Rodzinne Jawiszowice pożegnały śp. ks. infułata Stanisława Dadaka
05 czerwca 2016 | 08:34 | rk Ⓒ Ⓟ
Życie śp. ks. Stanisława Dadaka było nieustannym obumieraniem dla świata – podkreślił ks. Marek Studenski 4 czerwca podczas Mszy św. pogrzebowej w Jawiszowicach koło Oświęcimia. Uroczystościom pogrzebowym z udziałem licznych księży z diecezji bielsko-żywieckiej i archidiecezji krakowskiej przewodniczył biskup Piotr Greger. Trumna z ciałem wieloletniego kanclerza kurii diecezjalnej w Bielsku-Białej spoczęła na jawiszowickim cmentarzu, w grobie obok doczesnych szczątków rodziców 71-letniego kapłana.
W kazaniu wikariusz generalny diecezji bielsko-żywieckiej ks. Studenski opisując niezwykłą osobowości zmarłego 1 czerwca kapłana, podkreślił, jak ważna dla niego była pamięć o własnym chrzcie świętym. Wspomniał, że ksiądz kanclerz niczym relikwie przechowywał w specjalnym pudełku szatkę ze swojego chrztu, pamiątkę po przyjęciu tego sakramentu 27 lutego 1945 roku, dwa tygodnie po przyjściu na świat.
„Chciałem spojrzeć na życie ks. Stanisława przez pryzmat tego umierania w sakramencie chrztu świętego. Jego życie było cały czas takim obumieraniem dla świata. On przede wszystkim zanurzył, uśmiercił w wodach chrztu świętego pychę. To był człowiek skromny, nie przywiązywał się do żadnej rzeczy, no może poza jedną…” – zauważył kaznodzieja, przypominając o niezwykłej miłości księdza kanclerza do Słowenii. Przy okazji duchowny przekazał słowa kondolencji i zapewnienie o modlitwie od biskupa słoweńskiej diecezji Celje Stanislava Lipovška.
Dzieląc się wspomnieniami o zmarłym, wikariusz generalny zaznaczył, że ks. Stanisław był człowiekiem niesamowitej wdzięczności. „Był wdzięczny wobec swoich współpracowników. Potrafił dziękować i szanował każdego, zwracał uwagę na to, żeby nikogo nie urazić ” – dodał, wskazując na dobrą opinię o wieloletnim prefekcie seminarium duchownego wyrażaną do dziś przez jego licznych wychowanków.
Zdaniem ks. Studenskiego, zmarły kanclerz był człowiekiem olbrzymiej dyskrecji. „Był dyskretnym do granic. W chrzcie świętym utopił pragnienie rozgłosu i inne wady. Był człowiekiem ewangelicznej radości. Nie opuszczało go poczucie humoru” – wspominał ksiądz.
Bp Greger podkreślił, że z ks. Dadakiem łączyła go wspólna pasja wobec liturgii. „Przede wszystkim- i tak go zapamiętam – był teologiem liturgii. Miał świadomość, że sprawowanie liturgii jest najlepszą szkołą chrześcijańskiego życia, że to w liturgii objawiamy Chrystusa, a nie siebie samych. Myślę, że nie przesadzę, jeśli powiem, że ks. Stanisław swoje ziemskie życie uczynił liturgią” – dodał biskup.
Pożegnalne przemówienia nad trumną wygłosili też jawiszowicki proboszcz ks. Henryk Zątek, przedstawiciel parafii oraz Andrej Šurla, były lektor języka słoweńskiego na UŚ, który mógł się przekonać o tym, jak ksiądz kanclerz dobrze opanował język swojej drugiej ojczyzny. Słoweniec przypomniał, że zmarły był autentycznym przyjacielem tego bałkańskiego kraju i wielokrotnie dowiódł podczas swych kazań po słoweńsku, jak głęboko poznał duchowość słoweńską. „Kibicował skoczkom narciarskim ze Słowenii, albo raczej modlił się za nich” – wspominał.
Po Eucharystii, kondukt pogrzebowy, w którym nie zabrakło pocztów sztandarowych organizacji i szkół z Jawiszowic, Wilamowic i Oświęcimia, oraz wiernych w strojach regionalnych, przeszedł na pobliski cmentarz, gdzie w grobie rodziców kapłana spoczęła trumna z ciałem ks. Stanisława. Jedna z ostatnich pieśni, jaka rozbrzmiała podczas uroczystości była antyfona „Salve Regina”.
Śp. ks. infułat Stanisław Dadak urodził się 13 lutego 1945 roku w Jawiszowicach. Święcenia kapłańskie przyjął w 1968 roku z rąk metropolity krakowskiego kard. Karola Wojtyły w katedrze wawelskiej. Większość swego kapłańskiego życia, poza trzyletnim okresem, gdy był wikariuszem w Skawinie oraz gdy był prefektem seminarium, przepracował jako kurialista: najpierw jako notariusz w Kurii biskupiej w Krakowie, a po utworzeniu diecezji bielsko-żywieckiej w marcu 1992 roku jako kanclerz w Kurii w Bielsku-Białej. Połowę z 48 lat kapłańskiego życia poświęcił diecezji bielsko-żywieckiej
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


