Punkt światła w ciemności – rzymska parafia czeka na Leona XIV
28 lutego 2026 | 15:24 | Daniele Piccini, Vatican News PL | Rzym Ⓒ Ⓟ
Fot. Vatican MediaW niedzielę 1 marca Papież spotka się ze wspólnotą na wschodnich obrzeżach Rzymu, w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w dzielnicy Quarticciolo. To jeden z najtrudniejszych rejonów Rzymu. Pleni się tam handel narkotykami, prostytucja, napaści, uczestnicy procesji religijnych bywają opluwani. „Przeciwdziałamy upadkowi dzielnicy, niosąc nadzieję Ewangelii” – mówi proboszcz, o. Daniele Canali, oczekując, że nowym promień światła zabłyśnie dzięki wizycie Papieża.
„Nasza parafia, podobnie jak nasza dzielnica Quarticciolo, znajduje się w dole. Aby tu dotrzeć, trzeba zejść. I papież Leon XIV, jutro, w niedzielę 1 marca, aby odwiedzić naszą wspólnotę, również będzie musiał zejść” – mówi o. Daniele Canali, proboszcz parafii Wniebowstąpienia Pańskiego przy via Manfredonia 5, na wschodnich przedmieściach Rzymu. Nie precyzuje, czy „zejście” odnosi się wyłącznie do położenia urbanistycznego dzielnicy, czy raczej jest metaforą, mającą głębsze znaczenie.
Leon XIV będzie trzecim papieżem, który odwiedzi tę parafię na rzymskich przedmieściach, po Janie XXIII, który był tu 3 marca 1963, i św. Janie Pawle II, który został przyjęty 3 lutego 1980. Quarticciolo jest trzecią z pięciu wspólnot diecezji, które Ojciec Święty odwiedza w ramach przygotowań do Wielkanocy.
Rodziny żyjące z pracy i nie tylko…
Parafia, zbudowana w 1954 roku według projektu architekta Francesco Fornari, obsługuje około 10 tysięcy wiernych. Większość z nich mieszka w tzw. „lotti”: długich blokach mieszkalnych, pozbawionych estetycznych zdobień, przeważnie bez balkonów, zbudowanych pod koniec lat 30. i na początku lat 40., jako osiedla dla rodzin robotniczych według projektu Faszystowskiego Autonomicznego Instytutu Budownictwa Ludowego.
„90 procent rodzin tu mieszkających żyje z własnej pracy. Są też emeryci i osoby starsze, a wreszcie rodziny, które, można powiedzieć, żyją doraźnie, na marginesie prawa” – wyjaśnia ojciec Canali, który sam jest „dzieckiem” tego ludu, któremu teraz służy jako pasterz.
48-letni kapłan kieruje parafią, wspierany przez dwóch innych ojców sercanów, znanych jako Dehonianie: ojca Stefano Sardini, wikariusza, i ojca Dino Cusmai. Parafia jest powierzona ojcom Dehonianom od 1948 roku.
Proboszcz: reagujemy na strach
W ostatnich latach był świadkiem upadku dzielnicy, który spotęgowała jeszcze epidemia Covid-19. Sklepy zamykały się, rodziny opuszczały dzielnicę i nie były zastępowane przez młodsze. Nawet basen Azzurra 7, który przyciągał do dzielnicy ludzi z zewnątrz, od lat stoi zamknięty i opuszczony.
Rozprzestrzenia się prostytucja i handel narkotykami. Zdarzają się napady na mieszkańców – proboszcz został dwukrotnie napadnięty – a drzwi mieszkań trzeba solidnie zamykać. Zdarzało się, że opluwano także uczestników procesji religijnych.
Procesja wspólnoty parafialnej ulicami dzielnicy
Właśnie w środę, 25 lutego, karabinierzy aresztowali w dzielnicy, dzięki operacji obejmującej blokadę możliwych dróg ucieczki, jedenaście osób na gorącym uczynku, zgłosili dwunastą, skonfiskowali ponad 320 dawek narkotyków i około 2 500 euro w gotówce, uznanej za dochód ze sprzedaży.
Proboszcz jest przekonany, że zaniedbany w Quarticciolo porządek miejski głęboko wpływa na jakość życia ludzi i ich zachowania. Parafia nie może sama wygrać tej walki i potrzebuje sojuszy. „Współpracujemy z Mauro Casinghini, komisarzem nadzwyczajnym mianowanym przez rząd włoski, oraz z V Municypium, które z okazji przyjazdu papieża Leona XIV obiecało uporządkować plac przed kościołem, largo Mola di Bari. Ponadto jesteśmy w sieci ze wszystkimi instytucjami społecznymi w okolicy, czyli z Polo civico, aby zawsze wybierać to, co najlepsze dla dzielnicy” – relacjonuje duchowny.
Modlić się razem, wyzywając ciemność dzielnicy
Święty Paweł, apostoł narodów, zwracając się do wspólnoty rzymskiej, zachęcał, pisząc, że „gdzie wzrosło grzech, tam jeszcze obficiej zajaśniała łaska”. Słowo prorocze, które tu, w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego, spełnia się każdego dnia. „Parafia odpowiada na otoczenie, dając nadzieję, gościnność i głosząc Ewangelię” – podkreśla Canali.
Proboszcz wymienia z uzasadnioną dumą liczne inicjatywy wspólnotowe, które wzbogacają życie wiernych i dzielnicy, gdzie obok parafii działają Centrum Seniora, Siłownia Ludowa i Teatr-Biblioteka Quarticciolo miasta Rzym, wspólnie broniąc człowieczeństwa i kultury spotkania.
Łaska spotkania z Biskupem Rzymu
„Stworzyliśmy tzw. ‘Punkty Światła’: dwanaście grup, każda po dziesięć osób, które w kluczowych okresach roku, np. w Adwencie i Wielkim Poście, spotykają się w domach, aby się modlić. Przemierzają ciemne ulice dzielnicy i spotykają się jednocześnie w dwunastu domach, dając mocne świadectwo wiary. Mamy też dwadzieścia rodzin w grupie ‘Rodziny w drodze’; dwie wspólnoty neokatechumenalne; Wspólnotę Chrystusa Zmartwychwstałego; grupę Thalita Kum, skupiającą wdowy i małżonków rozdzielonych. Wreszcie powołaliśmy pięć grup zwanych ‘Magis’, od łacińskiego ‘więcej’, gdzie spotykają się młodzi po sakramencie Bierzmowania. Jest teatr parafialny z szkołą teatralną, uczęszcza do niej dwadziecioro dzieci, a nawet – dodaje proboszcz – sala prób dla zespołów muzycznych, wyposażona we wszystko, co potrzebne”.
Papież Leon XIV będzie mógł poznać wszystkie te parafialne inicjatywy, kiedy – jak mówi ojciec Dehonianin – „zejdzie do podziemi”, by odwiedzić życie kościelne Quarticciolo. „To spotkanie Biskupa Rzymu z naszą wspólnotą jest okazją łaski. Utwierdza nas w wierze i nadziei w trudnej dzielnicy Rzymu, pełnej sprzeczności. Przekazuje bliskość i czułość Kościoła wobec egzystencjalnych peryferii naszego miasta. Spotkanie papieża osobiście i sprawowanie z nim Mszy św. – podsumowuje ojciec Canali – doda sił tej wspólnocie, która nigdy się nie poddała, nawet w trudnych momentach dzielnicy, i która ma odwagę świadczyć wiarę z podniesioną głową”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

