienia historii.

Jako odpowiedź zaproponował „rozbrojenie końca”. Pierwszym krokiem powinno być rozpoznanie pokusy samozbawienia, czyli przekonania, że człowiek może zmusić Boga do przyspieszenia odkupienia. Drugim – przywrócenie pozytywnego znaczenia doświadczeniu wygnania i okresu przejściowego w historii. Trzecim jest pokora.

Jak podsumował Diez, fascynacja końcem historii może przesłaniać niechęć do myślenia o własnej śmierci. Pamięć o ludzkiej śmiertelności, zamiast przenoszenia jej na bezosobową płaszczyznę dziejów, może sprzyjać refleksji religijnej opartej na pokorze i współczuciu, a nie na pysze i wrogości.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.