Drukuj Powrót do artykułu

REM: okładka „Machiny” niedopuszczalna

09 lutego 2006 | 21:05 | im, bł //mr Ⓒ Ⓟ

„Naruszone zostały zasady Karty Etycznej Mediów o szacunku i tolerancji oraz pierwszeństwie dobra odbiorcy” – uznała Rada Etyki Mediów oceniając projekt okładki „Machiny”, na której widnieje znana piosenkarka Madonna w sukni i pozie Matki Bożej Częstochowskiej.

„W związku z pojawieniem się w Internecie projektu okładki nowego pisma pt. «Nowa Machina», obrażającej uczucia religijne chrześcijan, Rada Etyki Mediów uznała, że zostały naruszone zasady Karty Etycznej Mediów – o szacunku i tolerancji oraz pierwszeństwie dobra odbiorcy” – czytamy w oświadczeniu.
Sprzeciw wobec okładki „Machiny”, w projekcie której wykorzystano wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, zgłaszali wcześniej ojcowie paulini opiekujący się sanktuarium na Jasnej Górze.
„Wykorzystanie wizerunku Matki Bożej do celów komercyjnych jest wysoce kontrowersyjne, a w szerokim odbiorze społecznym może stać się niebezpieczne” – napisali w oświadczeniu przesłanym KAI.
Paulini uważają, że zaplanowana i realizowana od kilku miesięcy kampania reklamowa, wykorzystująca wizerunek jasnogórskiego obrazu, jest działaniem grzesznym.
„Ostatnie wydarzenia w świecie pokazują, do czego można doprowadzić, gdy nadużywa się wizerunków i symboli wiary religijnej” – podkreślają zakonnicy. „W kontekście współczesnych wydarzeń taką obraźliwą wobec uczuć religijnych wielu obywateli reklamę, jak i przeprowadzanie tego typu kampanii medialnej, odczytujemy jako formę prowokacji!” – napisali.
W odpowiedzi na sprzeciw paulinów, redaktor naczelny „Machiny”, Piotr Metz, zaznaczył, że nie było jego intencją obrażanie ludzi. – Jeśli uważałbym, że okładka „Machiny” mogłaby obrazić czyjeś uczucia religijne nie zdecydowałbym się na jej publikację – powiedział KAI.
„Jeśli już mówimy o eksploatacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej to myślę, że to co się dzieje w samej Częstochowie z pamiątkami religijnymi, to co widziałem na Stadionie Dziesięciolecia, gdzie sprzedawane są dramatycznie infantylne pamiątki np. z wizerunkiem Jana Pawła II, to jest coś co bardziej powinno wywoływać protesty, bo na pewno razi uczucia estetyczne i budzi niesmak” – stwierdził. „Naszą intencją nie było obrażanie ludzi wierzących. Ten kolaż miał pokazywać, że w kulturze masowej nie ma żadnych świętości” – tłumaczył Metz.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.