Sandomierz – zakończenie nabożeństw majowych w ogrodach „Quo vadis”
31 maja 2026 | 21:23 | ks. wk | Sandomierz Ⓒ Ⓟ
Fot. ks. Wojciech KaniaMaj to w polskiej tradycji szczególny czas modlitwy ku czci Matki Bożej. Tak było również w Sandomierzu, gdzie na zakończenie nabożeństw majowych wierni zgromadzili się w ogrodach Diecezjalnego Centrum Formacyjnego „Quo vadis”.
Przez lata ostatnia majówka odbywała się na pokładzie statku płynącego po Wiśle. Tym razem organizatorzy musieli zmienić miejsce spotkania z racji na niski stan Wisły, zaledwie 86 cm, jednak nie wpłynęło to na jego wyjątkowy charakter. Rozbrzmiały słowa Litanii Loretańskiej i pieśni maryjnych, a zgromadzeni wspólnie dziękowali za miesiąc poświęcony Matce Bożej.
W nabożeństwie uczestniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, kapłani, siostry zakonne, alumni seminarium, kapitan żeglugi Tadeusz Prokop, a także liczni wierni świeccy. Piękną oprawę muzyczną przygotowała schola z parafii Trójcy Przenajświętszej w Rudniku nad Sanem pod kierunkiem ks. Krystiana Kusztyba. Dzięki ich śpiewowi majowe nabożeństwo nabrało szczególnego klimatu, a zgromadzeni chętnie włączali się we wspólny śpiew pieśni maryjnych.

Fot. ks. Wojciech Kania
W słowie wieńczącym bp Krzysztof Nitkiewicz podziękował wszystkim za organizację oraz za obecność i zachęcał, aby pielęgnować osobistą relację z Matką Bożą. Przypomniał, że Litania Loretańska należy do najstarszych, oficjalnie zatwierdzonych form oddawania czci Maryi. Wymienia tytuły, przymioty i określenia Matki Bożej. Podobnie jest z pieśniami maryjnymi, które przed chwilą śpiewaliśmy. Niezależnie od tego, każdy w charakterystyczny dla siebie sposób, spontanicznie zwraca się do Maryi. Tak po prostu, jak dziecko do matki, wystarczy jedno słowo Mama. To dobrze, że nasza pobożność maryjna posiada te dwa oblicza, co czyni ją zakorzenioną w tradycji i bardzo autentyczną, naturalną – mówił biskup, który następnie, po odśpiewaniu Apelu Jasnogórskiego, udzielił zgromadzonym błogosławieństwa.
Wieczorne spotkanie upłynęło w atmosferze skupienia, ale także radości płynącej ze wspólnej modlitwy. Choć tym razem nie było rejsu po Wiśle, uczestnicy podkreślali, że najważniejsze pozostało niezmienne, wspólne uwielbienie Boga i zawierzenie Maryi spraw osobistych, rodzinnych oraz całej diecezji.
Na zakończenie ks. Józef Szczepański, dyrektor Centrum „Quo vadis, oraz pan Tomasz Winiarski przygotowali dla uczestników niespodziankę w postaci przejazdu repliką pojazdu, którym św. Jan Paweł II poruszał się w trakcie pierwszej pielgrzymki do Polski.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

