Rekolekcje Oazy „Bartymeusz” w Licheniu
09 lipca 2026 | 15:13 | Biuro prasowe sanktuarium | Licheń Ⓒ Ⓟ
Fot. Emanuel SzymańskiPonad 150 osób uczestniczy w Oazie Chorych „Bartymeusz”, odbywającej się od 5 do 13 lipca w sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej. W wczasorekolekcjach biorą udział osoby chore, z niepełnosprawnościami, seniorzy oraz wolontariusze.
Dla wielu uczestników lipcowe spotkanie w Licheniu od lat jest ważnym punktem wakacji. – Kult Matki Bożej Licheńskiej i sanktuarium są nam bardzo bliskie – podkreśla Violetta Żółtkowska, organizatorka Oazy Chorych „Bartymeusz”.
Każdy dzień rekolekcji rozpoczyna się jutrznią. Uczestnicy biorą udział w konferencjach, adoracji Najświętszego Sakramentu i Eucharystii. Jest także czas na odpoczynek, rozmowy i spotkania w grupach. Wieczorami odbywają się tzw. pogodne wieczorki – spotkania z psychologami, wspólna zabawa przy muzyce, seanse filmowe i integracja.
Nazwa wspólnoty nawiązuje do ewangelicznego Bartymeusza – niewidomego żebraka spod Jerycha, który wołał do Jezusa: „Synu Dawida, ulituj się nade mną”. Historia jego wiary i uzdrowienia stała się inspiracją dla ks. Marka Bałwasa, poruszającego się na wózku inwalidzkim. To podczas prowadzonych przez niego przed laty rekolekcji narodziła się nazwa wspólnoty.
Jak podkreśla Jakub z Lipna, który po raz szósty uczestniczy w Oazie jako wolontariusz, rekolekcje są szczególnym doświadczeniem spotkania z osobami chorymi i cierpiącymi. – Oaza Chorych to szczególny czas, kiedy możemy wejść w rzeczywistość cierpienia drugiego człowieka. Dotykając osoby chorej, dotykamy Chrystusa. Pomagając pchać wózek inwalidzki, jesteśmy trochę jak Szymon z Cyreny, który pomagał Jezusowi nieść krzyż – powiedział.
Dodał, że rekolekcje mają dwa ważne wymiary: duchowy i ludzki. – Pierwszy z nich to codzienna Eucharystia, adoracja i modlitwa. W tym roku rekolekcje przeżywamy pod hasłem „Uczeń eucharystyczny”, zastanawiając się, jak na co dzień naśladować Chrystusa. Drugi to wymiar ludzki – wspólne rozmowy, pogodne wieczorki i budowanie relacji, które często pozostają na całe życie – zaznaczył.
Wolontariusze podkreślają, że choć przyjeżdżają do Lichenia, by pomagać osobom chorym i z niepełnosprawnościami, sami otrzymują bardzo wiele. – Przyjeżdżamy tutaj naładować baterie. Przez cały rok czekamy na ten czas i jesteśmy tutaj, aby pomagać fizycznie. Jednak okazuje się, że to nasi podopieczni wspierają nas duchowo, uczą pokory i napawają ogromnym entuzjazmem – mówi Violetta Żółtkowska.
Dla Moniki z Lipna, uczestniczki Oazy Chorych, licheńskie rekolekcje od ponad 20 lat są miejscem duchowego umocnienia. – W ubiegłym roku nie mogłam dotrzeć, ale tak bardzo tęskniłam za tym miejscem i ludźmi, że musiałam wrócić. To czas odnowienia relacji z Bogiem, Matką Bożą, naładowania duchowych akumulatorów i otwarcia się na drugiego człowieka. Tutaj naprawdę doświadcza się żywej obecności Pana Boga we wspólnocie – powiedziała.
Oaza Chorych „Bartymeusz” od ponad dwóch dekad gromadzi w Licheniu osoby chore, z niepełnosprawnościami, seniorów i wolontariuszy. Jak podkreślają uczestnicy, jest to czas modlitwy, formacji, wzajemnej pomocy i budowania wspólnoty, która dla wielu stała się „drugim domem”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.




