Rzymskokatoliccy biskupi Ukrainy: nie odpowiadajmy agresją na agresję ani nienawiścią na nienawiść
14 września 2026 | 18:12 | pb | Lwów Ⓒ Ⓟ
Fot. Szyszka8075 – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=129682746Zapytajmy siebie przed Bogiem nie tylko: „Co oni nam kiedyś zrobili?”. Zapytajmy także: „Co ja dzisiaj robię, aby zło się nie powtórzyło?”. Wezwali do tego rzymskokatoliccy biskupi Ukrainy w orędziu do narodów: ukraińskiego i polskiego oraz wszystkich ludzi dobrej woli. Apelują, by nie odpowiadać agresją na agresję ani nienawiścią na nienawiść.
Wskazują na narastające napięcie w relacjach polsko-ukraińskich, kiedy odżywają na nowo „dawne rany, w przestrzeni publicznej padają ostre słowa, pojedyncze przypadki przemocy lub niegodnego zachowania są przenoszone na całe narody, a pamięć historyczna, która powinna uczyć mądrości, jest wykorzystywana jako narzędzie nowej wrogości”. Przypominają słowa św. Pawła: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.
Podkreślają, że wspólna polsko-ukraińska historia „ma karty wielkiego dobra, współpracy i wzajemnej pomocy, ale ma także karty przemocy, niesprawiedliwości i niewinnie przelanej krwi”. „Nie wolno ich przemilczać ani upiększać. Ofiarom przysługuje prawo do pamięci i godnego pochówku, ich rodzinom – szacunek dla przeżywanego bólu, a prawdzie historycznej – uczciwe i rzetelne badanie. Pochylamy głowę przed wszystkimi niewinnymi ofiarami. Ich pamięć wzywa nas, abyśmy zrobili wszystko, co możliwe, by podobne zło nigdy więcej się nie powtórzyło” –zaznaczają hierarchowie, wskazując jednocześnie, że „prawda wyzwala tylko wtedy, gdy nie staje się bronią przeciwko drugiemu człowiekowi”, gdy idzie w parze z miłością.
Zauważają, że pojednanie chrześcijańskie nie oznacza zapomnienia, lecz oznacza pamięć, która służy sprawiedliwości, nie rodząc nowej nienawiści. „Wina moralna nie jest dziedziczona wraz z narodowością, językiem czy nazwiskiem. Ci, którzy popełniali zbrodnie w przeszłości i odeszli już z tego świata, stanęli przed Sprawiedliwym Sędzią, który zna całą prawdę o ludzkich czynach i sercach. Ale pewnego dnia przed Nim staniemy także my. I Pan zapyta nas już nie o to, co zrobili nasi przodkowie, lecz o to, co my zrobiliśmy z historią, którą odziedziczyliśmy. Czy stała się ona dla nas nauczycielką mądrości? Czy nauczyła współczuć z cudzym bólem? Czy przeciwnie – pozwalamy, aby dawne zło zrodziło nowe zło?” – pytają biskupi.
Zaznaczają, że „jesteśmy odpowiedzialni za każde słowo i każdy czyn, abyśmy sami nie stali się przyczyną nowej krzywdy, nowej nienawiści, a w konsekwencji – także nowych zbrodni między naszymi narodami”. Wskazują, że dziś „szczególnie potrzebujemy rozbrojenia języka”, że „miłość do własnego narodu nie wymaga pogardy dla innego, a prawdziwy patriotyzm nie buduje się na poniżaniu sąsiada”.
Zapewniają, że Ukraińcy pamiętają o wielkim dobru, jakie naród polski okazał po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji rosyjskiej, za które wyrażają głęboką wdzięczność. „Uświadamiamy sobie również, że zachowanie niektórych Ukraińców w Polsce może słusznie budzić rozczarowanie czy oburzenie. Niewdzięczność, brak szacunku dla praw i zwyczajów kraju pobytu czy brak odpowiedzialności wymagają uczciwej oceny moralnej, sprawiedliwej kary, a w niektórych przypadkach również deportacji. Prosimy zarazem pamiętać, że czyn konkretnego człowieka jest jego osobistą odpowiedzialnością i nie może stawać się cechą charakterystyczną całego narodu” – przestrzegają hierarchowie.
Ukraińców doświadczających w Polsce przejawów nienawiści, zniewag, poniżenia czy niesprawiedliwego traktowania, proszą, by nie odpowiadali „agresją na agresję ani nienawiścią na nienawiść”. „Pamiętajmy, że jeden wrogi komentarz czy niegodny czyn nie jest głosem całego narodu polskiego. Obok bolesnych doniesień zachowajmy w sercu pamięć o Polakach, którzy otwierali przed nami swoje domy, przyjmowali nasze dzieci, pomagali uchodźcom, leczyli rannych, zbierali pomoc, modlili się za Ukrainę i – co najważniejsze – nadal czynią nam dobro. Niech zło jednego człowieka nie przesłoni nam dobra tysięcy innych” – radzą biskupi.
Zwracają uwagę, że „Ukraińcy żyjący w Polsce są wezwani do wyrażania wdzięczności także swoim stylem życia: poprzez szacunek dla praw kraju, który ich przyjął, jego kultury i tradycji, uczciwość w pracy, odpowiedzialność za słowa oraz życzliwość w relacjach z ludźmi. Pamiętajcie, że wasze ewentualne wykroczenia zostaną surowo ocenione nie tylko przez życzliwych Gospodarzy tej ziemi, ale i przez waszych współobywateli – zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie” – wzywają hierarchowie.
Proszą o dokładanie własnej cegiełki do budowania sprawiedliwych, uczciwych i dobrosąsiedzkich relacji między obu narodami. „Przekazujmy dzieciom prawdę i pamięć, ale nie dziedziczoną nienawiść. Uczmy je odróżniać pamięć od zemsty, patriotyzm od pogardy, a odpowiedzialność osobistą – od oskarżenia zbiorowego. Niech młode pokolenie dziedziczy po nas nie obowiązek kontynuowania dawnych konfliktów, lecz mądrość niezbędną do tego, by je zakończyć” – podkreślają rzymskokatoliccy biskupi.
Zwracają się również do polityków, dziennikarzy i przedstawicieli życia publicznego, zauważając, że „ból historyczny nie powinien stawać się narzędziem walki politycznej, a uczucia narodowe – środkiem mobilizacji przeciwko innemu, a w konsekwencji – także własnemu narodowi”. „Niech historycy badają przeszłość, abyśmy my i nasi potomkowie nie musieli powtarzać błędów poprzednich pokoleń; politycy zaś niech sprzyjają temu procesowi, nie szukając własnej korzyści w gorzkich nieporozumieniach między naszymi narodami” – proszą hierarchowie.
Przypominając, że św. Jan Paweł II „usilnie wzywał Polaków i Ukraińców do oczyszczenia pamięci historycznej i wzajemnego przebaczenia”, wskazują, że „nie oznacza to zapomnienia”, lecz takie pamiętanie, aby „pamięć już więcej nie zabijała”. „Przebaczenie nie znosi sprawiedliwości – oczyszcza ją z zemsty. Pojednanie nie zamazuje historii – nie pozwala historii po raz kolejny stać się przyczyną przyszłego rozlewu krwi. A temu, czego ludzie nie będą w stanie dokonać sami, dopomoże Bóg Wszechmogący, jeśli tylko będziemy kroczyć Jego drogami” – zapewniają biskupi.
Wzywają parafie i wspólnoty kościelne „do modlitwy za wszystkie niewinne ofiary, do wspierania spotkań Ukraińców i Polaków, młodzieży i rodzin, do sprzyjania uczciwemu dialogowi historycznemu oraz do niesienia pomocy tym, którzy stają się ofiarami wrogości ze względu na swoje pochodzenie. Niech każda wspólnota i każdy z nas uczyni choćby jeden konkretny krok, który buduje szacunek i służy zaufaniu” – proponują hierarchowie.
Tłumaczą, że „przeszłość już się dokonała”, ale „przyszłość nie została jeszcze napisana”, i to „my jesteśmy za nią odpowiedzialni. „Dlatego zapytajmy siebie przed Bogiem nie tylko: «Co oni nam kiedyś zrobili?». Zapytajmy także: «Co ja dzisiaj robię, aby zło się nie powtórzyło?». Bo właśnie z tego będziemy zdawać sprawę. Niech nasze słowa leczą, a nie ranią. Niech nasza pamięć służy prawdzie, a nie nienawiści. Niech sprawiedliwość prowadzi do pojednania, a miłość do własnej Ojczyzny uczy szacunku do Ojczyzny drugiego człowieka” – piszą rzymskokatoliccy biskupi Ukrainy.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

