Drukuj Powrót do artykułu

Rząd chce złagodzić kary za obrazę uczuć religijnych

07 stycznia 2026 | 17:01 | Ordo Iuris, lk | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Josh Applegate/Unsplash

Ministerstwo Sprawiedliwości przekazało do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych projekt zmian w Kodeksie karnym prowadzących do usunięcia kary pozbawienia wolności z przepisów dotyczących przestępstwa obrazy uczuć religijnych. – Polska absolutnie nie rezygnuje z ochrony uczuć religijnych i znieważanie wiary będzie nadal karane, ale konieczne jest ujednolicenie prawa polskiego ze standardami europejskimi – uważa minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Zdaniem Instytutu Ordo Iuris, orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zmierza jednak do tego, aby prawa wierzących miały mniejszą ochronę niż prawo do krytyki religii.

Planowane zmiany w Kodeksie karnym, w którym zamieszczone są przepisy dotyczące obrazy uczuć religijnych, to konsekwencja wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. ETPC orzekł w sprawie „Rabczewska przeciwko Polsce”, uznając, że Polska naruszyła art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności — prawo do wolności słowa.

W wywiadzie prasowym w 2009 r. Dorota Rabczewska „Doda” powiedziała, że „bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię”, bo – jej zdaniem – „ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła”. Pytana, o kim mówi, dodała: „O tych wszystkich gościach, którzy spisali te wszystkie niesamowite historie”. Polski sąd skazał ją za to na 5 tys. zł grzywny. Sprawa trafiła do polskiego Trybunału Konstytucyjnego, który w 2015 r. orzekł, że karalność znieważenia uczuć religijnych nie narusza konstytucji.

Doda zaskarżyła ten wyrok w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu, który uznał 15 września 2022 r., że Polska naruszyła Europejską Konwencję Praw Człowieka skazując piosenkarkę Dodę za obrazę uczuć religijnych. Wyrok ETPC mówił, że złamany został przepis konwencji gwarantujący każdemu prawo do wolności wyrażania opinii i nakazał Polsce wypłacenie piosenkarce 10 tys. euro zadośćuczynienia.

Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy, że według ETPC skazanie Rabczewskiej było nieproporcjonalnie surowe, ponieważ polskie sądy nie rozważyły należycie granic między wolnością wypowiedzi a ochroną uczuć religijnych.

Zgodnie z dotychczasowym brzmieniem art. 196 Kodeksu karnego: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2″.

W związku z wyrokiem ETPC, zdaniem resortu, konieczne są zmiany legislacyjne w Kodeksie karnym. Projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny usuwa z art. 196 k.k. karę pozbawienia wolności do 2 lat. Pozostawia natomiast grzywnę i ograniczenie wolności, co – tłumaczy ministerstwo – „ma zapobiec nadmiernej surowości sankcji i dostosować je do standardów Konwencji”. Zmiana wyeliminuje ryzyko tymczasowego aresztowania i „podkreśla konieczność wyważenia wolności słowa z ochroną uczuć religijnych”.

Ministerstwo sprawiedliwości tłumaczy, że projekt nie przewiduje dekryminalizacji obrazy uczuć religijnych. – Polska absolutnie nie rezygnuje z ochrony uczuć religijnych i obrażanie czy znieważanie wiary będzie nadal karane zgodnie z obowiązującym prawem. Jestem tego mocnym zwolennikiem, choć zdaję sobie sprawę, że to niezwykle delikatna kwestia, a granice są płynne. Konieczne jest jednak ujednolicenie prawa polskiego ze standardami europejskimi – stwierdza minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Jak dodaje, wprowadzane zmiany „są odpowiedzią na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a nie decyzją polityczną”. – To tylko korekta katalogu kar, więc kto uważa, że może budować w Polsce nienawiść na tle religijnym, ten bardzo się pomyli – podkreśla Żurek.

W sierpniu 2025 r. Instytut Ordo Iuris – przypominając sprawę Doroty Rabczewskiej – w swojej analizie przewidywał, że Polska będzie wkrótce zmuszona przyjąć w prawie karnym linię orzeczniczą Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Ordo Iuris przypomniał też ewolucję tego orzecznictwa.

Ordo Iuris podkreśla, że prawo gwarantuje wolność słowa, prasy i twórczości artystycznej, polegającą na głoszeniu poglądów, które mogą nie podobać się innym. Europejski Trybunał Praw Człowieka w latach 90. wypracował na ten temat pewien kompromis.

Z jednej strony przyjęto szerokie rozumienie wolności słowa, włączając do niej także tzw. prawo do obrażania. Z drugiej strony, ETPC dopuścił możliwość ograniczania prawa do obrażania z uwagi na prawa innych osób: prawo do ochrony reputacji lub prawo do ochrony uczuć religijnych. Kluczowe, zdaniem ekspertów Ordo Iuris, jest tu słowo „dopuścił”, gdyż według ETPC państwa mogą, ale nie muszą karać obrazę uczuć religijnych. Bezwzględnym obowiązkiem jest jedynie zapewnienie pokoju religijnego – przeciwdziałanie fizycznej agresji między wyznawcami różnej religii i osobami niewierzącymi oraz wypowiedziom, które do takiej agresji mogą prowadzić. Natomiast w uznaniu państw pozostawiona jest kwestia, czy chcą zwalczać także wypowiedzi mniejszego kalibru, które są obraźliwe dla wierzących, ale nie wiążą się z groźbą przemocy. Jeśli jednak państwo zdecyduje się na objęcie wzmocnioną ochroną uczuć wierzących, to musi się liczyć z kontrolą Europejskiego Trybunału Praw Człowieka pod kątem zgodności takiego działania z wolnością słowa.

Większość państw europejskich wybrała opcję minimum. Część z nich – jak Polska, Niemcy, Austria, Turcja, Finlandia czy Portugalia – utrzymuje w swoich kodeksach karnych przepisy przewidujące kary grzywny lub pozbawienia wolności za różne formy obrazy uczuć religijnych. Niektóre państwa (np. Polska i Litwa) mają przepisy umożliwiające nakładanie kar administracyjnych na media czy przedsiębiorców obrażające uczucia religijne. W praktyce kary za obrazę uczuć religijnych są wymierzane rzadko i mają raczej wymiar symboliczny. Kary więzienia praktycznie się nie zdarzają.

Ordo Iuris argumentuje, że przez 30 lat ETPC trzymał się założenia, iż w ramach wolności słowa można krytykować religię i jej wyznawców, w tym kwestionować ich dogmaty, pod warunkiem, iż odbywa się to w konstruktywny sposób – krytyka musiała być merytoryczna.

Jednak w 2018 r. Trybunał wyrokiem w sprawie „E.S. przeciwko Austrii” dopuścił nawet karanie konstruktywnej krytyki islamu, odchodząc od wcześniejszego kryterium i oceniając wypowiedzi pod kątem „islamofobii”. Cztery lata później w sprawie Doroty Rabczewskiej ETPC uznał zaś, że nawet wypowiedzi „bezproduktywnie obraźliwe” nie mogą być karane przez państwo, co oznacza znaczne ograniczenie ochrony uczuć religijnych na rzecz rozszerzonej wolności słowa.

Ordo Iuris konkluduje, że przełomowe wyroki w ostatnich latach sygnalizują odchodzenie ETPC od równowagi między wolnością słowa a ochroną religii, przez co prawa wierzących zaczynają mieć mniejszą ochronę niż prawo do krytyki religii.

Zdaniem Instytutu, obecny kierunek orzeczniczy wzbudza obawy o naruszenie spokoju religijnego i możliwy kryzys zaufania do europejskiego systemu ochrony praw człowieka, gdyż coraz więcej form ataku na religię może być dopuszczalne, jeśli nie wiąże się z przemocą.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.