Drukuj Powrót do artykułu

Psków: nowe ikony z poległymi w wojnie z Ukrainą

11 marca 2026 | 20:04 | AsiaNews, st | Psków Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Nexta

W północno-zachodnim obwodzie pskowskim gubernator sakralizuje „specjalną operację wojskową”, czyli rosyjską agresję na Ukrainę dwoma ikonami wykonanymi dla historycznej cerkwi, które przedstawiają dwóch tamtejszych żołnierzy poległych na Ukrainie u stóp wielkich patronów prawosławnych. Zdaniem autorów nie przedstawiają ich jako świętych i „przestrzegają kanonów dogmatycznych”.

Nie są to ogólne przedstawienia grup bojowników, które mogłyby nawiązywać do starszych wzorców rosyjskich wojen świętych, ale konkretne postacie należące do 76. dywizji armii rosyjskiej, w której służą głównie żołnierze pochodzący z Pskowa i okolic, z których wielu zginęło na Ukrainie w 2023 r. podczas kontrataku sił ukraińskich.

Zdaniem wielu komentatorów jest to nie tyle wsparcie państwa dla Kościoła, ile narodziny prawdziwej „nowej religii” opartej na rosyjskiemu prawosławiu.  Gubernator zapewnia, że „każdy może pokłonić się przed tymi świętymi obrazami, modląc się za wszystkich naszych żołnierzy, którzy bronią naszej ojczyzny”, nie precyzując, że modlitwa może być skierowana tylko do świętych kanonizowanych przez Kościół, co na razie nie dotyczy żadnego żołnierza biorącego udział w wojnie na Ukrainie.

Do postu reklamowego o tematyce wojenno-ikonograficznej dołączono film przedstawiający dwie ikony, z których jedna przedstawia świętego Mikołaja, patrona Rosji, w postaci drewnianej rzeźby z XIV wieku, u stóp której stoi kapral Nikolaj Sawczenko. Druga ikona przedstawia świętego męczennika Rustika, zabitego przez pogan z Galii w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, obok porucznika Rusłlana Szejki, który również zginął na Ukrainie w 2023 roku. Ikony zostały umieszczone w cerkwi świętych Kosmy i Damiana w Primostje, spektakularnym moście dominującym nad centrum Pskowa.

Jest to jeden z najstarszych kościołów w regionie, pochodzący z 1462 roku, wpisany na listę dziedzictwa kulturowego federacji i UNESCO, odrestaurowany przez metropolitę Tichona (Szewkunowa), „duchowego ojca” Władimira Putina, obecnie stojącego na czele Kościoła na Krymie, który wydaje się być również wielkim inspiratorem ikon wojennych. Proboszcz katedry, ojciec Michaił Fiodorow, jest również szefem służby kapelanów więziennych eparchii pskowskiej, gdzie pełni misję „nawracania” przestępców przebywających w więzieniu, czyniąc z nich nieustraszonych obrońców sprawy rosyjskiej na terytorium Ukrainy.

Planuje się wykonanie kolejnych ikon z wizerunkami bohaterów patriotycznych, ale niektóre z rodzin odmawiają zgody na wykorzystanie ich wizerunków. Trwa dyskusja na temat zasadności tej „quasi-kanonizacji” poległych żołnierzy, ale ikonografowie zaangażowani w to dzieło zapewniają, że „kanony dogmatyczne są przestrzegane”, ponieważ nad głowami żołnierzy nie rysuje się aureoli i nie są oni jedynymi postaciami przedstawionymi na ikonach, jak to miało miejsce w przypadku dawnych ikon, na których święci byli czczeni przez postacie historyczne u ich stóp. Zgodnie z jednym z autorów, który pozostaje anonimowy (podobnie jak dawni ikonografowie, ale z obawy przed cenzurą), sens tych obrazów polega na „podkreśleniu relacji człowieka z Bogiem oraz przypomnieniu sobie i innym, o co warto się modlić”.

Dyrektor centrum komunikacji badań nad ortodoksją na Uniwersytecie Fordham w Stanach Zjednoczonych, były rzecznik patriarchatu moskiewskiego Siergiej Czapnin, zachęca do rozróżnienia „formalnej poprawności” ikon wojennych od ich „adekwatności”, ponieważ „jedną rzeczą jest św. Jerzy Zwycięski, a inną tym, kto walczy nie o królestwo Boże, lecz o imperium ludzkie”. Również z estetycznego punktu widzenia nie jest to wybitne dzieło, ponieważ współczesne wizerunki świętych-bohaterów patriotycznych „bardziej przypominają obrazy z metra z czasów Stalina niż mozaiki ze starożytnych kościołów w Pskowie”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.