S. Hyzińska na Dzień Dziecka: bez dzieci słabną rodziny, parafie, szkoły i wspólnoty
01 czerwca 2026 | 15:36 | ar | Warszawa Ⓒ Ⓟ
Fot. Katherine Hanlon/Unsplash– Bez dzieci słabną rodziny, parafie, szkoły, miejscowości i wspólnoty. Przyszłość narodu spoczywa na rodzinach, w których dzieci są przyjmowane z miłością, chronione i wychowywane do odpowiedzialności – napisała s. Wiesława Hyzińska CSFN, przełożona Prowincji Warszawskiej Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu, w apelu na Dzień Dziecka. Zakonnica zwróciła się do rodziców, dziadków, nauczycieli, wychowawców, duszpasterzy i wszystkich, którym powierzono troskę o dzieci.
S. Hyzińska podkreśliła, że 1 czerwca dorośli patrzą na dzieci z radością, widząc „ich uśmiech, ufność, pytania, marzenia i tę niezwykłą zdolność do nadziei, której dorośli często uczą się od najmłodszych na nowo”.
Jak zaznaczyła, Dzień Dziecka jest nie tylko świętem najmłodszych, ale również pytaniem skierowanym do dorosłych. – Jaki świat im zostawiamy? Jakie rodziny, wspólnoty, parafie, szkoły i relacje budujemy dla tych, którzy przyjdą po nas? – pyta przełożona warszawskich nazaretanek.
Zakonnica zwróciła uwagę na kryzys demograficzny w Polsce. Przypomniała, że według wstępnych danych GUS w 2025 r. urodziło się ok. 238 tys. dzieci. Jak napisała, to najniższa liczba urodzeń od zakończenia II wojny światowej. – Polska coraz szybciej staje się krajem ludzi starszych, zamykających się szkół i przedszkoli, pustoszejących domów i rodzin, w których coraz rzadziej słychać dziecięcy głos – zauważyła.
– Trzeba powiedzieć to z całą powagą: bez dzieci słabną rodziny, parafie, szkoły, miejscowości i wspólnoty. Przyszłość narodu spoczywa na rodzinach, w których dzieci są przyjmowane z miłością, chronione i wychowywane do odpowiedzialności. Takich rodzin potrzeba dziś Polsce bardziej niż kiedykolwiek – podkreśliła s. Hyzińska.
Przełożona Prowincji Warszawskiej nazaretanek zaznaczyła, że przyczyn kryzysu demograficznego nie można sprowadzać wyłącznie do problemów finansowych, braku mieszkań i trudnych warunków materialnych. Jak dodała, są to sprawy ważne, a państwo powinno traktować je poważnie.
– Młode rodziny potrzebują realnego wsparcia, bezpieczeństwa, stabilności i szacunku. Widzimy jednak również głębszy kryzys kultury odpowiedzialności – napisała.
W apelu s. Hyzińska przypomniała, że wiele osób rodziło się i dorastało w czasach znacznie trudniejszych, gdy brakowało mieszkań, wygody i bezpieczeństwa ekonomicznego, a nad Polską ciążył komunizm. – Mimo to rodziny podejmowały wysiłek przekazywania życia, wychowania dzieci i budowania domu – wskazała.
Zakonnica podkreśliła, że jej apel ma charakter troski, a głównym adresatem są dorośli. – Młody człowiek nie staje się odpowiedzialnym ojcem ani odpowiedzialną matką sam z siebie. Ktoś musi go wcześniej nauczyć miłości, wierności, cierpliwości, służby, szacunku do życia i odpowiedzialności za drugiego człowieka – napisała.
Jak zaznaczyła, siostry zakonne patrzą na ten problem z perspektywy życia poświęconego Bogu oraz służby rodzinie i wychowaniu. – Nasze macierzyństwo ma wymiar duchowy, wychowawczy i wspólnotowy. Od wielu lat towarzyszymy dzieciom, młodzieży, rodzicom, nauczycielom i wychowawcom – podkreśliła s. Hyzińska.
Dodała, że dziecko bardzo potrzebuje dorosłych, którzy pokazują mu, że życie człowieka dojrzewa „w relacji, odpowiedzialności i miłości”.
Przełożona warszawskich nazaretanek przestrzegła przed przerzucaniem całego ciężaru kryzysu na młodych. – Jeżeli młody człowiek od dzieciństwa słyszy głównie o własnym sukcesie, własnym komforcie, własnym planie i własnej niezależności, trudno oczekiwać, że w dorosłości sam odkryje piękno poświęcenia – napisała.
– Przyszłych rodziców trzeba wychowywać od najmłodszych lat. Zbyt często nasze zdania zaczynają się od „ja”, coraz rzadziej od „my” – zauważyła s. Hyzińska.
Jak podkreśliła, młodzi mają prawo do nauki, pracy, rozwoju, pasji i marzeń. – To wszystko jest dobre i potrzebne. Groźne staje się to wtedy, gdy wygoda zajmuje miejsce odpowiedzialności, a życie drugiego człowieka zaczyna być postrzegane jako przeszkoda w osobistych planach – zaznaczyła.
Zakonnica zaapelowała o wychowanie dzieci i młodzieży do dojrzałej miłości. – Uczmy dziewczęta i chłopców, że rodzina rodzi się z odpowiedzialności, wierności, szacunku i gotowości do przyjęcia drugiego człowieka – napisała.
Podkreśliła, że warunki materialne trzeba poprawiać, a młode rodziny wymagają wsparcia. – Państwo, samorządy, szkoły, parafie i wspólnoty powinny robić więcej. Ale serce zdolne do przyjęcia życia trzeba formować od dzieciństwa – wskazała.
– Nie wolno nam budować przyszłości na kulturze ucieczki od trwałych więzi. Dziecko wymaga czasu, cierpliwości, obecności, granic, rezygnacji i miłości, która trwa także wtedy, gdy dorosły jest zmęczony. Właśnie dlatego rodzicielstwo pozostaje jednym z najpoważniejszych aktów ludzkiej dojrzałości – napisała s. Hyzińska.
Przełożona warszawskich nazaretanek zaznaczyła, że Siostry Najświętszej Rodziny z Nazaretu patrzą na dziecko przez tajemnicę Nazaretu. – Nazaret uczy, że dziecko potrzebuje domu, relacji, pracy, modlitwy, bezpieczeństwa i dorosłych, którzy potrafią kochać mądrze – wskazała.
Jak dodała, dziecko potrzebuje matki i ojca, rodziny, nauczycieli, wychowawców, dziadków, duszpasterzy i ludzi, którzy nie boją się odpowiedzialności za drugiego człowieka.
– Dlatego proszę wszystkich: uczmy dzieci odpowiedzialności za siebie i za innych. Za rodzinę. Za słabszych. Za wspólnotę. Za Polskę. Za Kościół. Za przyszłość, która nie powstanie sama – zaapelowała s. Hyzińska.
Zakonnica podkreśliła, że dziecko wychowane wyłącznie do osobistego sukcesu może kiedyś wiele osiągnąć. – Dziecko wychowane do miłości i odpowiedzialności będzie umiało budować życie dobre także dla innych – napisała.
W apelu zwróciła się również do młodych dorosłych, rodziców, dziadków, nauczycieli, wychowawców i parafii. Młodych dorosłych poprosiła, aby „nie bali się zakładać rodzin i przyjmować dzieci jako dar, a nie ciężar”. Rodzicom przypomniała, że wychowują nie tylko synów i córki, ale także przyszłych ojców i przyszłe matki. Dziadków poprosiła o wspieranie młodych rodzin doświadczeniem, czasem i spokojem, a nauczycieli i wychowawców o dostrzeganie w dziecku nie tylko ucznia, ale człowieka potrzebującego mądrego prowadzenia.
– Proszę parafie, aby były miejscem przyjaznym rodzinom, także tym zmęczonym, poranionym i nieidealnym – napisała s. Hyzińska.
Na zakończenie przełożona warszawskich nazaretanek podkreśliła, że dzieciom należy życzyć przede wszystkim mądrych dorosłych obok. – Dorosłych, którzy kochają i wymagają. Chronią i uczą samodzielności. Słuchają i potrafią wskazać drogę. Wiedzą, że dziecko potrzebuje nie tylko prezentu, lecz czasu, rozmowy, bezpieczeństwa, wiary i przykładu życia – napisała s. Wiesława Hyzińska CSFN.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

