Rozmowa
Dr Szpytma, IPN: Ulmowie są symbolem wszystkich Polaków zamordowanych za pomoc Żydom
Ulmowie są dzisiaj – nie tylko w naszym kraju – symbolem tych wszystkich Polaków, którzy za pomoc Żydom zostali zamordowani – mówi dr Mateusz Szpytma, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej i krewny rodziny Ulmów. W wywiadzie udzielonym KAI opowiada również o wielu nieoczekiwanych zbiegach okoliczności, które pozwoliły rozpowszechnić historię „Samarytan z Markowej”. – To jest dla mnie coś, co się wymyka ludzkim kategoriom. Widzę w tym rękę wyższą – przyznaje.
RPA – zagubione dziedzictwo Mandeli
Uważam, że politycy w RPA wykorzystują imigrantów jako kozła ofiarnego własnych niepowodzeń. Rządowi nie udało się dostarczyć usług mieszkańcom. W obliczu przyszłorocznych wyborów o wszystkie problemy politycy obwiniają imigrantów, którzy – według nich – przyjeżdżają tu i zabierają miejsca pracy a południowoafrykańskim kobietom mężów. Tu i ówdzie ludzie są dość krytyczni wobec Nelsona Mandeli. Podsycają to również niektórzy politycy. Próbują zablokować jego dziedzictwo, mówiąc: to nie było tak, to stworzyły media. Taki pogląd na obecną sytuację w RPA przedstawił w rozmowie z KAI o. Russell Pollitt SI, dyrektor Instytutu Jezuickiego w Johannesburgu.
Czy papież Franciszek odwiedził tylko Mongolię?
“Nie ograniczamy wizyty w Mongolii tylko do tego kraju. Wspólnoty z innych krajów także tutaj przybyły. Z Kazachstanu też była mała delegacja. Ale w Kazachstanie bardzo modlono się w intencji wizyty. Jest to kraj sąsiedni i jesteśmy bardzo blisko siebie. Ta wizyta jednoczy nas jeszcze bardziej we wspólnej wizji, prawdziwszym braterstwie. Nie tylko powszechne braterstwo Kościoła, ale braterstwo sąsiednich krajów i wspólnot, które są bardzo podobne i generują większą siłę wspólnoty” – powiedział w rozmowie z KAI abp José Luís Mumbiela Sierra, biskup Ałmaty w Kazachstanie i przewodniczący Konferencji Biskupów Azji Środkowej.
Włoski misjonarz o Franciszkowym spojrzeniu na Chiny z Mongolii
Jutro chyba we wszystkich gazetach świata pojawi się scena z zakończenia mszy, gdy papież poprosił do siebie dwóch kardynałów z Hongkongu: Johna Tong Hona i nominata Stephena Chow, po czym podniósł ich ręce do góry. Powiedział, że biskup Chow zostanie niedługo kardynałem i że to nowy biskup Hongkongu. Przesłał wiadomość do Chin, do całego narodu chińskiego: proszę was, bądźcie dobrymi chrześcijanami i dobrymi obywatelami. Tak drugi dzień wizyty Franciszka w Mongolii ocenił w rozmowie z KAI o. Ernesto Viscardi ze zgromadzenia Matki Bożej Pocieszenia (Consolata), od ponad 20 lat posługujący w Mongolii.
Czego Mongolia oczekuje od papieża Franciszka?
W Mongolii żyje tylko około 1500 katolików. Wizyta papieża jest ważna nie tylko dla nich, tłumaczył mongolski religioznawca Dembrel Sukhbaatar z Narodowego Uniwersytetu Mongolii w rozmowie z Domradio archidiecezji kolońskiej. Zwrócił uwagę, że Kościół – mimo, że mały liczebnie – odgrywa dużą rolę w kraju.
Włoski historyk: „geopolityka” podróży Franciszka do Mongolii
“W podróży do Mongolii, która przypomina trochę kanapkę, znajdując się pomiędzy Rosją a Chinami, Papież “niczym kawałek szynki między kromkami chleba” pojechał w sam środek. Franciszek pojechał kontynuować politykę, którą rozpoczął już w 2012 papież Benedykt XVI. Ratzingerowi zależało na utrzymaniu kanału komunikacji z reżimem chińskim. W Chinach nie ma religijnych prześladowań, mają tam miejsce natomiast prześladowania niereligijne. Podobna sytuacja ma miejsce w innych wielkich krajach kontynentu azjatyckiego w Indiach, w Pakistanie” – mówi w rozmowie z KAI prof. Alberto Melloni, historyk Kościoła z Uniwersytetu w Modenie-Reggio Emilia.
Abp Szewczuk dla KAI: W Ukrainie naszą nadzieję składamy w ręce Boga
„W Ukrainie naszej nadziei nie możemy złożyć w niczyje ręce, jak tylko w ręce Boga. W obecnym czasie nasz Kościół nie tylko stara się reprezentować fundamentalne interesy naszego narodu i państwa, ale przede wszystkim wolę prostych ludzi, którzy powierzyli swoje życie, a nawet śmierć, naszemu Kościołowi” – mówi w rozmowie z KAI arcybiskup większy kijowsko-halicki Światosław Szewczuk. Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego w rozmowie z KAI mówi m. in. o rozpoczynjącym się 3 września Synodzie Biskupów w Rzymie i dramatycznej sytuacji w Ukrainie.
Włoski misjonarz podsumował pierwszy dzień pobytu papieża w Mongolii
Jest jedno zdanie w przemówieniu prezydenta, które uważam za bardzo ważne. Powiedział on, że ta wizyta Franciszka – pierwszego papieża, który odwiedza Mongolię, otwiera nową fazę w stosunkach między państwem mongolskim a Stolicą Apostolską – w ten sposób pierwszy dzień tego historycznego wydarzenia, 2 września, scharakteryzował w rozmowie z KAI ewłoski kapłan o. Ernesto Viscardi ze Zgromadzenia Matki Bożej Pocieszenia (Consolata), od 20 lat misjonarz w Mongolii.
Kolumbijski misjonarz: dzieła miłosierdzia przyszłością Kościoła w Mongolii
Dzieła miłosierdzia przyszłością Kościoła w Mongolii – mówi w rozmowie z KAI o. Yeinson Andrés Galvis Ospina ze Zgromadzenia Matki Bożej Pocieszenia (Consolata), kolumbijski misjonarz w tym kraju.
Argentyńska misjonarka w Mongolii: niełatwo być częścią Kościoła, który jest mniejszością
“Mam nadzieję, że to będzie bardzo rodzinna pielgrzymka, że to będzie spotkanie ojca z dziećmi, spotkanie naszego Kościoła z Przewodnikiem. Pewnie papież powie, że jesteśmy dla niego bardzo ważni, pomimo tego, że jest nas mało. Jesteśmy ważni dla Franciszka i dlatego tu przyjechał. Ufam, że umocni nas w wierze. Nie jest łatwo być częścią Kościoła, który jest zdecydowaną mniejszością” – zaznacza siostra Sandra Garay, Argentynka ze Zgromadzenia Matki Bożej Pocieszenia – Consolata, od 20 lat misjonarka w Mongolii. W rozmowie z KAI zakonnica mówi m.in. o tym, co to znaczy być chrześcijaninem w Mongolii, swojej pracy i co „mała trzódka” mongolskich katolików może ofiarować Kościołowi powszechnemu.


