Przewodniczący episkopatu USA o Leonie XIV: człowiek świadomy globalnych wyzwań, zakorzeniony w wierze
08 maja 2026 | 17:23 | rj, Avvenire | Oklahoma City Ⓒ Ⓟ
Fot. TIZIANA FABI/AFP/East News„Papież Leon jest jednym z nas: człowiekiem troskliwym o ubogich, świadomym globalnych wyzwań i zakorzenionym w wierze” – mówi abp Paul S. Coakley. Przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych wskazuje, że wybór papieża z Chicago był dla Amerykanów ogromnym zaskoczeniem. „Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję go gościć w niedalekiej przyszłości: będzie to naprawdę wzruszający moment” – podkreśla w rozmowie z dziennikiem „Avvenire”.
Amerykański hierarcha wskazuje, że również w Stanach Zjednoczonych istnieje niezaprzeczalny głód prawdy i autentyczności, a ludzie odnajdują je w Kościele katolickim. „Leon XIV – mówi – jest potężnym katalizatorem dla Kościoła amerykańskiego i mamy wielką szansę na duchową odnowę dzięki energii płynącej ze świadomości, że mamy papieża urodzonego w Ameryce”.
„Avvenire”: Które słowa lub gesty papieża najbardziej przemówiły do Kościoła w Stanach Zjednoczonych w pierwszym roku pontyfikatu?
Abp Paul S. Coakley: Pierwsze słowa skierowane do świata przez Leona XIV, kiedy w maju ubiegłego roku pojawił się w Loggii Błogosławieństw jako Następca Piotra, były życzeniem pokoju. Papież dał się poznać jako silny i niezmienny głos na rzecz pokoju, idąc w ślady swoich poprzedników z ostatniego stulecia. W obliczu trwających konfliktów międzynarodowych wzywał do jedności, dialogu i szacunku. Jego przesłanie skierowane jest do nas wszystkich: nie tylko do tych, którzy żyją w odległych krajach, ale także do światowych przywódców, zarówno naszych sojuszników, jak i naszych wrogów.
W kraju naznaczonym silnymi napięciami, w jaki sposób nauczanie papieża może pomóc amerykańskim katolikom wyjść poza logikę partyjną?
Kiedy Kościół katolicki angażuje się w kwestie międzynarodowe lub politykę publiczną, nie uprawia „polityki”. Kieruje się Ewangelią, która wzywa nas do obrony godności ludzkiej i pracy na rzecz dobra wspólnego. Jako biskupi jesteśmy pasterzami, a nie politykami. Nauczanie Kościoła nie zmienia się wraz z wyborami ani w zależności od tego, kto sprawuje najwyższy urząd, czy od partii politycznej, która ma większość. Zachęcam amerykańskich katolików do modlitwy za naszych przywódców oraz, jako odpowiedzialnych obywateli, do podchodzenia do siebie nawzajem z godnością i szacunkiem, pozwalając, aby wiara prowadziła ich w dążeniu do dobra wspólnego.
Imię Leon nawiązuje do społecznej nauki Kościoła. Jakie „nowe rzeczy” naszych czasów wymagają dziś większej uwagi ze strony magisterium?
Papież Leon XIV często mówił o sztucznej inteligencji. Podobnie jak jego poprzednik z XIX wieku, Leon XIII, który przewodził Kościołowi w okresie rewolucji przemysłowej, również ten papież dostrzega wyzwania i potencjał sztucznej inteligencji jako nowego zjawiska kulturowego i technologicznego. Wpisuje się on w to, co papież Franciszek podkreślił w „Antiqua et nova”. Zachęca do przemyślanej konfrontacji z technologią, ale jasno stwierdza, że sztuczna inteligencja może wspomagać, ale nie może zastąpić ludzkiego aktu wiary. Jest to temat, którym papież nadal będzie się zajmował, podczas gdy ta technologia przekształca społeczeństwo i globalną gospodarkę.
Migracje, ubóstwo, opieka zdrowotna i ochrona życia są głównymi tematami amerykańskiej debaty publicznej. W jaki sposób nauczanie Leona XIV pomaga połączyć te kwestie?
Adhortacja apostolska „Dilexi te” wykazuje ciągłość z nauczaniem jego bezpośredniego poprzednika, papieża Franciszka. Doktryna społeczna pozostaje w centrum życia duszpasterskiego Leona XIV, który wezwał Kościół do „bycia zawsze uważnym na ubogich”. To fundamentalne nauczanie wzywa nas do obrony świętości życia ludzkiego i godności osoby, nadanej przez Boga. Dlatego biskupi zabrali głos w sprawie polityki dotyczącej nienarodzonych dzieci, ale wypowiadaliśmy się również w imieniu innych wrażliwych grup społecznych.
Bp Evelio Menjivar-Ayal: za każdym razem, gdy słyszę o śmierci imigranta, myślę, że to mogłem być ja
W kwestii migracji amerykański episkopat zajął bardzo zdecydowane stanowisko…
Nasilenie działań kontrolnych w zakresie imigracji ze strony rządu Stanów Zjednoczonych wywołało strach i niepokój w naszych społecznościach. Wraz z moimi braćmi biskupami sprzeciwiliśmy się masowym, bezkrytycznym deportacjom i wyraziliśmy zaniepokojenie warunkami panującymi w ośrodkach detencyjnych, w tym brakiem dostępu do opieki duszpasterskiej, a także szkodliwymi skutkami dla dzieci, wynikającymi z rozszerzenia zakresu zatrzymań rodzinnych. Również Ojciec Święty wielokrotnie wypowiadał się na ten temat w kontekście amerykańskiej sceny politycznej. My, biskupi, musimy nadal domagać się znaczącej reformy przepisów imigracyjnych i przypominać rządzącym, że godność ludzka i bezpieczeństwo narodowe nie stoją w sprzeczności: obie te wartości można szanować, jeśli ludzie dobrej woli będą ze sobą współpracować.
Jaką największą szansę pontyfikat Leona XIV oferuje Kościołowi w Stanach Zjednoczonych?
Entuzjazm i oczekiwanie zawsze towarzyszą nowemu papieżowi, jednak wielką niespodzianką było w maju ubiegłego roku odkrycie, że mamy papieża z Ameryki! Z różnych części świata napływały wiadomości o wzroście liczby osób przyjętych do Kościoła katolickiego w okresie Wielkanocy. W mojej archidiecezji w Oklahoma City przyjęliśmy 1016 osób: o 63 proc. więcej niż w zeszłym roku. Istnieje niezaprzeczalny głód prawdy i autentyczności, a ludzie odnajdują je w Kościele katolickim. Leon XIV jest potężnym katalizatorem dla Kościoła amerykańskiego i mamy wielką szansę na duchową odnowę dzięki energii płynącej ze świadomości, że mamy papieża urodzonego w Ameryce.
Jakie znaczenie mogłaby mieć wizyta Leona XIV w Stanach Zjednoczonych?
Leo XIV okazał się uspokajającym światłem dla Kościoła, inspiracją dla wielu młodych ludzi i wiernym strażnikiem powierzonego mu dziedzictwa, gdy chodzi o magisterium i liturgię. Poza tym, że jest pierwszym papieżem, który przyniósł koszulkę White Sox do Pałacu Apostolskiego, okazał się przekonującym przedstawicielem naszego narodu. Jest jednym z nas: człowiekiem zatroskanym o ubogich, świadomym globalnych wyzwań i mocno zakorzenionym w wierze oraz w życiu liturgicznym Kościoła. Nadal prowadzi łódź Piotra poprzez burze naszych czasów. Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję go gościć w niedalekiej przyszłości: będzie to naprawdę wzruszający moment.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

