Rok po śmierci papieża Franciszka jego głos pozostaje słyszalny
20 kwietnia 2026 | 20:53 | ts | Rzym Ⓒ Ⓟ
Piaxabay.com/Annette KlingnerPapież Franciszek podczas całego pontyfikatu nieustannie sprzeciwiał się wojnie i wzywał do pokoju. Słowa zmarłego przed rokiem, 21 kwietnia 2025, papieża nadal poruszają miliony i pokazują, jak potężne jest jego dziedzictwo, przypomniała korespondentka agencji niemieckojęzycznych w Rzymie, Severina Bartonitschek.
„Non rassegniamoci alla guerra!” – “Nie poddawajmy się wojnie!” – rozbrzmiał pod koniec lutego 2026 roku w znanym teatrze Ariston w San Remo głos papieża Franciszka, usilnie ostrzegający miliony uczestników najsłynniejszego włoskiego festiwalu muzycznego. Głos człowieka, który od 2014 roku ostrzegał przed III wojną światową, nie zamilkł nawet po jego śmierci 21 kwietnia 2025 r., w Poniedziałek Wielkanocny. Jego słowa przestrogi i jasne apele o pokój są dziś bardziej aktualne niż kiedykolwiek.
Papież, urodzony 17 grudnia 1936 roku w Buenos Aires w Argentynie, pozostaje popularny nawet po śmierci. Jego twarz wciąż widnieje na pocztówkach, kalendarzach i magnesach w licznych sklepach z pamiątkami Wiecznego Miasta. Dla wielu turystów odwiedzających Rzym wizyta przy jego grobie pozostaje obowiązkowa, mimo że tłumy w Bazylice Santa Maria Maggiore opadły, a dotychczasowe barierki zastąpiono trzema drewnianymi klęcznikami. Nawet miesiące po jego śmierci ludzie czekali w długich kolejkach, aby na chwilę zatrzymać się przy białym marmurowym grobowcu. Płotki chroniące przed naporem tłumu ciągnęły się przez duży plac za świątynią, usytuowany w pobliżu głównego dworca kolejowego Termini w Rzymie.
Długi czas cierpienia
Rok temu ludzie na całym świecie opłakiwali śmierć Franciszka i poprzedzający ją długi okres cierpienia. Ostatnie miesiące papieża, wybranego 13 marca 2013 roku, były naznaczone chorobą i długim pobytem w szpitalu. Z powodu zagrażającego życiu zapalenia płuc 88-latek spędził 38 dni w apartamencie papieskim w rzymskim szpitalu Gemelli.
Podczas gdy fotografowie i dziennikarze codziennie czekali przed szpitalem na jakiekolwiek oznaki życia, ludzie gromadzili się każdego wieczoru na Placu św. Piotra, na modlitwie o powrót do zdrowia dla papieża. Dopiero po trzech tygodniach ponownie usłyszeli głos papieża. W nagraniu audio osłabiony i z trudem łapiąc oddech, Franciszek podziękował wiernym za modlitwy.
Dziesięć dni później Watykan opublikował pierwsze zdjęcie Franciszka, na którym widać z tyłu, z boku jego pochyloną postać. Twarz była niewidoczna, ale mocno spuchnięta prawa ręka – tak. Tydzień później papież został wypisany ze szpitala na dwumiesięczny okres rekonwalescencji. Jednak po wyjściu Franciszek zrobił to, co przez cały jego pontyfikat trzymało w napięciu zarówno jego administrację, jak i media: robił to, na co miał ochotę, gdyż uparty Latynos nie dawał się kontrolować.
Legendarne wystąpienia aż do samego końca
I tak na wózku inwalidzkim „przeszedł” przez Drzwi Święte Bazyliki Świętego Piotra, zaskoczył pielgrzymów spontanicznym pojawieniem się podczas Mszy św. na Placu św. Piotra, odwiedził swoją ulubioną rzymską świątynię, Bazylikę Santa Maria Maggiore, i potajemnie przyjął brytyjską parę królewską.
W ostatnich dniach życia, okryty poncho w biało-zielone paski, kazał się wieźć do Bazyliki św. Piotra na krótką modlitwę. Tam witał zaskoczonych gości i błogosławił dzieci, tak jak podczas swojego ostatniego publicznego wystąpienia w Niedzielę Wielkanocną.
Niecałe 24 godziny przed śmiercią udzielił ważnego błogosławieństwa „Urbi et Orbi” i odczytano na głos jego wysoce polityczne orędzie wielkanocne. W nim wezwał ponownie do dialogu i pokoju, przypominając społeczeństwu o wojnach i konfliktach na całym świecie. Następnie odbył ostatnią podróż papamobile po placu Świętego Piotra. O 7:35 rano w Poniedziałek Wielkanocny jego serce przestało bić, a świat pożegnał pierwszego Latynosa i pierwszego jezuitę na tronie papieskim.
W jego prostym pogrzebie na placu Św. Piotra uczestniczyło ponad 250 000 osób. Franciszek prosił dziekana Kolegium Kardynalskiego, Giovanniego Battistę Re, aby raz jeszcze odczytał jego nieustanne prośby o pokój i wsparcie najsłabszych.
Liczni politycy na uroczystości pogrzebowej
Uroczystość pogrzebowa na Placu św. Piotra zgromadziła tłumy. W Mszy żałobnej przed Bazyliką św. Piotra uczestniczyli przedstawiciele ponad 30 Kościołów chrześcijańskich i ponad 150 krajów, w tym 12 koronowanych głów, 52 głowy państw i liczni szefowie rządów, również z wrogich lub ogarniętych konfliktami państw, takich jak Izrael, Palestyna, Iran, Indie i Pakistan. Przy okazji tej ceremonii spontaniczną rozmowę w Bazylice Watykańskiej odbyli prezydent USA Donald Trump i jego ukraiński odpowiednik, Wołodymyr Zełenski.
Zgodnie ze swoim życzeniem, Franciszek został pochowany w Bazylice Santa Maria Maggiore, poza murami Watykanu, które tak długo go “więziły” po ostatniej przejażdżce przez Rzym w papamobile. Niecałe dwa tygodnie później na jego następcę został wybrany Leon XIV, którego wybór prawdopodobnie ucieszyłby Franciszka.
Franciszek nie został zapomniany
Papież Argentyńczyk nie jest zapomniany. Oprócz jego krótkiego „występu” na Festiwalu Muzycznym w Sanremo, książki i wystawy sztuki są poświęcone jego pamięci; zwiastun jednego z nowych filmów rozpoczyna się od materiału filmowego ze spotkania z papieżem w Watykanie. Kilka miesięcy po jego śmierci jego imieniem został nazwany szpital w południowych Włoszech. I, co niemniej ważne, Leon XIV regularnie, w najróżniejszych kontekstach, cytuje swojego poprzednika. Franciszek umarł, ale jego głos pozostał słyszalny.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

